Synowie Anarchii nie tylko w Charming
Bartels’ Harley-Davidson, placówka dealerska motocykli HD w Marina Del Rey, podpisała kontrakt, na mocy którego powstanie limitowana edycja motocykli inspirowanych serialem "Sons of Anarchy".
Z pewnością seria odcinków o perypetiach amerykańskich motocyklistów klubu SAMCRO z Charming jest doskonale wszystkim znana. Popularność serialu i zaangażowanie widzów w losy bohaterów wzrosły na tyle, by wyprodukować kolekcjonerską edycję motocykli inspirowanych głównymi motywami i symbolami serialu.
Według źródeł, Bartel’s H-D zamierza wyprodukować setkę unikatów, których cena będzie oscylować wokół 25 tysięcy dolarów. Trafią do sprzedaży już w sierpniu podczas Sturgis Rally w południowej Dakocie.
| „Sons of Anarchy” |
![]() |
|
fot. hollywoodreporter.com
|
Producenci nie zapomnieli także o osobach niezainteresowanych kupnem pełnowymiarowego motocykla. Zadbali, by każdy miał możliwość nabycia miniaturowej maszyny identycznej z modelem z unikatowej kolekcji. Ponadto przygotowano zestawy kalendarzy, plakatów, gier, a także grafik związanych bezpośrednio z tematyką serialu.
Obecnie trwa piąty sezon serialu „Sons of Anarchy”, który cieszy się największą popularnością w historii programów stacji FX. Według szacunków, jego oglądalność przekracza 5.5 miliona i wciąż rośnie, pokonując widowiska takie, jak „Rescue Me” oraz „The Shield”.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: