Małgorzata Kosińska: na Nadwiślańskim będzie bardzo szybko
Niecałe dwa tygodnie przerwy między piątą i szóstą rundą Rajdowych Mistrzostw Polski minęły dosłownie w oka mgnieniu. Rajd Wisły, który dla Małgorzaty Kosińskiej i Marty Momot rozpoczął się bardzo pechowo, finalnie okazał się całkiem udany.
Załoga Lenovo Power8 RT bogatsza o doświadczenia z Beskidów, już jutro przystąpi do rywalizacji na trasach Rajdu Nadwiślańskiego.
– Sezon nauki trwa w najlepsze – cieszy się Małgorzata Kosińska przed startem szóstej rundy tegorocznych Mistrzostw Polski. – Rajd Nadwiślański to jedna z młodszych imprez w kalendarzu RSMP, ale już zyskał sobie spore uznanie. Odcinki na Płaskowyżu Lubelskim z pozoru proste i nieskomplikowane, są bardzo wymagające, a to choćby z powodu osiąganych prędkości. Według mnie to rajd dla odważnych kierowców, więc tym razem trzeba będzie dość mocno prostować prawą nogę. Dla mnie celem na każdą rundę jest osiągnięcie mety, ale też podczas każdego rajdu wyznaczam sobie nieco mniejsze cele, które będą rozwijały mnie jako kierowcę. W okolicach Puław i Kazimierza Dolnego chciałabym popracować nad prawidłowym doborem punktów hamowań. Późne hamowanie – zwłaszcza z dużych prędkości, to zysk w postaci cennych sekund, które zsumowane dają dobre miejsce na mecie. Do zobaczenia w Puławach.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: