Artystyczne tatuaże na Fordach
Coraz częściej na ulicach widujemy samochody wyróżniające się z tłumu. Czasem jest to efekt tuningu optycznego, innym razem, po prostu specjalne okleiny - grafiki na karoserii. Możliwość szerokiej indywidualizacji auta oferuje nam również Ford.
| Nawet nieduża grafika jest w stanie ożywić samochód. |
![]() |
|
fot. Ford
|
Dzięki „tatuażom” jakie oferuje producent mamy szansę mieć auto jedyne w swoim rodzaju. Możliwości indywidualizacji różnych modeli Forda jest tak wiele, jak w grach wyścigowych Need for Speed. Od stycznia dołączy do nich najnowsza generacja Forda Focusa.
Grafiki wykonane z folii, odporne na mechaniczne uszkodzenia, dostępne są w 200 wzorach, a ich cena jest stosunkowo niewielka – w USA koszt naklejki zależy od wielkości i skomplikowania wzoru – wynosi od 120 do 470 dolarów. Gwarancja? 36 tysięcy mil albo 3 lata. Warto dopłacić nieco przy kupnie nowego samochodu i cieszyć się możliwością posiadania auta wyróżniającego się z tłumu szaro-nudnych pojazdów. Artystyczna stylizacja z pewnością podkreśli również indywidualny charakter każdego kierowcy.
Grafiki są dostępne dla innych modeli amerykańskiego producenta: Mustanga, F-150, Explorera i Fiesty. Aby dobrać sobie odpowiednią grafikę do samochodu, należy wejść na stronę http://www.fordcustomgraphics.com i postępować zgodnie z instrukcją.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: