CFMoto 450SR – sportowiec z Chin bez kompleksów. Wyciekły zdjęcia i szczegóły
CFMoto 450SR to nowy sportowiec z Chin, który może cieszyć się dużą popularnością w Europie. Właśnie wyciekły pierwsze zdjęcia i informacje.
Na kilka dni przed premierą wyciekły informacje na temat nowego, chińskiego motocykla sportowego – CFMoto 450SR. To jeden z najładniejszych motocykli w historii chińskiej motoryzacji. Może stawać śmiało w szranki z europejskimi i japońskimi maszynami.
Chińska firma CFMoto ostrzy pazury na europejski rynek. Pod koniec ubiegłego roku zaprezentowała odważny koncept sportowego motocykla SR-C21. Maszyna wyglądała bardzo nowocześnie i stylowo. Daleko jej było od siermiężnej, azjatyckiej stylistyki sprzed dekad. Lada moment pojawi się wersja produkcyjna, a w międzyczasie wyciekły pierwsze zdjęcia.
Motocykl w wersji produkcyjnej zachował światła do jazdy dziennej w oryginalnym kształcie, a także skrzydła po bokach owiewki, które raczej spełniają funkcję stylistyczną. Każdy szczegół tego motocykla wskazuje, że mamy do czynienia z prawdziwą, sportową maszyną.
Znane są pierwsze szczegóły dotyczące specyfikacji. CFMoto 450SR jest napędzany 2-cylindrowym silnikiem o pojemności 440 cm3. Prawdopodobna moc jednostki to około 50 KM.
Można się spodziewać, że na Starym Kontynencie będzie dostosowany do normy Euro 5 oraz limitów kategorii A2, która w tym przypadku ogranicza moc do 47,6 KM.
Motocykl będzie ładną i ciekawą alternatywą dla produktów droższych i bardziej producentów. W porównaniu z konceptem nie zaadaptowano w nim zawieszenia Ohlins ani podwójnych tarcz hamulcowych z zaciskami Brembo.
W ramach oszczędności zainstalowano prostszy widelec oraz pojedynczą tarczę na przednim kole. U konkurentów w tej klasie można znaleźć podobne rozwiązania, więc to nic nadzwyczajnego. Liderem w tym segmencie pod kątem rozwiązań jest Honda CBR500R, ale jest dużo droższa.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: