Audi A8L to idealny odstresowywacz?

"Świat może być bardzo stresującym miejscem" - zauważa Audi i proponuje coś, co ukoi nasze zszargane nerwy.

Nowa reklama przedłużonej limuzyny A8 jest bardzo pomysłowa, a jednocześnie całkiem zabawna. Oto przenosimy się do filmu akcji, zrealizowanego w starym stylu, gdzie trójka bohaterów podejmuje nierówną walkę z całym gangiem „tych złych”. Staje się to szczególnie trudne, gdy na drodze głównego protagonisty staje prawdziwie potężny przeciwnik.

Bohaterowi udaje się ukryć na tylnym siedzeniu Audi A8L, ale auto nagle uruchamia się, puszcza relaksującą muzykę, włącza nastrojowe oświetlenie, proponuje szampana, a nawet masaż stóp. W takiej atmosferze łatwo zapomnieć o zewnętrznym świecie, ale lojalność wobec przyjaciół okazuje się silniejsza.

https://www.youtube.com/watch?v=9cIgRYgv5Ac

Najnowsze

Aquaplaning doprowadził do poważnego wypadku

Zbyt szybka jazda po mokrej drodze zakończyła się wypadkiem dla kierowcy Jeepa Cherokee.

Aquaplaning pojawia się w sytuacji, kiedy bieżnik opony nie nadąża z odprowadzaniem wody i auto zaczyna unosić się na wodnej poduszce. Jest to wyjątkowo niebezpieczne, ponieważ łatwo w ten sposób stracić kontrolę nad pojazdem i doprowadzić do wypadku.

Według autora nagrania, jechał on z prędkością 90 km/h. Jeep Cherokee musiał zatem przekroczyć 100 km/h, a do tego na jego pasie były widoczne niewielkie koleiny, gdzie zebrało się więcej wody. To wystarczyło, aby auto straciło przyczepność, wpadło w poślizg i zjechało z drogi, uderzając w słup z sygnalizacją świetlną, który omal nie uderzył samochodu z kamerą.

Najnowsze

Gosia Rdest po raz pierwszy zwycięża w Audi R8 LMS GT4

To pierwsze zwycięstwo Polki w tym cyklu i drugie miejsce na podium. Tym cenniejsze, bo wywalczone na bardzo wymagającym torze i w arcytrudnych warunkach. Przez cały weekend w Budapeszcie padał deszcz i skuteczna jazda wymagała nie tylko maksymalnej koncentracji, ale też odpowiedniej strategii.

Prowadząca Audi R8 LMS GT4 Gosia Rdest doskonale spisała się już w kwalifikacjach, dzięki czemu do niedzielnego wyścigu startowała z pole postion w klasie Pro-Am. Sytuację utrudniły jednak opady deszczu tuż przed startem. Nawierzchnia zrobiła się mokra i zespoły musiały podjąć trudną decyzję dotyczącą doboru opon. Ekipa Phoenix Racing, w barwach której jeździ Polka zdecydowała się na slicki, licząc że dadzą one przewagę, gdy nawierzchnia przeschnie.

Na mokrym torze Gosia na jakiś czas utraciła prowadzenie, jednak w miarę jego wysychania, systematycznie poprawiała swoją lokatę, jadąc bardzo precyzyjnie, ale też niezwykle odważnie i cały czas goniąc czołówkę. Świetną jazdę i marsz w górę klasyfikacji kontynuował po zmianie za sterami drugi kierowca Audi R8 LMS GT4, Szwajcar Cedric Freiburghaus. Dzielnie walczył z rywalami, popisując się kilkoma efektownymi manewrami. Odzyskał pierwsze miejsce w klasie i obronił je już do końca wyścigu. Polsko-szwajcarski duet mógł świętować pierwsze w sezonie zwycięstwo w klasie Pro-Am i świetne, 10. miejsce w klasyfikacji generalnej niedzielnego wyścigu. 

Trofeum za zdobycie pierwszego miejsca nie jest jedynym, jakie Gosia przywoziz Budapesztu. Została również uhonorowana nagrodą za najszybszy czas kwalifikacji w kategorii Pro-Am. 

Kolejna, ostatnia w tym sezonie runda mistrzostw GT4 European Series, w której startuje Gosia Rdest i jej Audi R8 LMS GT4 już za dwa tygodnie w Niemczech, na torze Nürburgring.

Najnowsze

Goodc

Okropny wypadek zawodniczki na torze Sunix

Valentina Tomasello, jakimś cudem, w trakcie wypadku wypadła z samochodu. To uratowało jej życie, bo jej wóz praktycznie przestał istnieć…

{{ tn(17007) left }}Podczas czwartej rundy wyścigowych mistrzostw Street Touring, na autodromie Sunix w Republice Dominikany, doszło do spektakularnego wypadku. Za kierownicą jednego z samochodów siedziała Valentina Tomasello, którą dosłownie wyrzuciło z fotela po uderzeniu w drzewo.

30-letnią zawodniczkę natychmiast przewieziono do centrum ratunkowego Plaza de la Salud w Santo Domingo. Valentina przekazała ze szpitala informację, że nie odniosła innych obrażeń, oprócz złamanej ręki.

Valentina Tomasello mówi, że narodziła się na nowo! Z wypadku, po którym niewiele zostało z jej samochodu, wyszła praktycznie bez większych obrażeń.

Najnowsze

Spowodował wypadek, bo wystraszył się policji?

Czasami jedna, paniczna i zupełnie niepotrzebna reakcja może doprowadzić do poważnego wypadku.

Na nagraniu nie widać dokładnie całej sytuacji, ale większości rzeczy możemy się domyślić. Na prawym pasie doszło prawdopodobnie do zderzenia, stąd lawety oraz patrol policji.

Ten ostatni zapewne wystraszył kierowcę Subaru, który mógł w pierwszej chwili uznać, że funkcjonariusze przeprowadzają kontrolę prędkości. Nacisnął więc hamulec, ale na tyle mocno, że auto jadące nadal po łuku, wpadło w poślizg na śliskiej nawierzchni. Subaru odbiło się od ekranów dźwiękochłonnych i obróciło się o 180 stopni, uderzając po drodze w Toyotę Yaris i zatrzymując się na prawym pasie. Tuż koło lawety.

Najnowsze