Czy warto myć samochód na mrozie?
Zima, nawet niespecjalnie mroźna, potrafi dać się we znaki kierowcom. Zwłaszcza ze względu na brud i problem jego usunięcia. Roztopione pośniegowe błoto to trudna rzecz do odczyszczenia, ale czy w ogóle powinniśmy myć auto, kiedy na dworze temperatura jest bliska zeru?
Myjka ciśnieniowa to już standard we wszystkich myjniach. To urządzenie wielozadaniowe, nadające się do mycia zarówno karoserii, podwozia i silników, jak też stanowisk obsługi, bramy wjazdowej, czy nawet ścian warsztatu. Płynąca pod ciśnieniem woda łatwo dociera do najtrudniej dostępnych miejsc i zakamarków, wymywając z nich złogi smarów.
Co jednak zrobić, kiedy temperatura spadnie poniżej zera? Jak zadbać o sprzęt, aby zamarzająca ciecz nie spowodowała szkód?
Troska o sprzęt
– W przypadku zamkniętych i dobrze ogrzewanych warsztatów nie ma oczywiście żadnego problemu – mówi Dariusz Szczęśniak, ekspert technologiczny firmy Nilfisk, producenta urządzeń czyszczących. Jednak zastrzega: – Jeżeli jednak ktoś dysponuje zewnętrznym stanowiskiem mycia pojazdów lub myje w pomieszczeniach, gdzie nie ma żadnego ogrzewania powinien wziąć sobie do serca kilka zasad.
Przede wszystkim – dużo lepsze efekty nie tylko zimą – daje korzystanie z myjki gorącowodnej. W przypadku urządzenia na zimną wodę, niektóre nadzwyczaj uciążliwe zabrudzenia trzeba poprawiać użyciem szczotki albo większej ilości detergentów. Gorąca woda daje lepsze i szybsze efekty. Ma jednak tę wadę, że przy niskich temperaturach otoczenia strumień ciepłej wody wytwarza obłoki pary i utrudnia warunki pracy operatora szczególnie w pomieszczeniach, które nie maja odpowiedniej wentylacji.
Innym problemem może być kwestia bezpieczeństwa. Woda, spływająca po posadzce, szybko zamarza. Tworzy się wówczas niechciane lodowisko, na którym łatwo się poślizgnąć i złamać rękę. Dlatego duże myjnie samochodowe wyposażone są w podgrzewane posadzki. To jednak rozwiązanie dość drogie, na które można sobie pozwolić tylko przy większych inwestycjach.
– Lód może poczynić wielkie szkody, na przykład spowodować pęknięcia pomp, głowic i zaworów. Dlatego, jeżeli ktoś zamierza stosować myjkę ciśnieniową w warunkach niskich temperatur, powinien zakupić urządzenie, które jest dodatkowo zabezpieczone termicznie i wyposażone w specjalny układ antyzamarzaniowy. Zestaw czujników temperatury, element grzewczy i specjalna dodatkowa pompa zabezpieczą w odpowiednim momencie taką myjkę i jej osprzęt nawet do -20°C. – stwierdza Dariusz Szczęśniak.
Jak zauważa ekspert, zdarza się też, że ktoś posiada ocieploną i zadaszoną myjnię lub warsztat, ale zostawia urządzenie „z piątku na poniedziałek” w nieogrzewanym pomieszczeniu. Lub też rezygnuje całkowicie z używania myjki przez okres zimowy. Wówczas, należy wypompować z maszyny całą wodę, aby nie dopuścić do jej zamarznięcia, a do specjalnego zbiornika nalać odpowiedni płyn o niskiej temperaturze zamarzania. – Wybierając myjkę warto zwrócić uwagę na montowany specjalny wlew, z którego operator może skorzystać, mając na względzie, że urządzenie może zamarznąć. W skrajnych przypadkach pomóc może nawet zwykły płyn do szyb, trzeba tylko zwrócić uwagę, w jakiej temperaturze zamarza – podkreśla specjalista.
Co oprócz myjki?
Oczywiście warsztaty są różne – w każdym mamy do czynienia z innymi rodzajami podłoża i zabrudzeń. Oprócz myjki wysokociśnieniowej warto mieć także na stanie odkurzacz do czyszczenia na sucho i mokro. To łatwe w obsłudze urządzenia zaprojektowane tak, by w pełni sprostać wyzwaniom różnych branż, w tym motoryzacyjnej. Jeżeli mówimy o typowo zimowych zabrudzeniach, takich jak topniejący śnieg czy brudne błoto, to dużo częściej będziemy korzystać z opcji czyszczenia na mokro. Zwykły domowy odkurzacz nie poradzi sobie z takim zadaniem.
Jeśli natomiast mamy do czynienia z posadzką zmywalną, warto nabyć dobrą szorowarkę. Na rynku dostępne są różne wersje takich urządzeń. W przypadku branży motoryzacyjnej warto zwrócić uwagę na szorowarki jednobiegowe do pracy na mokro.
Do czyszczenia dużych warsztatów czy salonów samochodowych zalecany jest natomiast automat szorująco-zbierający, który łączy w sobie zalety zarówno odkurzacza do pracy na mokro jak i szorowarki. Automat nie tylko pozwoli na szybkie wyczyszczenie podłogi, ale także zbierze wodę pozostawiając posadzkę suchą i bezpieczną.
– Myjka ciśnieniowa to urządzenie wielozadaniowe. Nadaje się do mycia zarówno karoserii, jak i bramy wjazdowej, czy nawet ścian warsztatu. Jednak zawsze należy zachować zdrowy rozsądek i postępować zgodnie z przepisami BHP. Absolutnym przeciwwskazaniem do korzystania z myjki ciśnieniowej będzie obecność instalacji elektrycznej w sprzątanej przestrzeni – zwraca uwagę Dariusz Szczęśniak. I dodaje: – Oczywiście nawet najnowocześniejsze maszyny czyszczące nie pozbędą się brudu same, jeśli nie będziemy z nich regularnie korzystać. Jednak zakup takiego sprzętu może znacznie ułatwić i skrócić sprzątanie, a więc odciążyć pracowników i sprawić, że chętniej będą się oni brali za porządki.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: