Izabela Małysz jeździła rajdówką
W okolicach Cieszyna na słynnym fragmencie drogi w Zamarskach na prawym fotelu rajdowego Renault Clio zasiedli po kolei Izabela i Adam Małyszowie. Kierowcą był Zbigniew Cieślar, znany z występów w mistrzostwach Polski.
Żona wielokrotnego mistrza świata w skokach narciarskich wyglądała na pozytywnie zaskoczoną emocjonującą przejażdżką. Jak podaje portal ox.pl nie kryła zadowolenia i jednocześnie strachu. Pani Izabela jako pierwsza miała okazję przejechać się rajdowym Clio, a dopiero później do „przetestowanego” przez małżonkę auta wsiadł – przecież wyjątkowo na skoczni odważny – Adam Małysz. Sęk w tym, że kierowca rajdowy – Zbigniew Cieślar – wcale nie „spacerował” rajdowym Renault, raczej z powodzeniem wyzwalał w Małyszach sportowe emocje, które miejscami potrafiły jeżyć włos na głowie tej słynnej pary.
Na pytanie dziennikarzy portalu ox o to, co było trudniejsze: pierwszy skok na mamuciej skoczni, czy przejażdżka rajdowym samochodem, Adam Małysz bez zastanowienia odpowiedział:
– Strach był podobny. Pierwszy raz na skoczni, czy pierwszy raz w rajdówce to prawie identyczne odczucie lęku. Wydziela się adrenalina i trudno odpowiedzieć sobie jak to będzie, ale po szybkim przyzwyczajeniu do myśli wykonania czegoś z pozoru szalonego wiadomo już, że chce się to zrobić.
Zobacz przygotowania Izy do jazdy:
Zobacz video z przejazdu:
Fot. ox.pl
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: