Alfa Romeo Giulia GTA – producent stworzył film o historii powstania tego sportowego modelu. Zobaczcie!
Pod koniec roku, w którym świętowaliśmy 110. rocznicę powstania Alfy Romeo, marka przygotowała niezwykły film dokumentalny opowiadający historię powstania Giulii GTA, najbardziej sportowej limuzyny wyprodukowanej przez Alfę Romeo.
Arnaud Leclerc, dyrektor marki Alfa Romeo na region EMEA, Klaus Busse, dyrektor działu FCA Design na rynki EMEA i Fabio Migliavacca, dyrektor marketingu produktu na region EMEA, dzielą się emocjami, których doświadczyli, projektując prawdziwą ikonę Alfy Romeo. Od pierwszych szkiców, po próby na drodze, opowiadają, jak projektowali, kreowali i wyprodukowali model, który stał się symbolem włoskiej kultury.
Wraz z wersją GTAm (litera „m” od włoskiego słowa „modificato”, czyli „zmodyfikowany”), Giulia GTA – w limitowanej serii 500 egzemplarzy – jest wyrazem powrotu do korzeni Alfy Romeo i hołdem dla jednego z jej najbardziej ikonicznych modeli. Giulia GTA z 1965 roku, „Gran Turismo Alleggerita”, została stworzona przez firmę Autodelta na bazie Giulii Sprint GT odnoszącej sukcesy sportowe na całym świecie.
Silnik zamontowany w Giulii GTAm to silnik Alfa Romeo 2.9 V6 Bi-Turbo, wykonany w całości z aluminium, który może uwolnić moc 540 KM a dzięki systemowi Launch Control błyskawicznie przyspieszyć od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,6 sekundy.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Komentarze: