Cupra Ateca Special Edition – dla wymagających

Podczas Geneva Motor Show 2019 zaprezentowano specjalną edycję Cupry Ateki, łączącą sportowe osiągi z wyjątkowym wykończeniem. Zamówienia na ten model będą możliwe w czwartym kwartale 2019 roku.

Specjalnie zaprojektowane dla Cupry Ateki Special Edition 20-calowe koła z miedzianymi felgami nie tylko podkreślają wygląd pojazdu, ale też poszerzają rozstaw kół i zapewniają dodatkową przestrzeń na klocki hamulcowe Brembo. Elementy z włókna węglowego w miedzianym kolorze podkreślają wyszukany kształt lusterek bocznych oraz spoilera zapewniającego dodatkowy docisk aerodynamiczny.  W tym sportowym SUV-ie wprowadzono również układ wydechowy Akrapovic, który nie tylko obniża wagę pojazdu o około 7 kg, ale także dostarcza szczególnych doznań dźwiękowych podczas jazdy.

Na przednich fotelach kubełkowych, tylnej kanapie oraz obiciu drzwi wykorzystano tapicerkę alcantara w kolorze Petrol Blue. Dobrane odcienie kolorystyczne współgrają z czarnym obramowaniem otworów wentylacyjnych i konsoli środkowej. Listwy z włókna węglowego o miedzianej barwie okalają z kolei deskę rozdzielczą i kontrolery nawiewu.

Sercem samochodu jest czterocylindrowy silnik 2.0 TSI z  turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem, które zapewniają moc 300 KM i moment obrotowy równy 400 Nm.  Siedmiostopniowa skrzynia biegów DSG oraz napęd na cztery koła 4Drive dbają o sprawne przenoszenie tych wartości na asfalt, co przekłada się na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5,2 s.

Najnowsze

Kobiety, które zmieniły świat motoryzacji

Co łączy lusterka wsteczne, oznakowanie pasów ruchu oraz kierunkowskazy? To wykorzystywane w codziennej podróży udogodnienia jazdy samochodem, które zostały wynalezione przez pomysłowe kobiety. Pionierki motoryzacji zmieniły całą branżę i przetarły szlaki kolejnym pokoleniom kierowców. Oto pięć kobiet, które dzięki talentowi i odwadze zrewolucjonizowały świat samochodów.

June McCarroll (1867-1954) wyznaczyła pasy ruchu

Gdyby trzeba było wskazać jednego wynalazcę, który łączyłby kreatywność z determinacją, byłaby nim June McCarroll. W 1917 roku McCarroll, z zawodu lekarka, podczas jazdy do swojego kalifornijskiego gabinetu została zepchnięta przez ciężarówkę. Stwierdziła wtedy, że linia dzieląca jezdnię na dwie połowy zapobiegłaby temu wypadkowi. 
 
Jej pomysł pozostawał bez odpowiedzi ze strony lokalnych władz, lecz McCarroll postanowiła nie składać broni. Własnoręcznie wymalowała pasy na wybranym odcinku drogi, a następnie wraz ze stowarzyszeniami kobiecymi rozpoczęła kampanię na rzecz rozszerzenia tej inicjatywy. W końcu władze Kalifornii uchwaliły prawo wprowadzające to rozwiązanie, przez co 5 600 kilometrów dróg stanowych podzielono linią, wyznaczając pasy ruchu. Dziś system znaków poziomych obowiązuje praktycznie na całym świecie.
 

Florence Lawrence (1886-1938) – gwiazda, kolekcjonerka, innowatorka

Na cmentarzu w Hollywood można znaleźć nagrobek z napisem „Pierwsza gwiazda kina”. Należy do Florence Lawrence, jednej z najsłynniejszych hollywoodzkich aktorek przełomu XIX i XX wieku, która w swoim dorobku zebrała niemal 300 ról filmowych. Jednak Lawrence miała wiele pasji poza filmem, a jedną z najważniejszych była motoryzacja. Aktorka była prawdziwą miłośniczką samochodów, dysponującą pokaźną kolekcją najróżniejszych modeli. Nie ograniczała się do prowadzenia aut, lecz także zajmowała się ich naprawą i usprawnianiem. Wykorzystała swój kreatywny umysł by zaprojektować ruchome łopatki wskazujące kierunek jazdy samochodu, a także znak STOP, który pojawiał się po naciśnięciu hamulca. Wynalazki te z czasem zamieniły się we współczesne kierunkowskazy i światła hamowania. Lawrence nigdy nie opatentowała swoich pomysłów, a jej wkład w rozwój branży jest nie do przecenienia.
 

Mary Anderson (1866-1953) opatentowała wycieraczki

Pewnego wietrznego dnia 1902 roku Mary Anderson, farmerka i hodowca winorośli z Alabamy, zwiedzała z córkami Nowy Jork. Gdy jechały taksówką w zacinającym marznącym deszczu, Anderson zwróciła uwagę na kierowcę, który co chwila zatrzymywał się, aby usunąć śnieg i błoto z przedniej szyby. Tak wpadła na pomysł wycieraczek. Po powrocie do Alabamy Anderson zaczęła wspólną pracę z projektantem nad odpowiednim mechanizmem, sterowanym dłonią z wnętrza pojazdu. Opatentowała swój wynalazek, ale nie znalazła wtedy nikogo, kto chciałby go wykorzystać. Po wygaśnięciu patentu wycieraczki zaczęły być montowane jako standardowe wyposażenie większości modeli.
 

Dorothy Levitt (1882-1922) – najszybsza kobieta na świecie

Dziennikarka, pisarka, aktywista na rzecz kobiet oraz kierowca wyścigowy, któremu nie straszne było prowadzenie dowolnego pojazdu mechanicznego, zarówno na lądzie jak i na wodzie. Brytyjka Dorothy Levitt przeszła do historii, kilkukrotnie ustanawiając światowe rekordy prędkości. Przykładowo, w 1905 roku zasiadła za kierownicą roadstera, rozpędzając go do 146 km/h. Dzięki swoim umiejętnościom zajęła się samochodami zawodowo. Podobno wśród osób, które uczyła jazdy, była nawet Królowa Aleksandra – żona Edwarda VII. W swojej książce z 1909 roku pt. „Kobieta i samochód” Levitt radziła prowadzącym kobietom, by zawsze miały przy sobie lusterko do spoglądania za siebie w razie potrzeby. Tą poradą autorka zapowiedziała powstanie ważnego wynalazku poprawiającego bezpieczeństwo podczas jazdy. Kilka lat później lusterka wsteczne stały się standardem na wyposażeniu wszystkich aut.
 

… oraz kobieta, która zachowała przeszłość Seata

Jej nazwiska nie znajdzie się w gazetach i magazynach, ale dla historii Seata jest kimś wyjątkowym. Wieloletnia kierowniczka biura prasowego zaczęła systematycznie zachowywać pojedyncze modele, które uznała za ważne dla historii przedsiębiorstwa: pierwsze lub ostatnie egzemplarze, edycje specjalne, samochody dla VIP-ów oraz pojazdy okolicznościowe. Elvira Beloso pozostawiła wybrane pojazdy w zakamarkach barcelońskiej fabryki w Zona Franca z przekonaniem, że z czasem staną się świadectwem dziedzictwa firmy. Dzięki temu Seat posiada dziś kolekcję 317 zabytkowych samochodów. Za przechowaniem znacznej części z nich stoi właśnie Elvira i jej determinacja.

Najnowsze

Edyta Klim

Czterej pancerni i… Kasia

Katarzyna Toborowicz jest wolontariuszką w Muzeum Techniki Wojskowej w Zabrzu i dzięki temu ma możliwość jeżdżenia… czołgiem T-34!

Jak to się stało, że masz możliwość jeżdżenia czołgiem T-34?

Od 2011 roku jestem wolontariuszką w Muzeum Techniki Wojskowej w Zabrzu i tak zaczęła się moja przygoda z czołgiem T-34. Uczyłam się tam budowy i mechaniki, nie tylko czołgu, ale również innych sprzętów wojskowych, które były wtedy na „placu”. Razem z kolegą Michałem, a wcześniej z Komendantem (dyrektorem naszego Muzeum), opiekowaliśmy się tym czołgiem – oni jako kierowcy, a ja jako osoba odpowiedzialna za wieżę. Pierwszy raz mogłam pokierować czołgiem 3 lata temu, a na dzień dzisiejszy ja obsługuję czołg jako kierowca, a kolega Darek jest odpowiedzialny za wieżę i pełni funkcję kierowcy zapasowego.

Militaria to Twoja bajka?

Militaria to dla mnie, nie tylko pojazdy wojskowe, ale także zbieranie mundurów rekonstrukcyjnych do danego sprzętu, epoki. W swojej szafie mam niestety niewiele mundurów, bo mimo tak długiej „zabawy” w militaria, nie zawsze są na to fundusze, a nie są to tanie rzeczy.

Czy idzie także za tym zainteresowanie historią wojen?

Nie zawsze to musi być powiązane, można np. interesować się samym pojazdem, ale już niekoniecznie jego historią czy działaniami wojennymi z nim związanymi.

Jak to się wszystko zaczęło? Kiedy się zorientowałaś, że Cię wciąga właśnie taka pasja?

Każdy może zostać wolontariuszem w naszym muzeum i zacząć się „bawić w wojsko”, więc ja też w 2011 roku postanowiłam spróbować. Spodobało mi się to: pierwszy zlot, pierwsza maszyna, którą prowadziłam, no i później czołg, który został mi powierzony na stan. Poza tymi wszystkimi maszynami, są jeszcze ludzie – grupa przyjaciół, z którą bardzo się zżyłam. Traktujemy się, jak wielka rodzina, a nawet tam poznałam mojego męża! (śmiech)

Jak się prowadzi czołg? Czym i w jaki sposób się nim kieruje? I ile właściwie widzi się z niego?

Komfort w prowadzeniu czołgu, tak naprawdę zależy od danego modelu. Jako kierowca czołgu T-34 mogę śmiało powiedzieć, że trzeba mieć trochę siły, ze względu na brak wspomagania. Zasada jego prowadzenia różni od prowadzenia auta. Jest w nim wprawdzie sprzęgło, hamulec, gaz i skrzynia biegów, ale nie ma kierownicy. W zamian są dwa drągi, które hamują za pomocą cięgieł dany PMS, czyli Planetarny Mechanizm Skrętu. To powoduje zatrzymanie, bądź przyhamowanie jednej gąsienicy, dzięki czemu można skręcić w lewo lub prawo. Z pozycji kierowcy, wbrew pozorom, można wiele zobaczyć. Jednak ze względu na to, że właz jest bardziej po lewej stronie, niż na środku, to widok z prawej strony jest ograniczony. Dlatego jest potrzebna ta druga osoba na wieży, która doskonale widzi wszystko dookoła czołgu.

Robisz przejażdżki bardziej prezentacyjne?

Przejażdżki tym czołgiem robi się rzadko, ze względu na to, iż jest to jeden z niewielu sprawnych egzemplarzy. Tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba.

Czym wyróżnia się T-34? Jest dla Ciebie wyjątkowy?

T-34 ma w sobie, swojego rodzaju urok, może ze względu na styl i prostotę wykonania. Swoim kształtem przypomina kaczkę, a gdy jedzie to słychać specyficzny dźwięk dobijania gąsienic, stąd jego nazwa potoczna to kaczka lub kaczor. Ten czołg skradł moje serce, kiedy jeszcze byłam dzieckiem i oglądałam serial „Czterej pancerni i pies”, bo kto wtedy nie chciał poprowadzić czołgu? Mój mąż się nawet śmieje, że kocham ten czołg bardziej od niego! (śmiech)

Czy jakaś naturalna przeszkoda jest w stanie powstrzymać taki czołg?

Są naturalne przeszkody, które są w stanie zatrzymać czołg, np. za szeroki rów, podłoże za bardzo gliniaste (może się przykleić „brzuchem” do niego), czy woda – jeżeli czołg nie jest odpowiednio przygotowany do przeprawy wodnej. Duże znaczenie ma tu także umiejętność jazdy kierowcy, ponieważ jeżeli wjedzie na górkę czy przewrócone drzewo pod złym kątem, to czołg może się przewrócić na bok. 

Traktujesz to zajęcie, jak interesującą pasję, czy jest to też w pewnym sensie gotowość bojowa?

Nigdy nie postrzegałam swojej pasji w taki sposób. Jest to dla mnie sposób na spędzenie wolnego czasu, spotykanie się z przyjaciółmi i wspaniała zabawa. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że jeżeli padnie z góry hasło: „Uwaga mobilizacja”, to schowam głowę w piach. Podjęłabym to wyzwanie, bo do wojska chciałam iść od zawsze, niestety nie udało mi się to, z przyczyn niezależnych do końca ode mnie. 

Najnowsze

Audi Q4 e-tron concept – spojrzenie w przyszłość

Minął już rok, odkąd w Genewie zadebiutował pierwszy seryjnie produkowany model Audi z w pełni elektrycznym napędem - e-tron. Teraz niemiecki producent prezentuje koncepcyjne Audi Q4 e-tron - kompaktowego SUV-a

Długość 4,59 m, szerokość 1,90 m, wysokość 1,61 m – z takimi wymiarami Audi Q4 e-tron concept można nazwać średniej wielkości SUV-em. Jeśli zaś chodzi o wnętrze auta, jest wprost przeciwnie – rozstaw osi 2,77 m stawia Audi Q4 e-tron concept przynajmniej o jedną klasę wyżej. Z racji tego, że w samochodzie tym nie ma tunelu środkowego, Q4 e-tron concept oferuje zarówno z przodu, jak i z tyłu bardzo dużo miejsca na nogi.

Poczucie przestronności podkreślone jest doborem kolorów wnętrza. W górnej części przedziału pasażerskiego dominują barwy jasne i ciepłe, natomiast ciemna wykładzina podłogi i ciemne dywaniki definiują jego dolną sekcję. Podsufitka, słupki przy oknach, górna część tapicerki drzwi oraz deska rozdzielcza, pokryte są białą i beżową mikrofibrą. Zamiast pokrytych chromem, metalowych dekorów, powierzchnie powleczone są wysokiej jakości lakierem wielowarstwowym. Malowany w strukturze mrozu plexiglas na ekranie aplikacji, tworzy intensywny efekt głębi. Cztery fotele ze zintegrowanymi zagłówkami pokryte są alcantarą, a jakość ich wykonania jest jakością ręcznej roboty. Cała tapicerka przeszyta jest podwójnym, grubym ściegiem.

Za kierownicą umieszczony jest ekran wirtualnego kokpitu wyświetlający wszystkie najważniejsze informacje dotyczące prędkości, poziomu naładowania akumulatora i nawigacji. Nowością jest tu wielkoformatowy wyświetlacz danych na szybie na wprost wzroku kierowcy – head-up display, z funkcjami rozszerzonej rzeczywistości. Wyświetlacz może ukazywać najważniejsze informacje w takiej formie graficznej, gdzie np. strzałki nawigacji nakazujące skręt, wyświetlą się jakby na nawierzchni drogi.

Panel sterowania, zaprojektowany jako zespół elementów dotykowych umieszczonych na ramionach kierownicy, służy do obsługi często wybieranych funkcji. Pośrodku, powyżej konsoli środkowej, umieszczono ekran dotykowy o przekątnej 12,3 cala, z poziomu którego obsługuje się funkcje infotainment i funkcje pojazdu.

Dla łatwiejszej obsługi, ekran zwrócony jest w stronę kierowcy. Pod nim zamontowano pasek przycisków obsługi klimatyzacji. Z racji tego, że na konsoli środkowej nie trzeba było umieszczać elementów funkcjonalnych, takich jak dźwignia zmiany biegów, czy przycisk lub dźwignia uruchamiające hamulec ręczny, zaprojektowano ją jako obszerny schowek, zawierający miejsce do bezprzewodowego ładowania telefonu komórkowego. Ponadto znajduje się tam przycisk wyboru trybów jazdy. Oprócz konwencjonalnego schowka umieszczonego poniżej, możliwość schowania butelek z napojami dają też specjalnie skonstruowane schowki w górnej części drzwi.

Stylistycznie Q4 e-tron concept to typowe Audi. Świadczy o tym duży Singleframe, na którym znajduje się logo marki. Podobnie jak w pierwszym produkcyjnym Audi z elektrycznym napędem, również w tym pojeździe koncepcyjnym zamiast tradycyjnej osłony chłodnicy zamontowano płaską, prawie pionową powierzchnię, zamkniętą w ośmiokąt Singleframe. Powietrze dostarczane jest do samochodu za pośrednictwem dwóch dużych wlotów rozciągających się od dolnych krawędzi diodowych reflektorów LED Matrix, aż do dolnego spojlera w przodzie auta.

Duże 22-calowe koła oraz linia dachu obniżająca się lekko ku tyłowi nadają autu dynamicznego wyglądu. Rzucające się w oczy, szerokie pasmo świetlne łączące ze sobą światła tylne Q4 e-tron concept, to zapożyczenie stylistyczne z Audi e-tron.

Modularna platforma dla aut elektrycznych MEB daje możliwość zastosowania różnych wariantów napędu i poziomów mocy. W Audi Q4 e-tron concept przednia i tylna oś napędzane są osobnymi silnikami elektrycznymi. Między osiami nie ma mechanicznego połączenia. Zamiast tego, elektroniczny sterownik pilnuje tego, by moment obrotowy był na obu osiach optymalnie skoordynowany.

Elektryczny motor tylnej osi generuje moc 150 kW i moment napędowy 310 Nm. Silnik z przodu wytwarza 75 kW mocy i 150 Nm momentu. Moc systemowa to 225 kW. Akumulator umieszczony w podłodze pojazdu ma pojemność 82 kWh, co daje zasięg ponad 450 kilometrów (wg standardów cyklu WLTP). Akumulator może być ładowany z maksymalną mocą 125 kW. By go naładować do poziomu ok. 80 procent, wystarczy zaledwie 30 minut.

Wysokonapięciowy system akumulatora jest optymalnie dopasowany do wymiarów Audi Q4 e-tron concept. Ma on kształt płaskiego, szerokiego bloku umieszczonego poniżej przedziału pasażerskiego. Masa całego systemu to 510 kilogramów. W ten sposób środek ciężkości auta zlokalizowany jest mniej więcej na tym samym poziomie, co środek ciężkości przeciętnego sedana z konwencjonalnym napędem. Obciążenie osi jest zbalansowane idealnie na poziomie 50:50. Przednie zawieszenie Q4 e-tron concept to kolumny MacPhersona z adaptacyjnymi amortyzatorami. W tyle zastosowano zawieszenie wielowahaczowe z osobno montowanymi sprężynami i adaptacyjnymi amortyzatorami.

Najnowsze

Mitsubishi Engelberg Tourer debiutuje w Genewie

Prototypowy SUV wykorzystuje nową generację hybrydowego układu napędowego, stosowanego od kilku lat w Outlanderze PHEV.

Engelberg jest wyjątkowym ośrodkiem narciarskim w środkowym regionie Szwajcarii, oferującym wspaniałe panoramy widokowe i znanym zarówno ze świetnie przygotowanych tras zjazdowych, jak i z trudnych zjazdów poza trasą, które zapewniają radość i poczucie wolności najbardziej wymagającym narciarzom freeride’owym i freestyle’owym oraz snowboardzistom.

Engelberg Tourer korzysta z systemu Twin Motor PHEV autorstwa Mitsubishi, który został opracowany i sprawdzony przy tworzeniu modelu Outlander PHEV. Akumulator trakcyjny o dużej pojemności jest zamontowany pod podłogą pośrodku pojazdu. Przekazuje on moc do silników umieszczonych są z przodu i z tyłu, pozostawiając przy tym dość miejsca na przestronną kabinę mieszczącą 3 rzędy siedzeń. Zasięg elektryczny wynosi 70 km.

Silnik spalinowy, to jednostka benzynowa o pojemności 2,4 litra przeznaczona do pracy w systemie PHEV. W szeregowym trybie hybrydowym silnik spalinowy pracuje jako napęd generatora i osiąga wysoki współczynnik sprawności, a większa pojemność skokowa zapewnia cichszą pracę i niższe zużycie paliwa.

Engelberg Tourer oferuje system MMC Twin Motor ze stałym napędem 4WD zapewnianym przez silniki napędzające przednią i tylną oś. Bazując na wiedzy zebranej dzięki całej serii wyczynowych Lancerów Evolution, wykorzystuje też aktywną kontrolę znoszenia, by dostosować podział momentu obrotowego między przednimi kołami do aktualnych warunków drogowych. Komponenty te są używane razem ze zintegrowanym układem kontroli napędu czterech kół Super All-Wheel Control (S-AWC).

Najnowsze