Kierowca Lamborghini pod wpływem amfetaminy próbował wjechać do kościoła
Kierowca Lamborghini Urus najpierw sterroryzował wiernych na parkingu przed kościołem, później chciał do niego wjechać, a na koniec próbował uciec przed policją. Okazało się, że był pod wpływem amfetaminy.
W niedzielę 13 marca, pomiędzy nabożeństwami w kościele w Komorowicach, na parkingu pojawiło się białe Lamborghini Urus. Jak donosi portal bielskiedrogi.pl kierowca zaczął jeździć w kółko z dużą prędkością, wyraźnie starając się staranować jednego z wiernych. Gdy mu się to znudziło, próbował wjechać do kościoła.
Na miejsce została wezwana policja. Kierowa Urusa próbował uciec, w kierunku włoskiej restauracji położonej nieopodal, ale nie udało mu się. Cóż, białe Lamborghini po prostu zwraca na siebie uwagę.
Za kierownicą Lamborghini siedział 45-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego. Mężczyzna był trzeźwy, ale zachowywał się w sposób wzbudzający podejrzenie policjantów. Funkcjonariusze użyli narkotestera i okazało się, że kierowca był pod wpływem amfetaminy. Został zatrzymany i doprowadzony na obserwację psychologiczną. Sprawa jest w toku.
Najnowsze
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
Ford Mustang Mach-E Rally to jedna z tych propozycji, które już na pierwszy rzut oka mówią: nie jestem zwykłym elektrycznym SUV-em. W Europie dostępny jest w ograniczonej liczbie egzemplarzy i bazuje na topowej wersji GT, do której dołożono pakiet Rally. I to właśnie ten pakiet jest kluczem do całej historii. Już na starcie Mach-E Rally […] -
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
Zostaw komentarz: