Gosia Rdest w pierwszej dziesiątce na Lausitzringu
Kierowcy Volkswagen Golf Cup mają za sobą gorący weekend na torze Lausitzring. Rywalizacja o punkty z każdą kolejną rundą staje się coraz bardziej zacięta, tym razem trudność wyścigu podniosła dodatkowo pogoda - temperatura w samochodach przekraczała 60 stopni. W tych warunkach dobrze poradziła sobie Gosia Rdest. Zarówno w sobotę jak i niedzielę finiszowała jako 9 zawodnik.
Jedyna kobieta w pucharowym Golfie dobrze poradziła sobie podczas treningów. Podczas drugiej sesji odbywającej się bez użycia push-to-passów po raz kolejny wykręciła trzeci czas. Jednym z kluczy do sukcesu są kwalifikacje, podczas których zawodniczka Gosia wywalczyła czternaste i dwunaste pole startowe. Postawiła więc na odrabianie strat podczas wyścigów. W sobotę przebiła się o pięć pozycji i finiszowała na dziewiątym miejscu. W niedzielę awansowała o trzy oczka kończąc zawody również na dziewiątym miejscu.
– Biorąc pod uwagę liczbę wyprzedzeń jestem bardziej zadowolona z pierwszego wyścigu, podczas którego odrobiłam pięć oczek. Przebiłam się z czternastego pola na dziewiąte. W drugim wyścigu startowałam dwunasta, ukończyłam również dziewiąta. To bardzo dobrze dowiezione punkty, nie brakowało też ciekawych pojedynków. Było bardzo gorąco. Trzeba było walczyć z zachowaniem koncentracji i utrzymaniem stałej temperatury wody w samochodzie. Nie można było doprowadzić do przegrzania i wprowadzenia samochodu w tryb awaryjny, z tym również dałam radę. Problemem były też bardzo szybko przegrzewające się opony, czego doświadczyłam w drugim wyścigu. Mimo tego, jestem bardzo zadowolona z weekendu na Lausitzringu i z utęsknieniem czekam już na kolejną rundę, która odbędzie się dopiero pod koniec sierpnia – mówi Gosia Rdest.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: