Astonem Martinem po stoku
Narty w kolorze porannej, zmrożonej bieli - to brzmi luksusowo i patrząc na ich markę, niewątpliwie należą do nabytków ekskluzywnych. Sprzęt narciarski Astona Martina prawdopodobnie będzie pasować każdej wielbicielce mody, nawet jeśli w garażu nie ma Astona.
| Piękne kolory i dobra jakość – Aston Martin wśród nart |
![]() |
| fot. Aston Martin |
Często meldujemy wam o gadżetach wypuszczanych na rynek przez koncerny motoryzacyjne, część z nich szczyci się tylko logo, część może zaoferować coś więcej niż znaną markę. Tak jest tym razem – narty Astona Martina ucieszą wymagającą narciarkę i miłośniczkę mody.
Ręcznie robione narty „DBS Prague” zbudowane są z aluminium i włókna węglowego – dzięki temu są solidne i idealnie nadają się do slalomu i freestyle’u, zarówno dla zaawansowanych jak i początkujących narciarzy. W ofercie producenta można znaleźć całą gamę rozmiarów (159, 166, 177 i 180 cm) i kolorów, których nazwy rozbudzają naszą wyobraźnię. Pomyślcie tylko o nartach w kolorze Morning Frost white, Quantum Silver, Silver Blonde czy Almond Green. Wybredni mogą sobie zamówić narty w jednym z kolorów z palety samochodów Aston. Do tego kijki i w drogę…
Niestety na stronie producenta brak informacji o cenie, ale cóż, raczej nie można się spodziewać, by była ona „okazyjna”.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: