Nowy Opel Insignia opuszcza linię produkcyjną w Rüsselsheim
Pierwszy egzemplarz nowej Insignii – w wersji Sports Tourer w szarym kolorze Satin Steel – zjechał z linii produkcyjnej w zakładzie produkcyjnym w głównej siedzibie firmy.
Jak już zapowiedziano, w zakładzie w Rüsselsheim, oprócz Opla Insignii, od 2021 roku będzie produkowany nowy Opel Astra oraz model dla bratniej marki Groupe PSA – DS Automobiles. Zarówno nowa generacja Astry, jak i model DS Automobiles będą opierać się na nowoczesnej, przystosowanej do elektryfikacji platformie Groupe PSA EMP2.
Cieszymy się, że model flagowy Opla będzie tutaj nadal produkowany. Zwiększa to wykorzystanie zakładu i pomaga zabezpieczyć wysoko wykwalifikowane miejsca pracy w Rüsselsheim. Sukces transformacji w kierunku elektromobilności będzie miał decydujące znaczenie dla przyszłości. Chcielibyśmy nadal z całych sił wspierać tę firmę – powiedział Udo Bausch, burmistrz Rüsselsheim am Main.
Nowy Opel Insignia jest bardziej nowoczesny, dynamiczny i wydajny niż kiedykolwiek wcześniej. Jest dostępny na zamówienie w wersjach Grand Sport, Sports Tourer i GSi.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
I co z tego skoro cenników wciąż nie ma. Tak się nie robi biznesu ale centrala Opla w Polsce chyba tego nie rozumie…
Anonymous - 5 marca 2021
Dokładnie, dealerzy obiecują cenniki „za miesiąc” i już tak od pół roku. Ja rozumiem że covid itp. ale w sytuacji dzisiejszej motoryzacji w obliczu pandemii powinni się zabijać żeby wydać cenniki żeby ludzie mogli kupować a oni zarabiać….
Anonymous - 5 marca 2021
Ja nie mogłem pozwolić sobie na pół roku czekania na cenniki a kolejne pół roku na auto więc byłem niejako zmuszony zrezygnować z Opla. Przerzucilem się na Peugeot 508. Tak się traci klientów więc chyba trzeba wymienić ludzi z marketingu bo z biznesem to za wiele wspólnego niestety nie mają.