Inteligentny go-kart dla dziecka
Zarażanie motoryzacyjnym bakcylem dziecka jest jak najbardziej wskazane. Dobrze jednak, gdy odbywa się to w bezpiecznych warunkach. Inteligentny go-kart stworzony przez Actev Motors spełni się w tej roli idealnie.
Firma Actev Motors została założona dwa lata temu przez kierowców wyścigowych oraz entuzjastów motoryzacji i technologii. Właśnie powstał ich pierwszy produkt, który jest tak naprawdę zabawką dla dzieci.
Arrow Smart-Kart to pierwszy inteligentny go-kart, którym można sterować za pomocą smartfona. Specjalnie przygotowana aplikacja pozwala rodzicom lub osobie zajmującej się dzieckiem ograniczać możliwości tej elektrycznej maszyny. Można ograniczyć prędkość maksymalną, ustawić bezpieczne strefy, odbierać alarmy o braku aktywności, a nawet skorzystać z przycisku bezpiecznego zatrzymania.
Aplikacja posiada także drugą odsłonę, przygotowaną dla dzieci. Będą one mogły sprawdzić czas przejazdu, dystans, a nawet rekord prędkości maksymalnej. Dodatkowo będzie można ściągnąć odgłosy różnych maszyn, a następnie wgrać je do go-karta, żeby wydawał odpowiednie dźwięki.
Innym, ciekawym rozwiązaniem jest system zapobiegający kolizji. Dzięki specjalnym czujnikom go-kart zostanie zatrzymany, gdy tylko zostanie wykryta przeszkoda.
Zabawka stworzona przez Actevs nie jest przesadnie droga. Producent życzy sobie 600 dolarów, a właśnie ruszyła przedsprzedaż.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: