Nowa Dacia Duster ma już cenę. Niestety, to już nie jest tanie auto
Nowa Dacia Duster wygląda świetnie i może być hitem, choć wierzyliśmy, że producent utrzyma atrakcyjną cenę trzeciej generacji Dustera. Auto jest już dostępne we Francji i na razie znamy cenę w euro. Tanio już było.
Dacia Duster to prawdziwy hit sprzedaży. Od debiutu pierwszej generacji crossovera w 2010 roku wyprodukowano ponad 2,2 mln egzemplarzy. Przyzwoita jakość wykonania i atrakcyjna cena spowodowały, że Duster zyskał sobie grono klientów. Niestety, nowa Dacia Duster, którą poznaliśmy niedawno nie jest już tanim autem. Szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.
Ile kosztuje Nowa Dacia Duster? Na razie ceny w euro
Widać, że nowa Dacia Duster mocno spodobała się klientom. Także w Polsce, bo według polskiego importera zainteresowanie na ten model jest sześć razy większe niż szacunki producenta. Duster jest także chętnie kupowany we Francji, sprzedano tam już ponad pół miliona sztuk. Właśnie stamtąd wiemy, ile kosztuje nowa Dacia.
Nowa Dacia Duster startuje z ceną 19 690 euro, czyli nieco ponad 85 tys. zł. Mowa tutaj o wersji Essential, z przednim napędem o mocy 100 KM). Za Dustera 4×4 we Francji trzeba zapłacić 25 700 euro, czyli ok. 112 tys. zł. Jeszcze droższa jest hybryda, która kosztuje co najmniej 26 600 euro co w przeliczeniu na złotówki daje kwotę ok. 115 tys. zł (wersja Expression, silnik 140 KM).
Nowa Dacia Duster ma całkiem bogate wyposażenie. seryjnie otrzymamy tutaj manualną klimatyzację, szyby elektryczne z przodu, tylne czujniki cofania, czy system rozpoznawania znaków drogowych.
Czy nieco ponad 100 tys. zł za nieźle wyposażonego crossovera to dużo pieniędzy? Zależy jak na to spojrzeć. Cennik chociażby nowej Skody Superb, czy VW Passata pokazują, że ceny nowych aut rosną w tempie dotychczas nieznanym, a kolejne generacje znanych modeli zdają się to potwierdzać. Przypomnijmy, że podstawowy Duster w 2021 roku kosztował zaledwie nieco ponad 50 tys. zł. W tym przypadku kwota 100 tys. jest astronomiczna.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: