Rolls-Royce Wraith w tajemniczej, limitowanej wersji Kryptos Collection
Do wyjątkowo urodziwych kolekcji Rolls-Royce'a Adamas i Luminary właśnie dołącza bardzo tajemnicza kolekcja Kryptos z modelem Wraith w roli głównej. Skąd projektanci tego luksusowego modelu czerpali inspirację?
Projektanci luksusowego Rolls-Royce’a czerpali inspirację z Kryptos Sculpture, rzeźby stworzonej przez artystę Jima Sanborna na terenie siedziby Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) w Langley, Virginia. Rzeźba sama w sobie stanowi zakodowany szyfr i od jej przedstawienia w 1990 roku trwają próby rozszyfrowania zawartych w niej informacji. Tym samym Rolls-Royce opracował własny szyfr, jak czytamy w oficjalnej informacji „szyfrując podróż, którą tylko nieliczni opanują”.
Niestety nie wiadomo, ile będzie kosztował Wraith w tajemniczej wersji Kryptos, ale producent zdradził, że powstanie zaledwie 50 egzemplarzy. Niebanalne elementy designu widać na desce rozdzielczej, której środek obejmuje praktycznie w całości. Stylistyczne dodatki widoczne są także na podsufitce, gdzie dwukolorowy układ gwiazd podkreśla funkcja dynamicznego oświetlenia. Całość prezentuje się bardzo ciekawie, sami zobaczcie na poniższych wizualizacjach:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: