Czterej wspaniali, czy nowości HD
W sezon 2010 Harley-Davidson wjeżdża z czterema nowymi modelami, które prezentować zamierza na dniach otwartych w październiku. Dowiedz się, co amerykańska legenda ma do zaoferowanie Tobie.
| Harley Davidson Fat Boy Special 2010 |
![]() |
|
fot. HD
|
Jako pierwszy w przyszły seozn wjedzie nowy król linii Touring: model Electra Glide Ultra Limited – motocykl turystyczny, oferujący teraz większe osiągi dzięki silnikowi Twin Cam 103. Wyróżnia się nową stylistyką, między innymi dwubarwnym lakierem i 28-szprychowymi aluminiowymi kołami. Specjalne dodatki, wcześniej dostępne tylko jako opcja w linii Touring, teraz są w standardzie.
Z kolei Dyna Wide Glide 2010 to nowy model serii Dyna o stylistyce staromodnych chopperów, do których nawiązuje dragowa kierownica i przesunięte do przodu dźwignie hamulca i sprzęgła. To wszystko nadaje kierowcy prawdziwie old-schoolową sylwetkę. Z charakterystycznym, szerokim przodem i ściętym tylnym błotnikiem, czarnym, „drucianym” oparciem i limitowanym motywem pomarańczowo-żółtych płomieni, wygląda jak wycięty ze starej gazety. Wydech typu 2-1-2 Tommy Gun i czarne, szprychowe koła dopełniają tego wrażenia.
Fat Boy Special 2010 to najnowsza odmiana jednego z największych hitów, które kiedykolwiek wyjechały ze studia projektowego Harley-Davidson. Cały w satynowym chromie i matowej czerni, mroczniejszy i niższy niż oryginalna ikona stylu fat-custom, Fat Boy Special 2010 zachowuje śmiałość swojego poprzednika, a przy tym oferuje świeżą interpretację motocykla, który wciąż stanowi kwintesencję swojego segmentu.
| Harley Davidson XR 1200X |
![]() |
|
fot. HD
|
Zainspirowana przez jeden z wiodących na świecie motocykli wyścigowych – XR750 – seria XR1200 powstała z potrzeby stworzenia ulicznej wersji legendarnego przodka. Ma równie dobrze radzić sobie na zakrętach, zarówno w mieście, jak i na krętych górskich drogach. Najpierw pojawił się model XR1200, a jego bliźniacze wcielenie w sezonie 2010, to XR1200X. Ma być nie tylko aktualizacją, ale również ewolucją koncepcji XR, która w obecnej wersji zyskuje bardziej drapieżny styl. Przyciemniona obudowa silnika, odwrócony widelec oraz matowe błotniki i zbiornik paliwa nadają mu agresywny wygląd. Dodatkowo, sportowe zawieszenie Showa typu piggyback zapewnia lepsze osiągi oraz stabilniejsze prowadzenie.
„Te najnowsze modele są po prostu wyrazem naszej pasji. Podobnie jak wszyscy w dzisiejszych czasach, pracujemy i żyjemy w trudnych warunkach, ale mimo to nasza chęć tworzenia wspaniałych motocykli i korzystania z nich ani trochę nie osłabła.” – stwierdził Bill Davidson – potomek założyciela firmy i dyrektor działu rozwoju motocykli.
Dodatkowo dział Harley-Davidson Custom Vehicle Operations (CVO) – mistrzowie lśniącego chromu i lakieru – oferują w sezonie 2010 cztery limitowane modele:
CVO Softail Convertible – uniwersalny motocykl miejsko-turystyczny
CVO Street Glide – bagger o wysokich parametrach
CVO Ultra Classic Electra Glide oraz CVO Fat Bob w sezonie 2010 otrzymały nowe wzory lakieru i detale stylistyczne.
Wszystkie modele CVO wyposażono w silnik Twin Cam 110, czyli największej pojemności układ napędowy V-Twin dostępny w ofercie producenta.
Z okazji nowych premier Harley-Davidson zaprasza na Harley Days – dni otwarte autoryzowanych dealerów, które odbędą się 3. i 4. października. Więcej informacji wkrótce.
Po szczegóły dotyczące motocykli oraz Harley Days zapraszamy tutaj.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element


Zostaw komentarz: