Samochód Apple – kiedy się pojawi?
Mamy kolejne doniesienia na temat samochodu od Apple. Auto wyprodukowane przez specjalistów z Cupertino powinno się pojawić na rynku tuż przed końcem obecnej dekady.
Takie wiadomości przedstawił jeden z analityków Piper Jaffray, Gene Munster, który od zeszłego roku przygląda się poczynaniom koncernu Apple w kwestii projektu nazwanego roboczo „Project Titan”. Według Munstera Apple zaprezentuje swój pierwszy samochód nie wcześniej jak w 2019 roku. Model wejdzie do sprzedaży dopiero w 2021 roku.
Jak można się spodziewać, pierwszy samochód od Apple nie będzie najtańszy. Ma on kosztować w okolicach 75 tys. dolarów, co stawia go tuż obok modelu Tesla S. Nad jego wyglądem w całości będą czuwać projektanci z Apple, ale większość podzespołów będzie dostarczana przez niezależnych poddostawców.
Apple nie wypowiada się oficjalnie na temat „Project Titan”, ale nad samochodem pracuje coraz wiekszy zespół. Jeszcze w zeszłym roku było to kilkaset osób, a teraz podobno jest to ponad tysiąc pracowników. Nad projektem czuwa były menedżer z koncernu Ford.
Póki co nic nie wskazuje na to, żeby koncern Apple miał porzucić projekt. Analityk wskazuje, że produkcja samochodów elektrycznych może w najbliższych latach być źródłem największego i najpewniejszego wzrostu dla elektronicznego giganta. Ciężko się z tym nie zgodzić.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: