Karolina Chojnacka

Co Polacy sądzą o samochodach elektrycznych?

Drogie w zakupie, ale tańsze w utrzymaniu i mniej podatne na awarie – tak, według najnowszego badania InsightOut Lab we współpracy z Volkswagenem, Polacy widzą samochody elektryczne. Co jeszcze sądzimy o autach na prąd?

Jakie jest podejście Polaków do fundamentalnych kwestii związanych z samochodami elektrycznymi? Najnowszy raport opublikowany przez InsightOut Lab we współpracy z marką Volkswagen odpowiada na to pytanie.

Grupa ankietowanych osób miała za zadanie określić, na ile zgadza się lub nie zgadza się z popularnymi tezami dotyczącymi użytkowania samochodów na prąd. Tezy ty były skupione na najważniejszych czynników związanych z zakupem, eksploatacją i utrzymaniem samochodu:

• Serwis auta elektrycznego jest tańszy niż samochodu spalinowego.

• Auta elektryczne są mniej awaryjne niż samochody z silnikiem spalinowym.

• Ogólny koszt utrzymania auta elektrycznego jest niższy niż samochodu z silnikiem spalinowym.

• Auta elektryczne są drogie.

Wnioski?

Zdaniem respondentów, samochody elektryczne są drogie, ale rzadziej trafiają do serwisu, a jazda nimi jest tańsza niż samochodami z silnikiem spalinowym.

Aż 84% badanych zgodziło się z opinią, że auta na prąd są drogie (odpowiedź „zdecydowanie zgadzam się” zaznaczyło aż  46% ankietowanych).

71% respondentów uważa, że jazda samochodem elektrycznym jest tańsza niż autem z silnikiem spalinowym. 27% zdecydowanie zgadza się z tą tezą, a 44% raczej się z nią zgadza. Również koszty utrzymania samochodu przemawiają na korzyść aut elektrycznych. Zdaniem ponad połowy ankietowanych (65%) są one niższe niż w przypadku samochodów z silnikami spalinowymi.

Co Polacy sądzą o samochodach elektrycznych?

Przeczytaj też: Kobiety cenią bezpieczeństwo na drodze bardziej od mężczyzn. Co jeszcze jest istotne dla Polaków w trakcie długich podróży samochodem?

A co z awaryjnością? 23% badanych nie wie, czy samochody elektryczne psują się rzadziej, czy częściej niż auta z silnikiem spalinowym. Większość (61%)uznaje jednak pod tym względem wyższość samochodów na prąd, zdecydowanie lub raczej zgadzając się z tezą, że auta na prąd są mniej awaryjne niż samochody z silnikiem spalinowym. Ponadto prawie połowa respondentów (45%) jest zdania, że tańszy jest również serwis samochodu elektrycznego.

Z badania wynika również, że jeśli ankietowani stanęliby przed wyborem, czy kupić auto droższe w zakupie, ale tańsze w utrzymaniu, czy może tańsze w zakupie, ale droższe w utrzymaniu, większość (82%) wybrałaby to pierwsze (droższe w zakupie, ale tańsze w eksploatacji).

Według danych PSPA w Polsce zarejestrowano dotychczas 6837 samochodów elektrycznych oraz 5434 aut hybrydowych typu plug-in, co daje łączną liczbę 12271 pojazdów. Ich kierowcy mogą korzystać z 1194 stacji ładowania rozmieszczonych w całym kraju.

Najnowsze

Udany weekend Karoliny Pilarczyk. Nawet nieznajomość toru jej nie zatrzyma!

Podczas rozgrywanej na torze w Koszalinie kolejnej rundy zawodów Drift Open Karolina Pilarczyk zajęła drugie miejsce w najwyższej klasie – Masters. W odniesieniu sukcesu nie przeszkodziła jej nieznajomość toru ani bardzo wysoka temperatura.

Tor w Koszalinie jest uważany za bardzo wymagający, mimo to Karolina błyskawicznie się odnalazła się na nowym dla siebie obiekcie. 52. runda Drift Open w Koszalinie odbyła się, podobnie jak poprzednia, w Kielcach, z udziałem publiczności.

Ta reagowała niezwykle żywiołowo na popisy Karoliny i innych kierowców, a jedyna w klasie Masters zawodniczka rozdała mnóstwo autografów. Wszystkim dawał się we znaki upał, zdarzyły się nawet przypadki zasłabnięć z powodu wysokiej temperatury.

Udany weekend Karoliny Pilarczyk. Nawet nieznajomość toru jej nie zatrzyma!

Zawody Drift Open są rozgrywane w tym roku w nieco zmienionej formule – już podczas kwalifikacji uczestnicy rywalizują w parach. Karolina wygrała swój pojedynek i awansowała do Top 16 klasy Masters. W drodze do finału musiała rywalizować z drifterami, którzy dysponowali nawet dwukrotnie mocniejszymi autami. Mimo to udało jej się pokonać kolegów z toru i dopiero w finale musiała uznać wyższość Jerzego Tecława.

Zespół Karoliny nie ma zbyt wiele czasu na świętowanie sukcesu, bo już w najbliższy weekend – 21-22.08 – kolejne zawody. Tym razem różowy Nissan z logo Petronas Syntium pojawi się na trzeciej rundzie Driftingowych Mistrzostw Polski na torze w Kielcach.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie, dwoma ekskluzywnymi, specjalnymi edycjami 007, inspirowanymi samochodami z filmu „No Time to Die”. Nowa współpraca między Astonem Martinem i EON Productions, dostarcza Astona Martina Vantage i DBS Superleggera.

Film „No Time to Die” będzie mieć swoją światową premierę w listopadzie tego roku. Wystąpią w nim cztery kultowe samochody sportowe Astona Martina: kultowy DB5; klasyczny Aston Martin V8; najnowszy super GT marki, DBS Superleggera; oraz wyjątkowy Aston Martin Valhalla – nadchodzący hipersamochód firmy z silnikiem umieszczonym centralnie.

Z tej okazji Aston Martin oferuje dwie edycje specjalne upamiętniające premierę „No Time To Die”, z których każda jest dostępna w ograniczonej liczbie.

Wiceprezes i dyrektor kreatywny Astona Martina, Marek Reichman, powiedział:

Stworzenie 007 Edition jest zawsze ekscytującym wyzwaniem, ponieważ pracujemy nad rozwojem i stylizacją samochodu, który ucieleśnia legendę Jamesa Bonda. To zaszczyt zastosować starannie dobraną stylistykę inspirowaną 007 do naszych samochodów sportowych, co daje naszym klientom możliwość posiadania wyjątkowego fragmentu historii zarówno kina, jak i motoryzacji.

Przeczytaj też: James Bond sprzedaje swojego Astona

Pierwszym z dwóch specjalnych modeli jest Vantage 007 Edition, zainspirowany oryginalnym Astonem Martinem V8, który zadebiutował jako samochód agenta 007 w filmie „The Living Daylights” w 1987 roku, a także pojawia się w „No Time to Die”.

Opierając się na budzącym grozę sportowym stylu i agresywnych osiągach zwykłego Vantage, nowy samochód oferuje unikalne elementy stylizacji nadwozia, na czele z specjalnie zaprojektowaną siatkową osłoną chłodnicy z chromowaną ramką, która nawiązuje do wyglądu klasycznego V8 marki. Dalsze szczegóły stylistyczne obejmują przerywany żółty dyfuzor inspirowany paskami ostrzegawczymi na rakietach filmowego samochodu. Vantage 007 Edition może być też dostarczony z zestawem nart z limitowanej edycji inspirowanych „The Living Daylights” i bagażnikiem na narty – nawiązując do „zimowej” limuzyny V8 z filmu.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Samochód będzie dostarczany w kolorze Cumberland Grey, a jego wnętrze będzie pokryte czarną obsydianową skórą i ciemnym chromem z logo 007 umieszczonym na środkowej konsoli samochodów wyposażonych w manualną skrzynię biegów. Osłony przeciwsłoneczne wszystkich samochodów będą miały inne subtelne nawiązanie do filmu w postaci haftowanej częstotliwości stacji radiowej – 96,60 FM –  którą miłośnicy 007 z pewnością kojarzą z częstotliwością rosyjskiej policji, której Bond użył podczas ucieczki w „The Living Daylights”.

Dostępny w wersji manualnej lub automatycznej, Vantage 007 Edition posiada również boczną plakietkę Vantage i jest ograniczony do 100 sztuk na całym świecie.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Drugim z dwóch specjalnych modeli jest Aston Martin DBS Superlegger, który jest ściśle ograniczony do zaledwie 25 samochodów seryjnych dostępnych na całym świecie, posiadających taką samą specyfikację jak muskularny DBS Superlegger z nadchodzącego filmu.

Moc 715 KM zapewniona jest przez 5,2-litrowy silnik V12 z podwójnym turbodoładowaniem, a jego szczytowy moment obrotowy wynosi 900 Nm.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Do DBS Superleggera 007 Edition Aston Martin dodał mnóstwo stylizacji i udoskonaleń konstrukcyjnych, które dodatkowo podnoszą jego atrakcyjność. Samochód ma specjalną farbę zewnętrzną w kolorze Ceramic Grey, obudowami lusterek, splitterem, dyfuzorem i tylnym Aeroblade IITM wykonanym z czarnego włókna węglowego. Wyjątkowe dla edycji 007 są również efektowne wizualnie błyszczące czarne 21-calowe obręcze kół Y-Spoke. Ta specjalna edycja zawiera również plakietkę 007 na błotniku, wykończoną w kolorze chromu z czarną emalią i folią ze stali nierdzewnej Silver 007 nałożoną na tylny spojler.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Cena? DBS Superleggera 007 Edition dostępny będzie od 279 025 funtów, a Vantage 007 Edition od 161 000 funtów. Pierwsze dostawy rozpoczną się w I kwartale 2021 roku.

Przeczytaj też: Aston Martin DB5 w specyfikacji „James Bond” wrócił do produkcji!

Najnowsze

Karolina Chojnacka

RAM 1500 TRX – najszybszy i najwszechstronniejszy pick-up świata? Znamy jego cenę!

Bezpośredni konkurent Forda F-150 Raptor, zwalisty, amerykański pick-up RAM 1500 TRX przyśpiesza do setki w 4,5 sekundy, a pod maską kryje silnik V8 o pojemności 6,2 l i mocy 712 KM. Ford ma ich „zaledwie” 450 KM.

Wyczekiwany od 2016 roku RAM 1500 TRX wreszcie został pokazany światu. Pomyślany jako bezpośrednia konkurencja Forda F-150 Raptor, 1500 TRX – akronim oznaczający Tyrannosaurus Rex – z pewnością robi wrażenie. Czy Ford ma się czego obawiać?

Przeczytaj też: Marzy ci się zwalisty, amerykański pick-up? Nadciąga Ram 1500 TRX!

Ram 1500 TRX otrzymał szereg modyfikacji, zarówno technicznych, jak i wizualnych.

RAM 1500 TRX ma być samochodem wyjątkowo wszechstronnym, który, zgodnie ze słowami producenta, wytrzyma „powtarzalne skoki czy ciężką jazdę terenową”. Co istotne auto „wie” kiedy znajduje się w powietrzu i dzięki specjalnemu „systemowi wykrywania skoku” jest w stanie przygotować się na lądowanie,  odpowiednio ustawiając skrzynię biegów i poszczególne elementy zawieszenia. Ten system kontroluje również moc, gdy 1500 TRX ląduje na ziemi, by zapewnić mu lepsze osiągi.

RAM 1500 TRX przyśpiesza do setki w 4,5 sekundy, a pod maską kryje silnik V8 o pojemności 6,2 l i mocy 712 KM oraz 880 Nm momentu obrotowego. Jego maksymalna prędkość wynosi 190 km/h. To najszybszy seryjnie produkowany pick-up na rynku.

Dodatkowo samochód posiada ośmiobiegową skrzynię biegów produkcji ZF (wyjętą z Jeepa Gran Cherokee Trackhawk), a cały układ napędowy został wzmocniony. Inżynierowie wzmocnili również ramę, dodając do niej stal o wyższej wytrzymałości i grubsze, cięższe szyny. RAM ma również elektroniczną blokadę tylnego dyferencjału.

Dla tego modelu samochodu przygotowano także 35-calowe opony Goodyear Wrangler Territory oraz całkowicie przeprojektowane tylne zawieszenie, które zyskało nowe punkty mocowania. Z kolei za tłumienie nierówności odpowiadają adaptacyjne amortyzatory Bilstein Blackhawk E2. O 6 cali zwiększono rozstaw kół. Zastosowano także szersze kompozytowe błotniki, zwiększające szerokość auta o 8 cali. Wydłużono też rozstaw osi.

RAM 1500 TRX – najszybszy i najwszechstronniejszy pick-up świata? Znamy jego cenę!

RAM 1500 TRX posiada także specjalny system filtrowania kurzu, by żaden pyłek nie dostał się do kabiny, gdy kierowca pędzi przez pustynne drogi. System chroni też jednostkę napędową przed brudem i kurzem wszechobecnymi podczas jazdy w terenie.

Samochód wyposażono w trzy tryby jazdy terenowej kontrolujące pracę skrzyni biegów, układu kierowniczego, napędu 4×4 oraz zawieszenia – Błoto/Piasek, Skały oraz Baja, który przeznaczony jest do szybkiej jazdy po nierównych nawierzchniach.

RAM 1500 TRX – najszybszy i najwszechstronniejszy pick-up świata? Znamy jego cenę!

RAM 1500 TRX został wyceniony na 75 tys. dolarów, ale producent przygotował też specjalną edycję limitowaną, która obejmie 702 egzemplarze i będzie wyposażona między innymi w 19 głośników czy koło zapasowe zamontowane na orurowaniu paki. Ich cena sięgnie nawet 90 310 dolarów.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

McLaren Senna „Ride On” – sportowe auto dla najmłodszych

Wyjątkowy supersamochodzik, z otwierającymi się do góry drzwiami, elementami świetlnymi sygnalizującymi pracę hamulców, systemem informacyjno-rozrywkowym oraz realistycznym dźwiękiem silnika – czego więcej mogą chcieć najmłodsi miłośnicy motoryzacji?

Podążając za sukcesem jaki odniósł wśród najmlodszych McLaren 720S „Ride-On”, który pojawił się w zeszłym roku, McLaren wprowadza na rynek nowy model zabawki.

McLaren Senna „Ride-On” jest najnowszym modelem do jazdy dla najmłodszych wielbicieli wyścigów. Wzorem dla małego samochodu jest najbardziej ekstremalny samochód torowy, o nieporównywalnych możliwościach, które odzwierciedla nazwa dedykowana legendarnemu Ayrtonowi Sennie, trzykrotnemu mistrzowi świata Formuły 1.

McLaren Senna „Ride-On” jest dostępny w pięciu kolorach: czarnym, pomarańczowym Mira, niebieskim Vega, czerwonym Memphis oraz białym. Szósta wersja kolorystyczna – żółty z zielonymi akcentami, przywołująca na myśl kolorystykę kasku wyścigowego Ayrtona Senny – jest dostępna wyłącznie w sieci oficjalnych salonów McLarena.

Przeczytaj też: McLaren 720S z klocków

McLaren Senna „Ride-On” został wyposażony w te same funkcje, co zeszłoroczny 720S „Ride-On”, w tym otwierające się do góry drzwi ułatwiające wejście do wnętrza. Kiedy młody kierowca jest już w środku może uruchomić pojazd używając przycisku start, który dodatkowo przywołuje dźwięk silnika „dorosłego” McLarena Senny. Przejażdżkom dziecka może także towarzyszyć muzyka z systemu infotainment czerpiącego dane z urządzenia USB lub karty SD.

Precyzję i bezpieczeństwo prowadzenia zapewnia hamulec z sygnalizacją świetlną. Pomimo iż osiągi tego modelu ze zrozumiałych powodów zostały ograniczone w porównaniu z jego torowym odpowiednikiem, McLaren Senna „Ride-On” z pewnością dostarczy najmłodszym fanom motoryzacji mnóstwo zabawy i emocji.

McLaren Senna „Ride On” – sportowe auto dla najmłodszych

McLaren Senna „Ride-On” jest przeznaczony dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat, aczkolwiek Lando Norris, kierowca McLarena w Formule 1, pokazał, że nawet tym z nas, którzy są trochę więksi uda się zmieści w tym niewielkim kokpicie i odbyć krótką jazdę testową.

McLaren Senna „Ride On” – sportowe auto dla najmłodszych

Przeczytaj też: McLaren P1 dla dzieciaka                                                                                 

McLarena Sennę „Ride-On” w cenie 465 € można już teraz zamawiać w oficjalnych salonach McLarena oraz wybranych sieciach sprzedających zabawki.

Najnowsze