Chevrolet „ugotował” hot doga z szarlotką. Czas na podbój branży gastronomicznej?
Trzeba przyznać, że to dość nietypowa forma promocji...
Rzadko kiedy producenci samochodów angażują się w działania branży gastronomicznej (oczywiście poza Volkswagenem, który od lat produkuje kiełbaski, a nawet keczup). Ale tym razem jest inaczej. Chevrolet nawiązał współpracę ze znanym entuzjastą samochodów, Guyem Fieri, by połączyć w jedną całość składniki słynnej reklamy Chevroleta. Rezultatem jest hot dog z szarlotką.
To nietypowe połącznie pojawia się w prawdopodobnie najsłynniejszej reklamie Chevy’ego: „Baseball, Hot Dogs, Apple Pie & Chevrolet”. Reklama łączy to, co ludzie najbardziej kojarzą z Ameryką, z producentem samochodów za pomocą prostego, chwytliwego refrenu i pokazu slajdów wszystkich tych elementów.
Po latach Chevrolet przypomniał sobie o legendarnej reklamie i przy pomocy Guy’a Fieriego stworzył hot doga z szarlotką, którym entuzjaści motoryzacji i sportu będą mogli raczyć się już w ten czwartek podczas meczu baseballowego „Field of Dreams”.
Tych, którzy nie zdążą w ciągu kilkudziesięciu godzin dostać się na pokład samolotu i polecieć do Ameryki, uspokajamy… hot dogi z szarlotką od Chevroleta możecie „ugotować” sami! Na filmiku poniżej, znajdziecie przepis na to „arcydzieło” sztuki kulinarnej.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem