10 cech, za które kochamy motocyklistki

10 cech, za które kochamy motocyklistki
Jakie naprawdę są motocyklistki? Jaki wpływ na ich charakter ma własny motocykl? Dużo się o nich mówi i jest ich coraz więcej – najwyższa pora, by je pół żartem, pół serio – scharakteryzować.
1. Są - wystarczy, że są. Bez kobiet na motocyklach byłoby nudno. Patrzysz na motocyklistów i widzisz: facet, facet, facet i nagle... trach! Nawet najbrzydszy kombinezon, siedem warstw ciuchów itp. nie ukryją, że jedzie kobieta. Spod kasku nie widać twarzy, nie wiesz ile ma lat i jak wygląda, ale to nie ma znaczenia - bo to motocyklistka! Ona nie pcha się facetowi na tylne siodełko, tylko odważnie bierze kierownicę we własne ręce, obalając stereotyp „słabej płci”. Jeżeli kobieta akceptuje męską pasję motocyklową - jest nieźle, ale jak kocha to samo, jest KRÓ-LO-WĄ!

2. Potrafią kochać - kochają swojego mężczyznę prawie tak mocno, jak swój motocykl, przy czym nie wymagają od niego noszenia rurek, kaszmirowego szala i depilacji uszu. Przymkną oko na smar pod paznokciami, ilość czasu spędzonego w garażu i wielki rachunek za akcesoryjny wydech. Będąc motocyklistkami mają świadomość, jak bardzo facet-motocyklista poświęca się, spędzając z nimi czas na zakupach lub w kinie. Jednak najbardziej motocyklistki kochają swój motocykl, ciągle go dopieszczają i nawet z nim rozmawiają!

3. Mają poczucie humoru – bardzo często elastyczne do tego stopnia, że nie gorszą się sprośnymi dowcipami motocyklistów, a serwują taką ripostę, że pośmiać się można dwa razy. Są przebojowe, kontaktowe i łatwo odnajdują się w „męskim świecie”. Mają dobry humor, gdyż po prostu z motocyklem są szczęśliwe i spełnione!

4. Są wytrwałe – i nie tylko w skutecznej nauce jazdy, na którą trzeba poświęcić dużo czasu, ale także w walce z przeciwnościami, tymi życiowymi i tymi pogodowymi w czasie jazdy. Jeżeli motocyklistki biorą się za sport - to walczą na 100%, z porażek wyciągają wnioski, szybko się podnoszą i walczą dla siebie, nie dla poklasku otoczenia. Mają dużą odporność na stres i zwykle są silne psychicznie.

5. Nie zrzędzą i rzadziej je boli głowa (chyba, że od nadmiaru wrażeń) – podczas jazdy milczą, a przynajmniej ich nie słychać... Jeżeli już mają focha, to mają na tyle odwagi, by go wyartykułować wprost. Jeżeli mają problem – nie rozklejają się, tylko szukają rozwiązań i uruchamiają telefon ratunkowy do motocyklowych przyjaciół.

6. Uczą się - czasami przy motocyklu trzeba coś zrobić i tu ujawnia się wytrwałość na dwa sposoby. Albo kobieta sama się uczy i robi to (szacun!), albo prosi o pomoc mężczyznę. Jeżeli nawet korzysta z opcji drugiej, to i tak w tej naprawie czynnie uczestniczy, ucząc się czegoś nowego. Motocyklistki sprawnie zapamiętują wszystko, co związane jest z ich motocyklem, uczą się go sprytnie podnosić i nie boją się ubrudzić.

7. Są ostrożne – mniej ryzykują, nie dają się podpuścić, są przezorne - potrafią przewidzieć skutki niebezpiecznego zachowania podczas jazdy, zanim przekonają się o nich na własnej skórze. Jadąc autem też uważają na motocykle. Lubią być zabezpieczone w razie deszczu i w razie kapcia. Ta cecha u motocyklistek występuje w różnym natężeniu, od lekko nieodpowiedzialnej, po panikującą w zakręcie.

8. Są zdecydowane – szybko kalkulują i podejmują decyzje. Jeżeli już zdecydowały się na zostanie motocyklistką, to żaden opór otoczenia, czasu i konta w banku - tego nie zmieni. Pociąg do motocykli nie zna hamulca, aż osiągnie wymarzony cel, a także potem, tylko cel się zmieni. W zakupach zawsze mają priorytety – najpierw na paliwo, potem na kino. Najpierw na ciuchy motocyklowe, potem na szpilki.

9. Są spontaniczne – nie trzeba ich przekonywać do wypadu na motocyklu, same szukają ku temu okazji. Jeżeli nie mają z kim, to chętnie same pojadą przed siebie, bez celu. Potrafią pocieszyć motocyklowego przyjaciela, jak i zorganizować event, by wspomóc potrzebujących. Mają w sobie sporo ciepła i współczucia, chociaż czasem starają się to ukryć.

10. Mają się w co ubrać – bo zwykle są to ciuchy motocyklowe. Oczywiście pragną mieć ładniejsze i lepsze, ale ze względu na ich ceny i brak miejsca w szafie – potrafią się ograniczyć do dwóch komplecików. Odpada także problem z pakowaniem się w kufry na dłuższy wypad, odkąd odkryły mini pojemniki na kosmetyki (tak na marginesie pytanie od motocyklisty: „Panowie, konia z rzędem temu, kto mi powie - co to jest Płyn M-i-c-e-l-a-r-n-y? uff”). Pakować potrafią się elastycznie, bo co innego do bagażnika samochodu (pół szafy spokojnie wchodzi), a co innego do przestrzeni bagażowej motocykla. I mimo, że w torebce czasem mają chaos – to w pakowaniu na wyprawę są niezwykle skrupulatne.

Podsumowując – motocyklista może być z kobietą, ale motocyklistka jest stworzona, by współistnieć z motocyklistą. Jej miłość do motocykli nie jest zwyczajna, jest pełna poświęceń, serca i zdecydowanie jest odwzajemniona!

Drogie motocyklistki, nie owijajmy w bawełnę, prawda jest taka, że jeżeli posiadamy własny motocykl - to w męskich oczach jesteśmy boginiami! No i mamy większe szanse od motocyklistów, że po zdjęciu kasku nadal nimi zostaniemy…

Top 10 o motocyklistach: www.motocaina.pl/artykul/10-cech-za-ktore-kochamy-motocyklistow-15722.html



Tekst powstał przy współpracy z motocyklistami, dziękuję za inspirację: Andrzejowi, Miśkowi, Michałowi, motocyklistom z „Moto Wrocław”, czytelnikom motocainy i Justynie.
Konwersacje Facebook
Dołącz do dyskusji
Informujemy, że wszystkie komentarze są monitorowane przez administratorów strony i mogą być usunięte jeżeli obrażają osoby lub zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby, zawierają wulgaryzmy, treści pornograficzne, propagują alkohol, narkotyki, obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie, przyczyniają się do łamania praw autorskich, czy w jakikolwiek inny sposób naruszają prawo. Nadużycia będą zgłaszane do właściwego dostawcy.