Grał w Pokemony, uderzył w policję
Granie w Pokemon Go wymaga patrzenia w ekran telefonu i przemieszczania się. Niektórzy dodają do tego połączenia samochód. Skutki jak zwykle są tragiczne.
Pewien młody Amerykanin grał w Pokemon Go jednocześnie prowadząc samochód. W pewnym momencie jadąc nie zauważył, że zmierza wprost na prawidłowo zaparkowany radiowóz. Całą sytuację zarejestrowała kamera funkcjonariuszy policji, którzy stali obok i rozmawiali.
Kierowca Toyoty RAV4 po uderzeniu zatrzymał się dalej. Wysiadając z samochodu pokazał telefon komórkowy i powiedział do policjantów: „No i co mi przyszło z gry w tę głupią grę”.
Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało, ale mogłoby się skończyć tragicznie gdyby na pasach znalazł się pieszy. Przedstawiciele policji opublikowali nagranie i zaapelowali do wszystkich kierowców o powstrzymanie się od gry podczas jazdy samochodem.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: