Audi RS Q3 concept – błękitna krew, sportowy duch
Targi Auto China 2012 w Pekinie były dla Audi okazją do zaprezentowania samochodu koncepcyjnego RS Q3, nowej interpretacji kompaktowego SUV-a bazującej na modelu Q3.
Pierwsze, co zwraca uwagę w pokazowej wersji Audi RS Q3, to kolor – intensywnie niebieski. Karoseria została poszerzona i obniżona o 25 mm w stosunku do pierwowzoru. Nowy jest również sportowy i kanciasty projekt zderzaka. Jego dół jest czarny i matowy, natomiast dolna część została pomalowana na niebiesko i pokryta lakierem bezbarwnym. Czarne i niebieskie motywy przeplatają się ze sobą: to połączenie widać również po bokach, co dotyczy zarówno listew na drzwiach i progach, jak i nakładek na nadkolach. Spojler dachowy opada ku tyłowi, jego środkowa część jest nieznacznie węższa w stosunku do części zewnętrznych, a polakierowano go matowym niebieskim z niewielką domieszką żółtego.
| Audi RS Q3 |
![]() |
| fot. Audi |
Wnętrze Audi RS Q3 concept ma w sobie dużo światła – to zasługa szklanego dachu. Dominuje w nim czerń, chociaż do pokrycia siedzeń wykorzystano ciemnoniebieską Alcantarę. Z tego samego materiału wykonano również obicia drzwi. Większa część koła kierownicy pokryta jest czarną skórą Velvet.
Panele z warstwowego karbonu pokrywają obszar wokół pięciocylindrowego silnika z głowicami polakierowanymi na czerwono. Powietrze trafia do silnika przez dwie zamontowane po bokach kratki wentylacyjne. Na pokrywach świec zapłonowych poszczególnych cylindrów umieszczono numery – podobnie jak się czyni w świecie sportów motorowych.
| Audi RS Q3 |
![]() |
| fot. Audi |
Silnik 2.5 TFSI w modelu RS Q3 concept łączy w sobie dwie klasyczne technologie Audi: bezpośredni wtrysk benzyny oraz turbodoładowanie.
Z 2480 cm3 pojemności generuje moc 360 KM. Na dojście do setki samochód potrzebuje 5,2 sekundy, a jego maksymalna prędkość wynosi 265 km/h.
Siedmiostopniowa skrzynia biegów S tronic przekazuje moc silnika na stały napęd na wszystkie koła quattro.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach


Zostaw komentarz: