Samochody rodem z PRL z klocków LEGO na wystawie w Warszawie
Między 13 grudnia a 15 lutego na Stadionie Narodowym w Warszawie odbędzie się wystawa klocków LEGO. Największa ekspozycja w Polsce składać się będzie z klocków przywiezionych przez dziesięć ciężarówek. Będą samochody, koparki, statki i wiele innych atrakcji.
Jedną z głównych atrakcji będzie Titanic, statek o długości 11. i wysokości 3 metrów. Jego budowa pochłonęła 500 tysięcy klocków. Jest to największa na świecie makieta legendarnego okrętu, wykonana w skali 1:25.
Kolejnym statkiem, który będzie można podziwiać, będzie Star Destroyer, pojazd kosmiczny znany z „Gwiezdnych Wojen”.
Chyba każdemu LEGO kojarzy się z budową. Z tego powodu będzie można podziwiać inną wizję placu budowy – z wykorzystaniem siedmiu pojazdów, w tym nowości LEGO – koparki Volvo. Będzie to makieta, na której znalazł się również samolot, śmigłowiec, samochód wyścigowy, terenowy oraz holownik.
Na wystawie będzie można podziwiać także inną makietę, tym razem domu i jego okolic z „Rodziny Simpsonów”, która sąsiadować będzie z miejscem akcji 6. części Gwiezdnych Wojen. A może jeszcze bardziej interesujące okażą się bajeczne stroje księżniczek z filmów Disneya?
Godną uwagi, zwłaszcza dla fanów motoryzacji, będzie kolekcja samochodów rodem z PRL-u. Każdy z nich został stworzony z dbałością o szczegóły. Co warte podkreślenia, klocki, które posłużyły stworzeniu poszczególnych aut, nie były specjalnie do tego celu przygotowane. Dopiero sam twórca dostosował je tak, by oddały jego wizję.
Wśród pozostałych eksponatów znajdziemy makiety westernowe, czy rodem z produkcji „CK Dezerterzy”, „Piratów z Karaibów” lub „Harry’ego Pottera”, wioskę japońską, kolej, Stadion Narodowy, londyńskie kamienice, straż pożarną, cyrk i wiele innych.
Wybór eksponatów będzie ogromny, ale czasu na zwiedzanie też niemało. Bilet za wstęp na wystawę będzie kosztował około 20 złotych.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Zostaw komentarz: