CyberLandr, czyli Tesla Cybertruck jako kamper. Bardzo drogi kamper
To nieistotne, że Cybertruck jeszcze nie istnieje. Jeśli chcesz, może dokupić do niego zestaw, który zmieni go w budzącego zazdrość innych kampera! Bardzo, bardzo drogiego kampera...
Tesla CyberLandr to nie byle jaki kamper. To kamper, który prawdopodobnie nigdy nie powstanie i na zawsze pozostanie w sferze marzeń i renderingów, a filmik poniżej da wam odpowiedź na pytanie dlaczego.
Przeczytaj też: Zobaczcie Teslę Cybertruck na publicznej drodze. Za kierownicą Jay Leno
Ale pomarzyć zawsze można…
CyberLandr w części „mieszkalnej” oferuje swojemu właścicielowi kuchnię z płytą indukcyjną, trzypoziomowy zlew, kosz na śmieci, suszarkę do naczyń, kran sterowany głosem (tak dobrze czytacie, ale nie pytajcie nas, jak to ma działać) 32-calowy telewizor, rozkładalne fotele, które można przekształcić w łóżko, rozbudowany system audio, okna o zmiennym stopniu przyciemnienia, łazienkę z toaletą, prysznicem i składaną umywalką. A no i najważniejsze… Internet!
CyberLandr ma być też wyposażony w akumulator o pojemności 20 kWh i panele fotowoltaiczne na dachu
I choć CyberLandr nie istnieje, to już ma swoją cenę i kosztuje aktualnie 39 995 dolarów, czyli mniej niż (też nieistniejący) Cybertruck. Tylko, że… jest to cena promocyjna za pierwsze 20 egzemplarzy i konieczna jest już teraz wpłata zaliczki w wysokości 5000 dolarów. Kolejnych 40 egzemplarzy kampera przekracza już pułap 40 000 dolarów, a w normalnej sprzedaży CyberLandr będzie kosztował aż… 50 000 dolarów.
Sprzedawać za kilkadziesiąt tysięcy dolarów coś co nie istnieje? Panie Musk, podziwiamy.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: