Karta drogowa – relikt przeszłości czy konieczny dokument?
Branża TSL nieuchronnie zmierza w kierunku cyfryzacji. Mimo to przedsiębiorcy transportowi nadal posługują się papierowymi kartami drogowymi. Jakie są ich zalety, na co uważać i czy tradycyjne pliki dokumentów mogą zostać zastąpione wydrukami generowanymi za pomocą narzędzi telematycznych?
Parkingi, myjnia do cystern, naprawy, dokupywanie narzędzi na stacji benzynowej – to tylko niektóre wydatki, które ponosi w trasie kierowca. Karta drogowa to doskonałe narzędzie do ich spisania i rozliczenia. Oprócz kosztów, w karcie zapisywane są także informacje dotyczące m.in. godziny wyjazdu, załadunku, rozładunku, przekroczenia granicy, konkretnych lokalizacji w kluczowych punktach podróży i czasu pracy kierującego. Na tej podstawie przedsiębiorca transportowy wylicza wysokości delegacji, ryczałtów, rozlicza zlecenia i kontroluje, w jaki sposób realizowane są przewozy w jego firmie.
Jak deklarują eksperci, samo wypełnienie karty drogowej nie jest trudne. Problem stanowi raczej konieczność jej rzetelnego prowadzenia, co w natłoku innych obowiązków może stanowić dla kierowcy sporą niedogodność. Innym powodem jest bariera językowa, która utrudnia lub wręcz uniemożliwia kierowcom prawidłowe wypełnienie dokumentu. To problem, który będzie się pogłębiał, ponieważ Polska branża TSL w 2022 roku może stanąć przed niedoborem 200 000 zawodowych kierowców, co będzie stanowiło ¼ rynkowego zapotrzebowania na tych pracowników. Co w takim razie powinna zawierać prawidłowo wypełniona karta drogowa? Co do zasady – kilka podstawowych rodzajów danych, o których decyduje przewoźnik. W zależności od towaru mogą to być różne kategorie, ponieważ nie istnieją przepisy z góry zakładające określone wskaźniki.
Digitalizacja to jeden z pięciu czynników kształtujących przyszłość branży TSL. Dlaczego więc część przedsiębiorców transportowych nadal korzysta z papierowych wersji kart drogowych? Takie rozwiązania to m.in. oparte o telematykę narzędzie TMS, które kontroluje i zapisuje poziom paliwa, przebieg trasy czy miejsca na postoje. W zależności od wariantów można także pobierać informacje o tym, kiedy kierowca wyjechał z bazy, kiedy przekroczył granicę i w którym momencie zdecydował się na nocleg. Jeszcze innym rozwiązaniem jest spersonalizowana karta drogowa, która daje możliwość dodawania statusów uwzględniających potrzeby konkretnej firmy.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Zostaw komentarz: