Paula Lazarek

2. Rajd Motocyklowy Weteranów wystartował. 26 dni trasy i 1300 motocykli

„Jeżeli my zapomnimy o nich, Ty, Boże na niebie zapomnij o Nas” – tymi słowami rozpoczął się 2. Rajd Motocyklowy Weteranów, który po raz kolejny organizuje Centrum Weterana Działań Poza Granicami.

Głównym celem rajdu jest upamiętnienie poległych i zmarłych w operacjach oraz misjach poza granicami państwa. Dlatego już dzisiaj żołnierze odwiedzili grób śp. mjr. Krzysztofa Woźniaka, operatora Jednostki Wojskowej GROM (JW. GROM), który poległ w czasie działań bojowych w Afganistanie. Za swoją służbę został odznaczony Orderem Krzyża Wojskowego.

Przy grobie został wystawiony posterunek honorowy przez JW. GROM, a motocykliści złożyli wieniec i zapalili znicz pamięci. Modlitwę za poległego odmówił razem z mundurowymi kapelan Żandarmskiego Klubu Motocyklowego, weteran misji na Bałkanach ks. ppłk. Ireneusz Biruś. Weterani zapalili także znicz na grobie śp. Artura Żukowskiego, który poległ w Iraku.

Rajd rozpoczął organizator, komandor rajdu, dyrektor CWDPGP płk Szczepan Głuszczak w obecności gospodarza i również motocyklisty dowódcy 18 Dywizji Zmechanizowanej gen. dyw. Jarosława Gromadzińskiego. Zbiórka w Wesołej była także okazją do uroczystego rozpoczęcia weterańskiego sezonu motocyklowego.

W 2 Rajdzie Motocyklowym Weteranów bierze udział ponad 1300 motocyklistów głównie z wojska, ale także z policji, straży pożarnej, straży granicznej, służby więziennej, itp. Do Warszawy przyjechali tylko koordynatorzy wyjazdów, którzy będą organizować wyjazdy w swoich regionach na przydzielone im miejsca pochówku poległych weteranów. Wzięli udział w instruktażu, koordynacji oraz omówieniu najważniejszych zagadnień dotyczących Rajdu.

Przez 26 dni uczestnicy odwiedzą 127. poległych i zmarłych podczas działań poza granicami państwa: 120. żołnierzy,  cywilnego ratownika medycznego, 5. policjantów i funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. 

Od 1953 roku wzięliśmy udział w 92 operacjach, przez które przewinęło się ponad 115 tysięcy polskich żołnierzy, funkcjonariuszy innych służb i pracowników cywilnych. Część z nich wróciła szczęśliwie do domu, niektórzy stracili tam zdrowie, a jeszcze inni z nich nie wrócili, oddając swoje życie w służbie dla Ojczyzny. W towarzystwie innych służb mundurowych podczas organizowanego przez Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa „2. Rajdu Motocyklowego Weteranów” chcemy wspomnieć naszych poległych kolegów, którzy poświęcili swoje życie w służbie ojczyźnie. Będziemy upowszechniać wiedzę na temat działań poza granicami państwa, popularyzować postawy patriotyzmu, otwartości wobec potrzeb i kooperacji ze społeczeństwem, propagować aktywne formy spędzania czasu wolnego, promować będziemy bezpieczną jazdę i zachęcać do wspólnych spotkań także poza rajdem.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Grand Prix Hiszpanii: strategiczne zwycięstwo Hamiltona i niedosyt Verstappena, czyli czemu F1 to sport zespołowy

Podczas Grand Prix Hiszpanii Max Verstappen po raz setny startował do wyścigu w barwach Red Bulla. Holender miał szansę na piękne, symboliczne zwycięstwo. Nic z tego... dzięki świetnej decyzji strategów, Grand Prix Hiszpanii wygrał Lewis Hamilton. Mercedes udowodnił tym samym, że Formuła 1 to gra zespołowa.

Największymi gwiazdami Formuły 1 są kierowcy. Wiele osób zapomina jednak, że za ich zwycięstwami i sukcesami stoi tłum anonimowych osób od działających w fabrykach projektantów i inżynierów, po obecnych na torze mechaników i strategów. Podczas Grand Prix Hiszpanii zespół Mercedesa udowodnił, że Formuła 1 to sport zespołowy i nawet najlepszy, najszybszy kierowca, bez wsparcia zespołu niewiele wskóra.

Max Verstappen mógł i powinien wygrać wyścig o Grand Prix Hiszpanii. Po starcie z drugie pola w pięknym stylu wyprzedził startującego z pole position Lewisa Hamiltona i pomimo ataków utrzymał mistrza świata za sobą przez cały pierwszy stint. Wtedy jednak do walki Verstappena z Hamiltonem włączyli się stratedzy z Mercedesa. Najpierw opóźniono wizytę Hamiltona w alei serwisowej, a potem po raz drugi wezwano go na zmianę opon.

I choć początkowo wydawało się, że to strategiczne samobójstwo, bo po drugim pit stopie Brytyjczyk tracił do jadącego na czele stawki Red Bulla ponad 20 sekund, to Hamilton w błyskawicznym tempie zmniejszał dystans. Verstappen stracił prowadzenie sześć okrążeń przed metą. Dopiero wtedy Holender został ściągnięty do mechaników po raz drugi – na świeżym komplecie miękkich opon wykręcił najszybsze okrążenie w wyścigu… Jednak biorąc pod uwagę jego niemal pewne zwycięstwo, to jest to marne pocieszenie.

Po wyścigu, spytany o strategiczne ryzyko, Lewis Hamilton powiedział:

Taki był plan od początku weekendu. Upewnić się, że mamy dwa komplety pośrednich opon. Chociaż jeden postój wygląda tu teoretycznie lepiej, z doświadczenia wiem, że bardzo trudno jest tak pojechać.

Jak tylko osiągnęliśmy odpowiednie tempo, wiedziałem, że mogę go dogonić. Miałem nawet szansę wyprzedzić go przed drugim pit stopem i nawet się zastanawiałem: „zjeżdżać czy zignorować polecenie i pozostać na torze”? Zrobiłem to, co chciał zespół, ponieważ bardzo sobie ufamy. Każdy z nich wykonał dziś niezwykłą pracę. Niesamowity dzień!

Grand Prix Hiszpanii: strategiczne zwycięstwo Hamiltona
Grand Prix Hiszpanii: strategiczne zwycięstwo Hamiltona, fot. materiały prasowe / Mercedes

„Zrobiłem to, co chciał zespół” to kluczowe słowa. Nawet najlepszy kierowca nie jest w stanie sam wygrać wyścigu. Może wydawać się, że na torze kierowca jest sam, ale na jego sukces pracuje mnóstwo innych osób, którzy są cichymi bohaterami każdego weekendu Grand Prix.

Wygrywając Grand Prix Hiszpanii, Lewis Hamilton zrównał się z rekordzistą wyścigu, Michaelem Schumacherem, a odnosząc piąty sukces z rzędu na tym samym torze wyrównał rekord Formuły 1, należący do Ayrtona Senny (z GP Monako).

W klasyfikacji generalnej sezonu Hamilton powiększył przewagę nad Verstappenem do 14 punktów. Czy w dalszej części sezonu w walce o tytuł mistrza świata decydujące będzie wsparcie zespołu i rozgrywki strategiczne?

Najnowsze

Wycieki i niesprawne hamulce nie przeszkodziły temu przewoźnikowi w wożeniu ludzi

Wydaje się wam, że może stan aut dostawczych bywa czasem zły, ale nikt nie będzie narażał bezpieczeństwa pasażerów, przewożonych na stałych trasach? No to czeka was przykre zaskoczenie.

W miejscowości Lecka koło Rzeszowa patrol ITD zatrzymał do kontroli drogowej autobus, który przewoził pasażerów w ramach linii regularnej Rzeszów-Lecka przez Błażową. Powodem podjętej interwencji było podejrzenie złego stanu technicznego pojazdu.

Jechał tirem bez koła, ale to był dopiero początek jego kłopotów

Szybko okazało się, że inspektorzy w porę zatrzymali autobus. Stan techniczny pojazdu zagrażał bowiem bezpieczeństwu pasażerów oraz innych uczestników ruchu. Autobus miał uszkodzony układ hamulcowy, co powodowało, że koła na tylnej osi praktycznie nie hamowały. Z jego silnika wyciekał olej, a ze zbiornika paliwo. Pojazd miał również nadmiernie zużyte opony o różnym bieżniku na tej samej osi.

Ciężki transport po polsku – od dawna nie miał przeglądu ani ubezpieczenia. Miał za to liczne usterki

Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny autobusu i wydali zakaz jego dalszej jazdy. Z miejsca kontroli został odholowany przez pojazd pomocy drogowej. Za jazdę niesprawnym pojazdem kierowcę ukarano 200-złotowym mandatem. To jednak nie koniec konsekwencji tej kontroli. Za dopuszczenie do ruchu pojazdu z niebezpiecznymi usterkami odpowie też przewoźnik. Wobec niego toczyć się będzie postępowanie administracyjne. Grozi mu 2 tys. zł kary.

Najnowsze

Paula Lazarek

Karolina Pilarczyk i Mariusz Dziurleja zapraszają do świata zawodów driftingowych w programie „Drift My Ride”

Jak iść, to za ciosem! Po sukcesie serii wywiadów w programie „Mistrzowie Motorsportu”, Karolina i Mariusz zapraszają widzów żądnych wrażeń i emocji rodem z wyścigowych torów do świata najbliższego ich sercu, świata zawodów driftingowych!

Program „Drift My Ride” którego premiera już w najbliższy wtorek, 11 maja na platformie IPLA.TV, przeniesie widzów właśnie w świat driftingu. Ryk silników, rozgrzany asfalt i charakterystyczne odgłosy aut sunących w precyzyjnym poślizgu w odległości zaledwie kilku centymetrów jeden od drugiego, to prawdziwy świat Karoliny Pilarczyk – wielokrotnej mistrzyni w tym jakże efektownym motorsporcie.

W programie zobaczymy nie tylko to, co kibice mogą obejrzeć i poczuć na zawodach, ale przede wszystkim poznamy zawodników, ich historie i pasje. Karolina i Mariusz zabierają nas za kulisy driftingu. Wraz z kamerą odwiedzają topowych sportowców driftingu w Polsce. Zaglądają pod maski aut, dopytują i zdradzają tajniki prac i rozwiązań konstruktorów tych niezwykłych samochodów. W programie nie zabraknie też słodko-gorzkich historii z życia kierowców.

Jak mówi Karolina: „Wizyty u moich kolegów z toru w ich rodzinnych domach, to była dla mnie prawdziwa przyjemność. Kierowcy driftingowi to jedna wielka wspierająca się wzajemnie rodzina. Z uwagi na napięte grafiki spotykaliśmy się głównie na zawodach. Na planie zdjęciowym do programu „Drift My Ride” sama niejednokrotnie po raz pierwszy miałam okazję odwiedzić ich domy, poprzytulać ich psy (śmiech), poobcować w ich naturalnym środowisku i spokojnie porozmawiać o sporcie, rodzinie i życiu” dodaje.

Team manager Karoliny oraz współprowadzący program, Mariusz Dziurleja przyznaje: „Szczerze współczuję ekipie montującej odcinki do emisji, bo rozmowy z naszymi kolegami z toru były zawsze długie i pasjonujące. Wybrać z nich sedno, by zmieścić się w czasie odcinka na pewno nie było łatwo”. „Cieszymy się niezmiernie, że mogliśmy pokazać kulisy driftingu, emocje zawodników i opowiedzieć o wyrzeczeniach, z jakimi na co dzień borykają się sportowcy.

W programie pełno jest emocji i niejednokrotnie prawdziwych, męskich wzruszeń. Nie brakuje również przezabawnych anegdot i sytuacji z torów” dodaje rozbawiony.

Program zapowiada się zatem niezwykle ciekawie. Emisja premierowych odcinków w każdy wtorek i piątek na platformie IPLA.TV. Na format składa się 12 drigftingowych historii.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

System e-TOLL – wszystkie najważniejsze informacje w jednym miejscu!

Funkcjonujący obecnie system viaTOLL zostanie zastąpiony przez system e-TOLL. Wraz z wdrożeniem systemu e-TOLL zmieniona zostanie technologia wykorzystywana do poboru opłaty elektronicznej - komunikację radiową zastąpi pozycjonowanie satelitarne. Co jeszcze się zmienia?

Ministerstwo Finansów uruchomiło stronę etoll.gov.pl, gdzie kierowcy znajdą najważniejsze informacje o nowym systemie poboru opłat e-TOLL. Strona została udostępniona w dwóch wersjach językowych (polskiej i angielskiej).

Nowy system e-TOLL zastąpi viaTOLL

Funkcjonujący obecnie system viaTOLL zostanie zastąpiony przez e-TOLL. Wraz z wdrożeniem systemu e-TOLL zmieniona zostanie technologia wykorzystywana do poboru opłaty elektronicznej – komunikację radiową zastąpi pozycjonowanie satelitarne. Wprowadzony zostanie otwarty model dystrybucji urządzeń wykorzystywanych do naliczenia opłaty – aplikacja mobilna, urządzenia pokładowe i zewnętrzne systemy lokalizacyjne.

Na etoll.gov.pl znajdują się między innymi informacje o:

  • zasadach przejścia z viaTOLL do e-TOLL,
  • wysokości stawek,
  • kategoriach pojazdów,
  • sieci dróg płatnych,
  • oraz kalkulator pozwalający obliczyć należną opłatę za przejazd

W systemie e-TOLL możliwa jest pełna obsługa online, ale na stronie znajdą się też informacje o lokalizacjach Miejsc Obsługi Klienta (MOK), które aktualnie publikowane są w serwisie KAS. Na stronie etoll.gov.pl już teraz zamieszczono informacje o zakresie usług MOK.

W drugiej połowie maja dla użytkowników zostanie uruchomione Internetowe Konto Klienta (IKK), w którym będzie można zarejestrować się do nowego systemu. IKK to konto dla każdego użytkownika e-TOLL, w którym będzie miał on dostęp do wszystkich danych, dokumentów i usług online. Uruchomienie systemu e-TOLL zostało zaplanowane na pierwszą połową czerwca.

Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze