Citroen C4 Picasso – już wiemy, jak wygląda
Kilka tygodni temu podczas salonu w Genewie Citroen zaprezentował koncepcyjny model Technospace, zapowiadający nową erę C4 Picasso. Dziś możemy podziwiać pierwsze zdjęcia najnowszej generacji tego modelu.
Stylistyka modelu jest bardzo podobna do zaprezentowanego w Genewie prototypu. Światła do jazdy dziennej są zintegrowane z chromowanymi listwami atrapy chłodnicy, a wrażenie nowoczesności pogłębiają jeszcze umieszczone poniżej główne reflektory. W kokpicie wszystkie tradycyjne zegary zostały zastąpione ekranami ciekłokrystalicznymi, a zestaw wskaźników umieszczono na środku deski rozdzielczej. Nowością jest montowany w standardzie, 7-calowy wyświetlacz dotykowy sterujący m.in. dwustrefową klimatyzacją, nawigacją czy systemem audio.
Samochód zbudowano w oparciu o modułową platformę koncernu PSA – EMP2. W porównaniu do poprzednika, nowy C4 Picasso jest o 4 cm krótszy, za to rozstaw osi jest aż o 55 cm większy. Auto zostało też znacznie odchudzone, aż o 140 kg, za to zyskało na pojemności bagażnika.
![]() |
|
fot. Citroen
|
Jeżeli chodzi o moc i parametry silnika, minivan Citroena dysponuje jednostkami benzynowymi o pojemności 1,6 litra – słabsza dysponuje mocą 120 KM, a silniejsza 156 KM. Pojawią się również diesle: 1.6-litra 110 KM oraz 2-litrowy 150 KM. Wszystkie one współdziałają z nową, sześciostopniową, ręczną skrzynią biegów. Opcjonalnie pojawi się też zautomatyzowana przekładnia ETG6 (kierowca nie będzie miał do dyspozycji pedału sprzęgła).
Nowy C4 Picasso trafi do sprzedaży zapewne już w czerwcu bieżącego roku – najpierw na rynku francuskim, a następnie na kolejnych rynkach europejskich.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach

Zostaw komentarz: