Podgrzewany kocyk do samochodu
Mężczyźni wolą chłód, kobiety z reguły są ciepłolubne. To dla nich właśnie wymyślono podgrzewany kocyk, który otuli je lub dzieci podróżujące w chłodnym aucie, przyjemną warstewką materiału. Na zimowe wojaże samochodowe polecamy proste rozwiązania.
![]() |
|
fot. Maxsa Innovations
|
Mimo, że samochody coraz częściej są wyposażane w dwu-, a nawet czterostrefową wentylację, to rzadko udaje się ustawić taką temperaturę wnętrza auta, by pasowała zarówno zmarzniętej kobiecie, jak i gorącemu mężczyźnie, czy dzieciom. Czasem powstają z tego powodu kłótnie, bo gdy jedziemy w podróż, np. z Warszawy na narty, to te min. 300 kilometrów przyjemnie pokonać w komforcie termicznym. Nieprzyjemny chłód wnika również do samochodu, kiedy jeden z pasażerów uchyli z jakiegoś powodu okno (bo np. pali papierosa (sic!) czego w zupełności nie pochwalamy); reszta musi tkwić nieruchomo w zimnie lub przeciągu, prakycznie nie mogą nic na to poradzić.
Trzeba też zrozumieć kierowcę – niezależnie czy jest nim kobieta, czy mężczyzna – który prowadząc jest zwykle bardziej rozgrzany niż pasażerowie. Co więcej, bezpieczniej jest, gdy zwłaszcza podczas dalekich dystansów w samochodzie panuje chłodniejsza temperatura; przy włączonym mocnym ogrzewaniu kierowca szybciej robi się ospały.
Aby sprostać wymaganiom każdego pasażera wymyślono podgrzewany kocyk. Jest wykonany z przyjemnego, ciepłego, polarowego materiału, który już sam w sobie dostarcza ciepła, a po podłączeniu go do gniazda zapalniczki (12V) ogrzewa do wkładka elektryczna. Kosztuje około 70 złotych, a kupisz go tutaj.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: