Mustang kontra deskorolka. Kto szybszy? Film!
Reklama jest podobno dźwignią handlu, musi być więc dobra i na długo pozostawać w naszej pamięci. Chcecie obejrzeć przykład dobrej reklamy? Zobaczcie jak deskorolkarze ścigają się z nowym Fordem Mustangiem.
Nissan Qashqai ścigał się z miłośnikami parkur, a Ford Mustang ma za zadanie prześcignąć deskorolkarzy – i to nie byle jakich. Do jego konkurentów należą dwaj profesjonaliści: Pat Duffy i Jake Brown, którzy przez trzy minuty reklamowego klipu zachwycają nas niemożliwymi do powtórzenia trikami i widowiskowymi skokami. Mustang nie pozostaje im dłużny i prezentuje rasowy dźwięk silnika, dynamikę i przyspieszenie oraz zadziorny charakter – czy wart jest każdego wydanego na niego dolara?
Akcja filmiku toczy się na ulicach Los Angeles wśród okazałych wieżowców, pozamykanych dróg i placów budowy. Poza umiejętnościami deskorolkarzy i mocą Mustanga, widać na nim coś jeszcze – postęp technologiczny. Część scen, jak przyznaje producent, nie powstałaby gdyby nie pomoc komputerów i możliwości dzisiejszej grafiki. Czy reklama powinna nam pokazywać to, co niemożliwe w świecie rzeczywistym? Oceńcie same oglądając filmik
.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: