Europa zmierza ku zielonemu porządkowi, a Polsce się nie spieszy?
Jeżeli chcemy wpisać się w światowe i europejskie trendy powinniśmy przyspieszyć wprowadzanie zmian i wyciągnąć wnioski z efektów dotychczasowych działań.
“Elektromobilność zaistniała już w świadomości polskich kierowców, jednak nadal brakuje praktycznych rozwiązań, które upowszechnią ją na polskich drogach. Polityka państwa w tym zakresie nie uwzględniła charakterystyki rynku motoryzacyjnego w Polsce. Dopóki nie zostaną wprowadzone istotne zmiany nie przyspieszymy z rozwojem elektromobilności” – twierdzi Piotr Korab CMO i analityk autobaza.pl
Przypomnijmy prognozy Ministerstwa Klimatu i Środowiska na 2020 rok. W 32 wybranych aglomeracjach w segmencie pojazdów napędzanych energią elektryczną:
- po drogach poruszać się będzie 50 tys. pojazdów,
- powstanie 6 tys. punktów o normalnej mocy ładowania,
- 400 punktów o dużej mocy ładowania.
Mamy początek 2021 roku i po drogach w Polsce porusza się ok. 10 tys. pojazdów całkowicie elektrycznych, mamy 912 stacji ładowania AC (o normalnej mocy ładowania) oraz 452 stacje ładowania DC (o dużej mocy ładowania). Czyli tylko w tym ostatnim punkcie sprostaliśmy prognozom. Elektryków mamy pięć razy mniej, a stacji ładowania DC mamy 13 razy mniej. Do miliona elektryków w 2025 r. jeszcze sporo brakuje.
Po fiasku programu dopłat do elektryków, być może warto rozważyć alternatywne rozwiązania na kieszeń przeciętnego polskiego kierowcy i zwrócić oczy na rynek wtórny.
Bo rynek elektromobilności to nie tylko nowe auta. Używane elektryki są tak samo zeroemisyjne jak te nowe prosto z salonu.
A potencjał jest. W 2020 roku zarejestrowano prawie dwa razy więcej aut używanych niż nowych. Być może dostrzeżenie przeważającej grupy klientów na rynku wtórnym i stworzenie programów, czy zachęt dedykowanych właśnie do nich wpłynęłoby na przyśpieszenie rozwoju elektromobilności w Polsce.
Wprowadzanie zeroemisyjnych pojazdów w Polsce nie musi polegać na zero jedynkowym wyborze albo nowy elektryk albo nic. Należałoby rozważyć stopniowe odchodzenie od silników spalinowych z uwzględnieniem aut hybrydowych oraz rynku wtórnego.
Ulgi podatkowe czy inne rodzaje wsparcia zakupu stosunkowo młodych aut hybrydowych i elektrycznych mogłoby przynieść lepsze rezultaty niż programy dopłat do nowych aut elektrycznych.
Za rozpatrywaniem takich rozwiązań przemawia również plan wprowadzenia w Polsce od 2030 roku stref czystego transportu, które dotkną wielu kierowców w większych i mniejszych miejscowościach. Dotyczy on obowiązkowego wprowadzenia tych stref dla miast powyżej 100 tys mieszkańców, ale daje również możliwość wprowadzenia wyżej omawianych stref we wszystkich gminach, niezależnie od liczby mieszkańców…
Najnowsze
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
Ford Mustang Mach-E Rally to jedna z tych propozycji, które już na pierwszy rzut oka mówią: nie jestem zwykłym elektrycznym SUV-em. W Europie dostępny jest w ograniczonej liczbie egzemplarzy i bazuje na topowej wersji GT, do której dołożono pakiet Rally. I to właśnie ten pakiet jest kluczem do całej historii. Już na starcie Mach-E Rally […] -
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
Zostaw komentarz: