Zapowiedź GP Węgier – filmy

Hungaroring to najwolniejszy stały tor wyścigowy w kalendarzu Formuły 1. Kierowcy otwierają całkowicie przepustnicę tylko przez około 10 sekund na okrążeniu. Akcję podczas Grand Prix Węgier komplikuje ryzyko deszczu, który jest zapowiadany na resztę weekendu.

Tor uległ drobnym modyfikacjom w porównaniu z poprzednim sezonem. Aby poprawić poziom bezpieczeństwa, żwir na poboczach trzeciego, ósmego i dziewiątego zakrętu zastąpiono asfaltem (opis toru przed zmianami znajdziesz tutaj.) 

Hungaroring pozostaje wyjątkowo wymagającym obiektem, na którym tylko czterokrotnie triumfował kierowca bez mistrzowskiego tytułu na koncie: Mark Webber w zeszłym roku, Heikki Kovalainen w sezonie 2008, Rubens Barrichello w 2002 roku i Thierry Boutsen w 1990 roku. Tylko jeden wyścig o Grand Prix Węgier (w sezonie 2006) odbył się na mokrej nawierzchni, ale w ten weekend ta statystyka może się zmienić. Popatrzmy na najbardziej wymagające zakręty Hungaroringu z perspektywy opon. 

TOR
Okrążenie Hungaroringu liczy 4381 metrów długości. Asfalt jest śliski i zakurzony, panują tu z reguły bardzo wysokie temperatury – nawet około 50 stopni Celsjusza w kokpicie.

Hungaroring to najwolniejszy stały tor w całym sezonie Formuły 1. O ile osiąga się tu szybkość maksymalną na poziomie 305 km/h, o tyle średnia prędkość to tylko 194 km/h. Średnia prędkość w zakrętach wynosi zaledwie 132 km/h. Najdłuższa prosta liczy 908 metrów, a przejazd przez aleję serwisową zajmuje relatywnie mało czasu: 19 sekund.

Pirelli przywozi na Węgry miękką mieszankę PZero „żółtą” i supermiękką PZero „czerwoną”. To pomoże w walce z brakiem przyczepności na szczególnie śliskiej nawierzchni. 

Jedno z najbardziej wymagających miejsc to Zakręt 2. Pokonywany jest na drugim biegu przy prędkości nieco ponad 100 km/h. Na zewnętrznej nawierzchnia jest nachylona w dół, co zwiększa podsterowność w miarę pokonywania zakrętu. Przednie prawe koło wykonuje większość pracy przy utrzymaniu odpowiedniej trajektorii jazdy przez cały wiraż, który jest dość wyboisty. 

W środkowej części okrążenia kierowcy pokonują sekwencję następujących po sobie zakrętów przejeżdżanych z dużą prędkością – w tym szykanę w zakrętach szóstym i siódmym. Tutaj jako część linii wyścigowej wykorzystywane są tarki. Uderzenia o krawężnik obciążają oponę z siłą ponad 800 kilogramów, co powoduje odczuwalne wibracje, częściowo absorbowane przez ogumienie: integralną część zawieszania każdego samochodu Formuły 1. 

fot. Pirelli

Ostatni fragment toru jest wyjątkowo wymagający. Ostry lewy wiraż oznaczony numerem 13 to przedostatni zakręt okrążenia. Tutaj niska prędkość i ograniczony docisk sprawiają, że ogumienie musi zapewnić dobrą przyczepność mechaniczną. 

Zadaniem opony jest wykonanie jak najcięższej pracy, aby najpierw przeciągnąć samochód przez zakręt, a następnie zapewnić jak najlepszą trakcję na wyjściu. Dzięki temu kierowca może wykorzystać maksimum mocy silnika. 

MÓWI KIEROWCA TESTOWY PIRELLI:

Lucas di Grassi: Hungaroring to bardzo techniczny tor, na którym dobrze się będą spisywać opony miękkie i supermiękkie. Kluczowym fragmentem jest drugi sektor, w którym trzeba polegać na dobrym docisku i rytmie. Przejeżdżasz sekwencję pięciu-sześciu zakrętów i prawidłowe pokonanie każdego z nich jest kluczem do uzyskania dobrego czasu. Potrzebujesz zatem precyzji ze strony opon. Jest tu jedno dogodne miejsce do wyprzedzania: na głównej prostej. Poza Monako, Hungaroring jest obiektem, na którym atakowanie jest najtrudniejsze. Tym razem może być jednak inaczej, bo Pirelli wykonało bardzo dobrą pracę przy opracowaniu ogumienia, które ułatwia wyprzedzanie. Tor musi się nagumować przez weekend, ale jeśli będzie padać, to oczywiście wpływ będzie mniejszy. Tak jak w Monako, wyniki mogą być tu czasami zaskakujące, zwłaszcza jeśli będzie padać… 

OPONY I UKŁAD WYDECHOWY W FORMULE 1
W sporcie takim jak Formuła 1, charakteryzującym się ciągłym rozwojem i częstymi zmianami przepisów, od Pirelli wymaga się zastosowania najnowszej technologii, która najlepiej się dopasuje do najnowszych zapotrzebowań oraz innowacji. 

Ostatnio uwagę inżynierów i sędziów technicznych zwrócił sposób poprowadzenia wyjścia układu wydechowego. Stosowano różne rozwiązania, pozwalające na uzyskanie aerodynamicznej przewagi, ale jednocześnie te innowacje miały wpływ na tylne opony, które nagle zostały wystawione na działania skoncentrowanego ciepła. 

Wydech skierowany do przodu, w którym końcówki rur wydechowych umieszczone są przy wlotach powietrza do chłodnic, jest najskuteczniejszym rozwiązaniem. Spaliny o temperaturze 1000 stopni Celsjusza przebiegają przez niemal całą długość samochodu i podnoszą poziom docisku, ale gdy wpadają na tylne opony, mogą spowodować nagłe rozgrzanie bieżnika i ścianek bocznych do 150 stopni Celsjusza.


 

 

Najnowsze

Dziecko i motocykl?!

Ostatnio rozgorzała dyskusja w Wielkiej Brytanii na temat rodziców kupujących swoim pociechom motocykle. Wiele osób uznało taki czyn za nieodpowiedzialny.

fot. Mini Bike

Wpływowa organizacja charytatywna Brake oświadczyła, że „mini motocykle są potężnymi maszynami, które mogą poważnie zranić ich użytkowników”, podkreślając, że „z tego powodu są one nieodpowiednie dla dzieci i dlatego zachęcamy rodziców do przyznania tego faktu”. Czytamy tez dalej: „ofiarowanie takiego sprzętu, jako prezent jest bardzo nieodpowiedzialne”. A wszystko to po artykule w „Daily Mirror”, w którym to dziennik opublikował informację o prezencie, jaki zgotowała jedna z modelek swojemu 6-letniemu synowi. Katie Price kupiła mu motocykl enduro Yamaha PW50.

Rodzice małych motocyklistów, natychmiast zareagowali na tę wypowiedź na jednym z brytyjskich portali, przesyłając swoje komentarze oraz zdjęcia pociech jeżdżących na motocyklach.

Simon Turner, ojciec 7-letniego chłopca, który dosiada mini motocykla napisał tak: „On zawsze zakłada odpowiednią odzież z ochraniaczami i ma szacunek dla maszyny, którą jeździ. Jest grzeczny, elokwentny, spokojny i przede wszystkim lubi to, co robi. Z odpowiednim treningiem i właściwymi ludźmi nasze dzieci mogą bardzo dużo wynieść z jazdy motocyklami”.

Fotelik dziecięcy na motocykl lub skuter? Dlaczego by nie – czytaj tutaj.

Z kolei inny rodzic Sam Snaith oznajmił: „Ja również kupiłem swojemu sześciolatkowi małego crossa na gwiazdkę. Wydałem równie dużo na jego buty, kask, rękawiczki oraz ochraniacze i jestem pewien, że tak samo postąpiła Pani Price”. 

W Polsce w ostatnich latach powstała moda na zakup quadów na komunię. Czy jest to dobry pomysł? Ciężko jest nam to ocenić, bo tak wiele zależy od opiekunów najmłodszych. Każda „zabawka” bez względu na to, czy będzie nią klocek, rower czy mini motocykl, może okazać się niebezpiecznym narzędziem w rękach najmłodszych. Należy pamiętać, że dzięki każdemu z tych przedmiotów możemy rozwinąć zdolności naszego dziecka i pozwolić mu realizować własną pasję. Tak jak to zrobili Artur Kubica, Ewa Włoszczowska czy rodzice znanego architekta Edmunda Obiały.

Artykuł dotyczący przepisów przewożenia dziecka na motocyklu przeczytasz tutaj.

Najnowsze

100 lecie Avon Tyres

Avon Tyres jest jedyną brytyjską fabryką, która wytwarza opony motocyklowe. Z okazji setnej rocznicy wyprodukowania pierwszych opon dla jednośladów firma ta postanowiła opublikować cykl filmów stanowiących kronikę tej marki. Klipy te dokumentują 100 letnią historię Avon Tyres.

fot. Avon Tyres

Wśród filmów zamieszczonych w sieci możemy znaleźć dokument upamiętniający próbę pobicia prędkości z 1955 roku przez Russella Wrighta na motocyklu Vincent Black Lightning. Motocyklista ten na oponach Avon rozpędził swoją maszynę do 300km/h, co na tamte lata należy uznać za rewelacyjny wynik.

Drugi bardzo ciekawy film przedstawia sposób testowania opon w latach pięćdziesiątych. Kiedyś nie potrzeba było wielkich laboratoriów wystarczył asfalt i motocyklista.

Avon celebrując swoją rocznicę przenosi nas w czasy, gdy liczyła się po prostu sama jazda motocyklem, a nie cały ten marketingowy szum.

 

 

Test opon w latach 50′

 

Russell Wright bije rekord na Vincent Black Lightning

Najnowsze

Sheryl Crow oddaje Mercedesa-Benz 190 SL

Amerykańska piosenkarka Sheryl Crow przekazała swojego Mercedesa-Benz 190 SL z 1959 roku na aukcje charytatywną, z której dochód ma być przekazany Fundacji Joplin Schools Recovery Fund, pomagającej odbudować miasto w południowo-zachodnim Missouri, po zniszczeniach jakich dokonało tornado.

W niedzielę 21 sierpnia  podczas konkursu elegancji w Pebble Beach zlicytowany zostanie należący do Sheryl Crow biały Mercedes-Benz 190 SL z 1959 roku. Zapytana o powód swojej decyzji piosenkarka zaznaczyła, że jest mocno związania z Missuri, gdzie dorastała i  spędziła jedne z najszczęśliwszych chwil swojego życia. Sheryl ma nadzieję, że środki zebrane z aukcji pomogą odbudować zniszczone przez tornado szkoły w  okolicy miasta Joplin.

Sheryl Crow i jej biały Mercedes-Benz 190 SL z 1959 roku.
fot. Gooding

Crow właścicielką samochodu stała się w 2005 roku. Jej Mercedes-Benz 190 SL z białym twardym dachem i skórzanym wnętrzem wyceniany jest na kwotę 50.000 dolarów – 80.000 dolarów. Obecnie samochód jest w świetnym stanie, ponieważ przeszedł kompleksową renowację . Ciekawe kto stanie się jego kolejnym właścicielem.

Mercedes-Benz 190 SL z 1959 roku będzie do kupienia już 21 sierpnia.
fot. Gooding

 

 

Najnowsze

Pearlgrey – limitowana wersja Smart Fortwo

Grafitowo - srebrny, z aluminiowymi obręczami i skórzanym wykończeniem wnętrza - stonowany i elegancki Smart Fortwo wchodzi na rynek jako coupé i kabriolet w limitowanej serii, w cenie od 14 490 euro.

Producent samochodów marki Smart jest mistrzem w tworzeniu specjalnych edycji tego miejskiego autka. Tworząc serię Pearlgrey nie zaskakuje nowymi rozwiązaniami ani krzykliwą kolorystyką, za to stawia na klasyczną elegancję. Co wyróżnia wartego ponad 55 tysięcy Smarta?

Pearlgrey limitowana seria Smart Fortwo.
fot.Mercedes-Benz Polska

Przede wszystkim stonowana i elegancka kolorystyka nadwozia, którą dodatkowo podkreślają emblematy pearlgrey, umieszczone w kącikach lusterek oraz 15-calowe alufelgi z oponami 175/55 na przedniej oraz 195/50 na tylnej osi. Na uwagę zasługuje również wnętrze. Fotele obszyte mieszanką tkaniny i skóry w kolorze grafitowym współgrające z ogólną koncepcją . Ekskluzywny pakiet skórzany uzupełniają boczki drzwi i deska rozdzielcza pokryte sztuczną skórą z kontrastującymi, jasnoszarymi przeszyciami oraz srebrne, matowe elementy kokpitu.

Nowy smart fortwo pearlgrey bazuje na wersji passion i jest seryjnie wyposażona w zautomatyzowaną przekładnię, elektrycznie sterowane szyby, automatyczną klimatyzację oraz panoramiczny dach. Lista opcji obejmuje m.in.: podgrzewane fotele, system audio oraz układ nawigacji.

Ta elegancka  „miejska petarda”  dostępna jest jako coupé i kabriolet, z silnikami benzynowymi o mocy 52 lub 62 kW, w cenie od 14 490 euro. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów w listopadzie bieżącego roku.

Wnętrze Pearlgrey limitowanej serii Smart Fortw.
fot.Mercedes-Benz Polska

Ceny modelu w Niemczech:

 

Wersja

Silnik

Pojemność silnika

Cena w euro
(zawiera 19% VAT)

smart fortwo pearlgrey coupé

1.0 l (52 kW/71 KM) benz. mhd

R3, wolnossący

999 ccm

14 490

1.0 l (62 kW/84 KM) benz.

R3, turbodoładowany

999 ccm

15 060

smart fortwo pearlgrey cabrio

1.0 l (52 kW/71 KM) benz.  mhd

R3, wolnossący

999 ccm

17 580

1.0 l (62 kW/84 KM) benz.

R3, turbodoładowany

999 ccm

18 150

 

Najnowsze