Skok rajdówką Travisa Pastrany
Travis Pastrana postawił przed sobą nowe wyzwanie: bicie rekordu w długości skoku samochodem w ramach projektu New Year. No Limits! Już 31 grudnia w Los Angeles Pastrana przeskoczy swoim rajdowym samochodem ponad 52 metry nad wodami zatoki Long Beach.
![]() |
|
fot. Red Bull
|
Travis Pastrana odnajduje się praktycznie w każdej dyscyplinie sportowej związanej z dużymi dawkami adrenaliny. Cudowne dziecko sportów ekstremalnych – jak nazywają go Amerykanie – postanowił pobić rekord świata w długości skoku samochodem!
– (…) Skok samochodem nad wodą i wylądowanie na barce jest ekstremalnym wyczynem, który z pewnością otworzy nowy rozdział w mojej karierze. Tego typu wydarzenia zawsze są trudne do wykonania, zwłaszcza gdy fani mogą je obserwować na żywo, w tym wypadku na udany skok składać się będzie dużo czynników. Już się nie mogę doczekać! Żyję dla tego typu doświadczeń – powiedział Travis.
![]() |
|
fot. Red Bull
|
Tuż przed północą, 31 grudnia, Pastrana będzie próbował po raz pierwszy w historii wykonać skok samochodem nad wodą. Rozpędzając się z molo Pine Street w Los Angeles pokona odległość ponad 52 metrów lądując na specjalnie zamontowanej na wodach zatoki Lon Geach barce. Jeśli uda mu się przeskoczyć samochodem tę odległość, ustanowi nowy rekord świata.
Pastrana dołaczy tym samym do Rhysa Millena i Robbiego Madisona, który w noc sylwestrową w 2007 roku „przefrunął” na motocyklu dystans 98 metrów nad boiskiem futbolowym, a w ubiegłym roku skoczył motocyklem na 32 metry wzwyż i wylądował przed hotelem Paris w Las Vegas. Rhys Millen jako pierwszy w historii, wykonał backflipa samochodem terenowym.
![]() |
|
fot. Red Bull
|
Travis ma już na swoim koncie trzy zwycięstwa w rajdach Rally America, 9 złotych medali na X Games, jako pierwszy na świecie wykonał podwójnego backflipa! Relację z tego wydarzenia będzie transmitowana na żywo w telewizji ESPN.
Więcej informacji znajdzie się wkrótce na oficjalnej stronie Travisa Pastrany: www.travispastrana.com
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach



Zostaw komentarz: