Continental zadba o środowisko – uniknie 110 ton odpadów tworzyw sztucznych rocznie!
Firma od stycznia 2021 roku zaprzestała umieszczania na swoich produktach jednej z dwóch naklejek.
Continental, producent opon premium i firma technologiczna, która w tym roku obchodzi 150-lecie działalności, nie używa już jednej z dwóch naklejek stosowanych wcześniej na nowych oponach. Dzięki temu uniknie około 110 ton odpadów z tworzyw sztucznych rocznie w postaci samych naklejek. Taśmy z naklejkami na folii podkładowej mają w sumie długość około 6,4 km – czyli ponad trzy razy więcej niż bulwar Avenue des Champs-Élysées w Paryżu.
Rezygnując z tych naklejek, robimy ważny krok w kierunku naszego korporacyjnego celu, jakim jest zrównoważony rozwój oraz pomagamy zmniejszyć i zastąpić udział paliw kopalnych w naszej światowej produkcji”. – powiedział Claus Petschick, szef działu zrównoważonego rozwoju w Continental.
Na pierwszej – wymaganej przez prawo Unii Europejskiej i w niektórych innych krajach etykiecie dla opon – znajdują się informacje potrzebne w sprzedaży, takie jak marka, rozmiar, numer artykułu i inne dane. Druga naklejka, która od stycznia 2021 nie jest już używana, dodatkowo nosiła logo odpowiedniej marki należącej Grupy, takie jak Continental, Uniroyal, Semperit lub Barum.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: