Hydrofobizacja – sposób na przejrzyste szyby
W okresie jesienno-zimowym na szybach samochodowych zbiera się brud, a opady deszczu i śniegu utrudniają widoczność. Sposobem na ograniczenie wpływu warunków atmosferycznych na komfort jazdy jest zabieg hydrofobizacji.
Wykorzystywana od lat między innymi na szybach samolotów hydrofobizacja polega na nadawaniu materiałom właściwości utrudniających przyleganie wody. Szyby poddane hydrofobizacji otrzymują powłokę, dzięki której znacząco zmniejsza się przyczepność cząstek brudu i wody. Przy odpowiedniej prędkości samochodu opady deszczu lub śniegu nie osiadają na szybach, lecz niemal samoczynnie spływają z ich powierzchni. Dzięki temu zmniejsza się potrzeba używania wycieraczek samochodowych i płynu do szyb, a przy bardziej intensywnych opadach – poprawia się także widoczność.
![]() |
|
fot. NordGlass
|
Nałożona powłoka hydrofobowa jest odporna na ścieranie i gwarantuje odpowiednie własności przez okres roku bądź do 10 tysięcy przejechanych kilometrów w przypadku szyby przedniej i do 60 tysięcy kilometrów na szybach bocznych. Po tym okresie konieczna jest ponowna wizyta w serwisie.
![]() |
|
fot. NordGlass
|
Pamiętajmy, że każdy zabieg na powłoce lakierniczej czy szybach należy wykonywać w zakładach posiadających doświadczenie i zaplecze techniczne w danym zakresie, aby wyeliminować ryzyko uszkodzenia tych elementów.
Źródło: NordGlass
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element


Zostaw komentarz: