Chłopiec położył się na asfalcie, żeby zobaczyć przejazdy rajdówek na Karowej. Co na to organizatorzy?
Internet obiegło zdjęcie małego fana rajdów samochodowych, który mimo młodego wieku, tak bardzo pokochał ryk silników rajdówek, że żadne niedogodności nie przeszkodziły mu w zobaczeniu ich na żywo. W Internecie wybuchła dyskusja.
Odcinek specjalny na ulicy Karowej był szczelnie zagrodzony, a nawet pojawiły się rozpięte płachty, które uniemożliwiały oglądanie przejazdów zza barier. Nie powstrzymało to małego chłopca, który położył się na asfalcie, żeby przez niewielką szparę na dole ogrodzenia, móc obserwować przejazdy kolejnych kierowców.
Zdjęcie małego kibica stało się smutnym symbolem tego, jak w tym roku wyglądała organizacja tego odcinka specjalnego, który odbył się bez dopingu miłośników motosportu. Szczególnie rozgoryczony był Robert Hundla, jeden z zawodników biorący udział w Rajdzie Polski i nasz serdeczny kolega, który zamieścił fotografię chłopca na swoim profilu na Facebooku i wystosował apel z prośbą o pomoc w odnalezieniu go. Jak sam napisał:
chcemy, my wszyscy zawodnicy, przeprosić Go za sytuacje w jakiej postawili go organizatorzy ostatniego rajdu polski ( pisze celowo mała litera ponieważ nie zasługują na nic wiecej)… Chcielibyśmy PRZEPROSIĆ GO za to w jaki upokarzający sposób został potraktowany on, ale również i wielu innych kibiców którzy we krwi maja benzynę.,
Cały wpis jest bardzo emocjonujący. Dla osób, które nie śledzą na bieżąco mediów i informacji prasowych dotyczących organizacji imprez masowych, można go odebrać mniej więceje tak: bezduszni organizatorzy za nic mają kibiców i celowo chcieli ich pognębić, uniemożliwiając obserwowanie zmagań na Karowej. Czy może być inne wyjaśnienie ich decyzji, aby OS odbył się bez udziału fanów motosportu?
Oczywiście tak. Aktualnie nadal trwa pandemia i organizowanie imprez masowych nie odbywa się w sposób równie swobodny, co przed jej wybuchem. Wiemy to nie tylko z mediów, ale dlatego również, że do sprawy odniósł się na funpage’u 77. Rajdu Polski Jarosław Noworól, przewodniczący komitetu organizacyjnego:
Przygotowując, wiele miesięcy temu, koncepcję 77. edycji Rajdu Polski zamierzaliśmy właśnie takie święto zorganizować. Na 100-lecie rajdu wyobrażaliśmy sobie wspaniałe jego zakończenie w stolicy. Do końca liczyliśmy, że rajd uda się zorganizować z udziałem kibiców, również na ul. Karowej. Niestety obowiązujące regulacje prawne (związane z brakiem możliwości pozyskania zezwolenia na organizację imprezy masowej wobec zmieniających się obostrzeń wynikających z ogłoszonego na terytorium Polski stanu epidemii Covid-19) nie pozwoliły nam na to. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że wielokrotnie to komunikowaliśmy poprzez różne kanały informacji celem jak najszerszego dotarcia do was.
Cała historia ma jednak również pozytywny wydźwięk (poza tym, że niektórzy dowiedzieli się, że jest pandemia i nadal niestety obowiązują nas pewne ograniczenia z tym związane). Robertowi Hundli udało się odnaleźć małego kibica! To 6-letni Staś, który będzie miał teraz niepowtarzalną szansę znaleźć się w samym sercu sportu, który tak bardzo go zainteresował. Liczymy na to, że będzie to dla niego wspaniała przygoda.
Najnowsze
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
Ford Mustang Mach-E Rally to jedna z tych propozycji, które już na pierwszy rzut oka mówią: nie jestem zwykłym elektrycznym SUV-em. W Europie dostępny jest w ograniczonej liczbie egzemplarzy i bazuje na topowej wersji GT, do której dołożono pakiet Rally. I to właśnie ten pakiet jest kluczem do całej historii. Już na starcie Mach-E Rally […] -
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać