Zadbaj o samochód na Walentynki

Walentynki za pasem. Nie wszyscy popierają świętowanie tego dnia, ale z pewnością wszyscy kochają swoje samochody. A może upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu i przeobrazić auto w walentynkę dla partnera?

Na początek dobrze jest sprawdzić poziom oleju i płynu w spryskiwaczach. Przy okazji uzupełnić bak, zanim nasz partner przejmie samochód – z pewnością będzie to dla niego miłą niespodzianką. Następnym etapem jest kosmetyka: wizyta na myjni, wyczyszczenie szyb i lusterek do połysku, usunięcie wszelkich śmieci z wnętrza pojazdu, opróżnienie popielniczki, odkurzenie tapicerki. Kiedy już nasze ukochane auto lśni jak nowiutki pens, czas na końcowe dotknięcie: odświeżacz powietrza o słodkim zapachu i czerwone róże na tablicy rozdzielczej.

fot. green.autoblog.com

Efekt murowany, jeśli samochód towarzyszy nam na pierwszej randce – pierwsze wrażenie jest, jak wiadomo, bardzo istotne. Jednak nasz stały partner z pewnością również doceni naszą troskę o jego dobro i komfort.

Jeśli zaś chwilowo bądź z wyboru jesteśmy singlami, cóż – samochód w pełni zasługuje na dowód naszej miłości! A dzięki temu podarujemy walentynkę samym sobie.

Najnowsze

Sprzęt fotograficzny w podróży motocyklowej – transport i zabezpieczenie

Jedziesz w podróż i chcesz ze sobą zabrać aparat fotograficzny, ale masz dylemat, jak bezpiecznie zapakować obiektywy, filtry, karty  pamięci, ładowarki oraz inne akcesoria? Wszystko da się spakować bezpiecznie i wszystko da się załadować na motocykl.

Plecaki fotograficzne

Foto plecaki cieszą się sporą popularnością m.in. dlatego, że konstruowane są tak, aby nie było widać, że w środku jest drogi aparat. Plecak fotograficzny często z powodzeniem udaje plecak miejski i nie budzi żadnych emocji. Osobiście uważam, że plecak fotograficzny na plecach motocyklisty albo motocyklowego pasażera sprawdza się tylko w czasie krótkich wypadów – aparat z akcesoriami waży swoje, a to obciąża i plecy, i ramiona. Moim sposobem jest wydłużanie ramion plecaka tak, żeby jego dno opierało się o kanapę – wtedy ramiona odciążają się. Plecak oczywiście musi być zbalansowany tak, żeby nie „majdał” się nam na prawo i lewo w czasie jazdy. Na dłuższą wyprawę takie plecakowe rozwiązanie nie ma sensu. Nieraz w czasie krótkiej wycieczki zesztywniało mi ramię, co w efekcie sprowadzało się do nieznośnego bólu i konieczności zatrzymania się i tymczasowego odciążenia pleców. Plecak tak – ale nie na długą podróż.

fot. tropiker.pl

Plecaków na rynku jest sporo – producenci tacy jak Lowepro, Kata czy Crumpler to  najbardziej popularni dostawcy tego typu ekwipunku. Plecaki mają wewnętrzną kieszeń na laptopa, osobną kieszeń na aparat oraz obiektywy czy szereg kieszonek na akcesoria. Do wielu plecaków, oprócz aparatu, można też spakować ubrania i kosmetyki na krótki wyjazd. Ciekawe torby i plecaki robi australijski Crumpler – interesujące wzornictwo, ciekawie dobrane kolory i przede wszystkim trwałość i wysoka jakość produktów. Za jakość jednak się płaci – plecaczek to wydatek rzędu przynajmniej trzystu złotych. Nieduży Crumpler służy mi już od trzech lat – zniszczeń nie widać. Polecam kupować plecak osobiście, załadować do niego sprzęt i przejść się po sklepie.

Torba na bak

Fotograficzna torba na bak to często nieodzowny, ale i spory wydatek. Dobra torba kosztuje kilkaset złotych, jednak miejmy na uwadze, że nic nie jest trwałe.  Torba Touratech w zeszłym roku dokonała żywota – wyleciał z niej zamek błyskawiczny, a żaden krawiec nie chciał podjąć się naprawy. Jednak mimo tej usterki torba zdała egzamin. Torba fotograficzna na bak to taka torba, którą w razie potrzeby można przerobić na plecak – czyli zdjąć z baku i dołączyć specjalne troczki. Nie będzie to plecak wygodny, ale szybko można go zarzucić na plecy, a ręce zostają wolne. Na klapie torby często znajduje się przezroczysta kieszeń – mapnik, ale z doświadczenia wiem, że pakuje się tam przewodnik, telefon, chusteczki do nosa i inne rzeczy pierwszej potrzeby. W środku torby mamy wypełnienie, często osobno zabezpieczone zamkiem błyskawicznym, które można wyjąć. W przegródkach będzie wystarczająco dużo miejsca, żeby schować aparat i obiektyw na zmianę, komplet akcesoriów oraz inne drobiazgi. Do torby powinien być dobry dostęp po to, żeby zatrzymać się, otworzyć ją, wyjąć aparat i zrobić zdjęcie.

fot. tropiker.pl

Toreb jest sporo i często są robione pod konkretne maszyny. Wspomniany Touratech, który specjalizuje się w dostarczaniu ekwipunku głównie dla BMW, ma w swojej ofercie torby właśnie pod te motocykle. Warta polecenia jest torba PacSafe – TankSafe o pojemności 25 litrów. Torbę wyposażono w specjalną stalową siatkę ochronną, wodoodporną klapę i łatwe mocowanie. W przypadku toreb jest to bardzo ważne, w końcu raz na jakiś czas trzeba zatankować. Dobra torba zabezpieczy aparat, kamerę i dodatkowy sprzęt, jednak w czasie podróży nie na wszystko mamy wpływ. Bezpieczeństwo nasze, pasażerów oraz bagażu uzależnione jest przecież od wielu czynników. W podróż zabieramy ze sobą pudełka na filtry i karty, zaślepki do obiektywów, ściereczkę, pęsetę oraz gruszkę do nosa dla małych dzieci – bowiem czasem tylko za pomocą gruszki można wydmuchać jakieś ziarenko piasku. Dodatkowo można zabrać klej (super glue, kropelka), choć to da się kupić praktycznie wszędzie. Klej będzie potrzebny, jeśli np. od upału pęknie nam rama, w której osadzony jest filtr. Przy 40 stopniach Celsjusza w Azerbejdżanie soczewka z filtra po prostu wystrzeliła, ale udało się to naprawić przy pomocy kleju.

A co zrobić ze statywem? Dziś stosuje się teleskopowe statywy z regulowaną długością nóżek. Statyw można z powodzeniem umieścić w roll bagu.

Dodatkowe akcesoria

Zerwali ci kiedyś aparat z szyi? Przecięli pasek? Niedobrze. Warto zmienić pasek, na którym zawieszamy aparat. Chodzi o akcesorium, które oprze się szarpnięciom, nożom lub innym narzędziom. Zamiast paska z wielkim napisem Canon albo Nikon warto zaopatrzyć się w specjalny pasek z wmontowanym drutem oraz specjalnymi zabezpieczeniami w miejscach, w których pasek łączy się z aparatem. Przetestowałam.

fot. crumpler.eu

Inne rozwiązanie to siatka na torbę fotograficzną – stalowa siatka z dodatkowym drutem i kłódką – złodziej zastanowi się kilka razy zanim zabierze się do pracy. Można kupić też siatki z przeciwdeszczowym pokrowcem. Wtedy nie widać drucianej części siatki. Oba rozwiązania dostarcza firma PacSafe, która specjalizuje się w zabezpieczaniu bagażu w podróży.

Najnowsze

Chłopiec za kierownicą ojcowskiego Infiniti

Czyżby zaraźliwa tendencja? Dopiero co pisałyśmy o sześciolatce, która przejechała dobry kilometr samochodem matki, a tu kolejny przypadek. Tym razem udokumentowany.

fot. materiały prasowe

Jeden z chłopców porwał należące do ojca Infiniti i poprowadził je ze swadą, drugi natomiast skrupulatnie filmuje przejażdżkę. Chłopcy ewidentnie znakomicie się bawią, ale na samą myśl o taki braku odpowiedzialności skóra cierpnie. Miejmy nadzieję, że rodzice odbyli z nimi stanowczą rozmowę…

Najnowsze

Kino motocyklowe na zimowe dni

Zimowe wieczory są długie, ciemne i chłodne. Motocykle stoją w garażach i najwyżej możemy do nich na chwilę zajrzeć sprawdzić, jak się mają. O jeździe po śniegu nie ma mowy. A do wiosny musimy jakoś doczekać.

Na dni, w których robi nam się tęskno za motocyklowymi przejażdżkami, dobrze zaaplikować sobie zdrową dawkę motocyklowego kina, ale nie po to, żeby jeszcze bardziej się rozczulić, tylko po to, żeby poszukać nowych inspiracji.

Na początek szybki research. Tak się składa, że w większości filmów, w których motocykle grają istotną rolę i są ważną częścią przedstawianej historii, bohaterami, a zarazem kierowcami są mężczyźni. W najbardziej znanych filmach drogi, jak np. 'Easy Rider' czy 'Born To Be Wild', motocykle grają prawie główną rolę, zaś w produkcjach typu 'The Wild One' lub 'Treffer' jednoślady wyrażają ducha generacji, która podąża własną drogą w nieustannie zmieniającym się społeczeństwie. Trudno o filmy, w których to dziewczyny na motocyklach szukają odpowiedzi na ważne życiowe pytania. A może nasze poszukiwania nie były wystarczająco głębokie. Jeśli wy, drogie czytelniczki (i czytelnicy) macie jakieś swoje typy, czekamy na wasze uwagi.

Poniższe zestawienie na pewno nie jest pełne. Jest wiele filmowych produkcji, jak choćby amerykańskie seriale o Aniołach Piekieł czy popularny tasiemiec 'Sons of Anarchy'. Nasz przegląd jest subiektywny i na pewno ograniczony, ale wybrane przez nas filmy pomogą wam jakoś dotrwać do rozpoczęcia sezonu.

Filmy kultowe…

…a jeśli nie kultowe, to na pewno otoczone wyjątkowym rodzajem sławy. W tej grupie filmów prym wiedzie zdecydowanie  'Easy Rider', który łączy w sobie ciekawe techniki montażu oraz epicką ścieżkę dźwiękową. Film jest manifestacją swobody, wolności skonfrontowanej ze skostniałym, konserwatywnym społeczeństwem, w którym nie ma miejsca na indywidualność i tolerancję, a każdy, kto żyje według innych zasad, skazany jest na banicję, emigrację do własnego wnętrza. W filmie zagrały motocykle Harley Hydraglide. Film, który nakręcono za niewielkie pieniądze, zarobił miliony dolarów i przy okazji wyciągnął firmę Harley – Davidson z finansowej zapaści.

’The Wild One' jest najstarszym filmem w naszym zestawieniu. Wystąpił w nim w głównej roli Marlon Brando, grający Johnny’ego, przywódcę motocyklowej grupy „Hell’s Angels”, która terroryzuje mieszkańców małego miasteczka. Ich prowokacyjne zachowanie jest wyrazem sprzeciwu wymierzonego w bezrefleksyjne i nietolerancyjne społeczeństwo. Scenariusz filmu został oparty na powieści autorstwa Franka Rooneya, która  dotyczyła prawdziwych wydarzeń. W roku 1947 cztery tysiące młodych ludzi na motorach opanowało i zdewastowało kalifornijskie miasteczko Hollister. Postać przywódcy bandy, Johnny’ego, mimo jego złych wybryków, stała się wzorem człowieka zbuntowanego i niepokornego, który przyświecał młodemu pokoleniu Ameryki lat 50. i 60. XX wieku.

Filmem, który również określa się mianem kultowego, jest amerykański dokument z 1971 roku – „On Any Sunday”, który pokazuje życie i pasję uczestników wyścigów motocyklowych. Co motywuje do zwycięstwa i dlaczego nieustannie ryzykuje się własnym życiem, o tym właśnie opowiada film w reżyserii Bruce’a Browna, w którym wystąpił Steve McQueen, aktor zaangażowany w sporty motocyklowe.

 

Coś dla seniorów

Pośród motocyklistów są również ludzie z pokolenia naszych rodziców, czyli w wieku średnim lub na emeryturze. Z pewnością ucieszy ich wiadomość, że i oni znajdą coś dla siebie pośród filmów o motocyklach. Znalazłyśmy kilka takich produkcji.

,,Prawdziwa historia” to film, w którym główną rolę gra Anthony Hopkins. Aktor przy okazji premiery obrazu mówił, że to jego najlepszy film i najlepsza rola. Hopkins wciela się w rolę Burta Munro, pochodzącego z Nowej Zelandii konstruktora, który idzie dawno obraną drogą, czyli za swoimi marzeniami. Samodzielnie konstruuje motocykl, któremu nadaje imię Indian, aby na tej maszynie móc wziąć udział w wyścigach  Bonneville Salt Flats, rozgrywanych w stanie Utah w USA i pobić rekord prędkości. Podczas kręcenia filmu nie korzystano z efektów specjalnych; rzeczywistość przedstawiona miała jak najbardziej odzwierciedlać czasy, w których dzieje się historia, czyli lata 70. Warto obejrzeć!

W komedii 'Born To Be Wild', której tytuł przetłumaczono na polski jako ,,Gang Dzikich Wieprzy” John Travolta wraz z trójką dobrych kolegów, pragnąc oderwać się od szarej codzienności, zasiada za szeroką kierownicą klasycznego Harleya i udaje się w podróż przed siebie, dokąd oczy poniosą. Jak można przypuszczać, nic nie będzie takie, jak czterech przyjaciół sobie zaplanowało. Odskocznia od zwyczajnego życia, jaką miała być motocyklowa wyprawa, staje się nagle nieprzewidywalną przygodą. Dobry film na zimowe popołudnie.

Francuski film 'Mammuth' to historia lojalnego pracownika, który nigdy do pracy się nie spóźnił, nigdy też nie opuścił żadnego roboczego dnia. Po wielu latach zawodowej aktywności tytułowy Mammuth, w tej roli Gérard Depardieu, przechodzi na emeryturę. Ale zanim na zawsze opuści miejsce pracy, dowiaduje się, że nie wszyscy pracodawcy wywiązywali się z opłacania jego składek emerytalnych. Mammuth siada więc na stary, wysłużony motocykl i rusza szukać sprawiedliwości, a przy okazji odwiedza miejsca związane z czasami młodości.

A teraz coś z zupełnie innej beczki…

No, może nie do końca z innej, bo o filmach drogi pisałyśmy w pierwszym akapicie tego tekstu. Ten akapit będzie poświęcony filmom związanym z podróżowaniem na motocyklach, ale bez ideologicznego, kontestującego rzeczywistość wydźwięku.

Filmem, który z pewnością zachwyci niejednego widza, jest obraz w reżyserii Waltera Sallesa pt. ,,Dzienniki motocyklowe”, zrealizowany w oparciu o książkę pod tym samym tytułem autorstwa Ernesto Guevary (jeszcze zanim został  jednym z przywódców rewolucji kubańskiej i zanim zaczęto nazywać go przydomkiem Che). Film opowiada o podróży przez Amerykę Południową, na nie do końca sprawnych maszynach  (Norton 500 z 1939 roku), którą rozpoczęli w 1952 roku dwaj przyjaciele Argentyńczycy, biochemik – Alberto Granado  oraz student medycyny – Ernesto Guevara. Czas nie miał dla nich znaczenia, chcieli zobaczyć, poznać i zrozumieć Amerykę Południową, jej mieszkańców oraz podziały, jakie dokonały się na tym kontynencie. ,,Dzienniki motocyklowe” to nie tylko film o podróży i przyjaźni, to też droga dwóch młodych chłopaków do poznania samych siebie, znalezienia swojego miejsca w życiu i ukonstytuowania się ich światopoglądów. Warto przeczytać książkę i obejrzeć film.

W 2004 roku dwóch aktorów, Ewan McGregor i  Charley Boorman, ruszyło z Londynu w podróż przez Europę, Azję,  Kanadę i Stany Zjednoczone, by po ponad trzech miesiącach podróży wjechać z pompą do Nowego Jorku. Kilkunastoodcinkowy cykl 'Long Way Round' to dokument poświęcony tej podróży. Aktorzy na dużych maszynach BMW R1200 GS przemierzają w miarę spokojne europejskie drogi, odwiedzają Kazachstan, Rosję, Mongolię. W odwiedzanych krajach włączają się w pracę charytatywną na rzecz dzieci. Dwa lata później, zachęceni sukcesem pierwszej serii, motocykliści ruszyli na kolejną wyprawę, tym razem do Afryki – 'Long Way Down'. Na podstawie obu podróży powstały również książki; w Polsce wydało je wydawnictwo Sonia Draga.

Teraz dziewczyny!

Tak jak pisałyśmy wcześniej, takich filmów niestety nie ma zbyt wiele, a szkoda. W filmowej ekranizacji popularnej gry komputerowej „Tomb Raider”, Lara Croft, czyli wysportowana i zwinna Angelina Jolie, używa motocykla jako jednego z środków transportu, zaś jej prywatny garaż jest pełen motoryzacyjnych cudeniek, więc motocykle lekko nikną w tym towarzystwie. Lara porusza się maszyną Yamaha TRX850, a w drugiej części „Lara Croft Tomb Raider: Kolebka Życia” śmiga w te i nazad po Wielkim Chińskim Murze.

Szybko i bezkompromisowo jeździ motocyklem Rooney Mara w filmie ,,Dziewczyna z tatuażem”. Jeździ nawet zimą… czarna maszyna, czarny kask, czarny strój i prędkość. Równie nieźle radzi sobie na motocyklu Ducati 988 Trinity, czyli Carrie-Anne Moss w pierwszej części trylogii Matrix.

 

Jak widzicie, dziewczyn w takich filmach nie ma za dużo. Jeśli znacie jakieś filmy z kobietami i motocyklami w rolach głównych, dajcie znać!

Najnowsze

Marcowa ofensywa Toyoty w polskich salonach

Nowa Toyota RAV4 i zmodernizowany mini van Verso zadebiutują w polskich salonach w dniach 9-10 marca.

Na początku stycznia Toyota zaprezentowała w Polsce nową, drugą generację kompaktowego Aurisa z nadwoziem hatchback. W pierwszym dniu sprzedaży Aurisa w Polsce Toyota zebrała 100 zamówień na nowy model. Klienci w Polsce wybierają najczęściej wersję z silnikiem benzynowym 1.6 Valvematic o mocy 132 KM.
Kolejny etap ofensywy modelowej koncernu w 2013 roku będzie miał miejsce w dniach 9-10 marca, kiedy w salonach zadebiutują nowy SUV RAV4 i zmodernizowany mini van Verso.

Nowa generacja RAV4 została zaprojektowana w oparciu o platformę Avensisa. Długość całkowita wzrośnie względem poprzednika o 20 cm, a rozstaw osi o 10 cm.
W modelu RAV4 zadebiutuje silnik Diesla D-4D o pojemności 2-litrów i mocy 124 KM.

Toyota RAV4
fot. Toyota

W wyposażeniu standardowym RAV4 znajdzie się m.in. klimatyzacja, system audio, 7 poduszek powietrznych, systemy stabilizacji toru jazdy i kontroli trakcji, światła do jazdy dziennej typu LED, system wspomagający podjazdy pod wzniesienia czy system Bluetooth. Dostępne będą także nowe elementy wyposażenia, takie jak elektrycznie otwierana i zamykana klapa bagażnika, system ostrzegania o opuszczeniu pasa ruchu czy automatyczne światła drogowe.

Przy wyposażeniu standardowym ceny RAV4 w wersji z silnikiem Diesla 2.0 D-4D będą rozpoczynały się od 96 900 zł.

Również w dniach 9-10 marca w polskich salonach Toyoty zadebiutuje zmodernizowany mini van Verso. W modelu zmieniono niemal 500 części, z czego ok. 60% jest widocznych, a reszta stanowi element konstrukcji. Zmienione zostały lampy tylne i dyfuzor tylnego zderzaka. We wnętrzu Verso otrzymało materiały wykończeniowe wyższej jakości i dodatkowe elementy chromowane, bardziej eleganckie podświetlenie zegarów oraz jednolite wzory i kolorystykę przycisków i ikon.

Toyota Verso
fot. Toyota

Wśród najważniejszych zmian technicznych jest modernizacja silnika Diesla 2.0 D-4D.
Ceny Toyoty Verso z silnikiem benzynowym 1.6 Valvematic o mocy 132 KM będą rozpoczynały się od 75 900 zł.

W najbliższych miesiącach w Polsce zadebiutuje Auris w wersji hybrydowej, specjalna wersja Yarisa o innym niż dotychczas wyglądzie nadwozia i wnętrza, zupełnie nowa Corolla oraz Auris w odmianie kombi o nazwie Touring Sports.

Najnowsze