Dodge Viper GTC na 25 milionów sposobów
Dodge Viper GTC, który ma się pojawić w ty roku, będzie wyjątkowym samochodem. Producent zapowiada, że każdy model może być bardzo rzadkim, niespotykanym zestawieniem. Vipera można stworzyć na 25 milionów sposobów!
Dodge przedstawił swojego nowego Vipera GTC, stworzonego z myślą o bardzo dużej możliwości dostosowania go do swojego gustu. „C” w nazwie modelu nawiązuje do wyrazu „custom”. Tym samym, w chwili wybierania modelu, możemy wykreować własną wizję. Możemy stworzyć kombinację dobierając jeden spośród 8 tysięcy kolorów lakieru całości, jeden z 24 tysięcy zestawów pasków, komplet kół można wybrać z gamy dziesięciu, jest 16 opcji wykończenia wnętrza i 6 pakietów aerodynamicznych do wyboru. W sumie daje to 25 milionów różnych kombinacji.
Gdy zestawi się cechy swojego wymarzonego Vipera, pozostaje czekać, aż zostanie stworzony. By umilić czas oczekiwania oraz sprawić, że całe wydarzenie będzie jeszcze bardziej wyjątkowe, Dodge na bieżąco będzie przesyłał nabywcy zdjęcia przedstawiające pracę przy aucie. Kolejne etapy malowania mogą zająć w sumie nawet 160 godzin.
„Ponieważ każdy Viper jest ręcznie dopracowywany z ekstremalną dbałością o szczegóły, dajemy nabywcom możliwość dostosowania samochodu do nawet bardzo szczególnych wymagań. Teraz każdy właściciel Vipera będzie mógł z dumą powiedzieć, że jego samochód jest jedynym w swoim rodzaju.” – mówi Tim Kuniskis, prezes marki Dodge&SRT.
Warto pamiętać, że dobór kolorów Vipera jest zaledwie wisienką na torcie. Samochód jest wyposażony w silnik V10 o pojemności 8,4 l, generujący moc wysokości 645 KM i moment obrotowy wartości 814 Nm.
Cena Vipera GTC zaczynać się będzie od 94 995 dolarów, czyli około 315 000 złotych. Zamówienia będą przyjmowane już od przyszłego miesiąca.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: