Tor samochodzikowy F1 od Carrery
Niewiele osób ma szansę by przekonać się, jak wielkim przeżyciem jest wyścig Formuły 1. Ale czemu by o tym nie pomarzyć? Teraz, dzięki producentowi Carrera, możemy mieć namiastkę wyścigów w naszym domu. Zabawa gwarantowana zarówno dla młodszych, jak i dorosłych!
![]() |
|
fot. Carrera
|
Prawie 75-centymetrowy tor wykonany jest z wytrzymałego materiału, odpornego na mocne obciążenia spowodowane prędkością małych bolidów. Ostre zakręty, pętle, łuki zachęcą do rywalizacji nie tylko dzieci, a także i starszych fanów sportów motorowych. Dwa bolidy F1, zbudowane jak repliki samochodów, którymi ścigają się kierowcy Fernando Alonso i Felipe Massa, wykonane są z wyjątkową starannością, a specjalnie zaprojektowany system podwójnych szczotek stykowych, zapewnia autkom dobrą przyczepność i równy przypływ mocy podczas zabawy. W pilotach sterujących samochodami znajdziemy kuszący przycisk dopalacza, który daje 25% więcej mocy do wychodzenia z zakrętów, czy też przyspieszania na prostej.
Za tę wyjątkową zabawkę zapłacimy u producenta niecałe 100 dolarów, co przy reputacji i długiej historii firmy, znanej z budowania modeli samochodów i takich właśnie mini torów wyścigowych, wydaje się dość niewygórowaną ceną. W końcu, czy można wycenić te ulotne chwile młodości i beztroski, gdy jedyny nasz problem to odpowiedni czas na plastikowym torze?
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: