Wypadek radiowozów – policjanci też nie potrafią zachować bezpiecznej odległości?

Policjantowi, jak każdemu z nas, może się zdarzyć błąd na drodze. Mimo tego że można wykazywać zrozumienie ludzkiej natury, przepisy są nieubłagane. Ciekawe czy były też w tym przypadku.

„No wie pan, ja rozumiem, ale to pan miał obowiązek zachować bezpieczny dystans, żeby zdążyć zareagować” – usłyszał każdy kierowca, przed którym nagle i bez powodu zatrzymało się inne auto, a on nie zdążył zahamować. Ciekawe czy podobną formułkę usłyszał sprawca tego zdarzenia.

Ucieczka sprawcy z miejsca kolizji i kompromitacja policji?

Jadące w kolumnie policyjne busy nagle wjechały na siebie. Wszystko przez pierwszego, który zwolnił, żeby skręcić na parking. Tego chyba nie było w planie wycieczki i jadący w niewielkich odstępach funkcjonariusze nie zareagowali w porę. Według różnych informacji zderzyły się trzy lub cztery radiowozy, a kilku policjantów trafiło do szpitala.

Policja wyłapuje wykroczenia kierowców korzystając z drona. To skuteczne, ale niezgodne z misją policji?

Sytuacja wyglądała raczej na niegroźną, więc funkcjonariusze pewnie chcieli się przebadać pod kątem ewentualnego wypadku w pracy. Ale gdyby któryś doznał jakiegoś poważniejszego urazu, to zdarzenie kwalifikowane byłoby jako wypadek (tak sugeruje tytuł nagrania), a doprowadzenie do wypadku jest przestępstwem. Ciekawe co na to przełożeni sprawcy.

Najnowsze

Paula Lazarek

Mazda MX-5 Cup Poland – coraz bliżej premiera!

W nadchodzący weekend, w dniach 7 – 9 maja na torze w Poznaniu miała się odbyć pierwsza i druga runda tegorocznych Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Zaplanowana była także premiera wyczekiwanego przez kibiców nowego pucharu Mazda MX-5 Cup Poland. Termin zawodów został jednak zmieniony przez PZM dwa tygodnie temu wskutek pandemii, więc sezon rozpocznie się w Poznaniu w dniach 11 – 13 czerwca.

Tymczasem w warszawskiej firmie TG Auto dobiegają końca prace przy budowie 10 sztuk samochodów wyścigowych Mazda MX-5. Fabrycznie nowe auta przypłynęły w lutym i marcu z fabryki w Hiroszimie i natychmiast trafiły w ręce mechaników.

– Pomysł pucharu narodził się już w 2019 r – wspomina Paweł Skucha, dyrektor pucharu. – Zeszły rok poświęciliśmy na prace projektowe. Samochód miał być stosunkowo tani w budowie i eksploatacji wyścigowej, ale przede wszystkim pomyślany tak, aby dawać jak najwięcej radości z jazdy. Najwięcej uwagi poświęciliśmy bezpieczeństwu, a szczególnie klatce bezpieczeństwa. Mazda jest napędzana niemal seryjnym, dwulitrowym, wolnossącym silnikiem Skyactiv o mocy 200 KM. Dzięki współpracy z partnerami wprowadziliśmy szereg modyfikacji, przede wszystkim w zawieszeniu i układzie jezdnym, aby lepiej przystosować Mazdy do wymagań toru wyścigowego. 

Pierwszy egzemplarz, zbudowany w 2020 roku wyjechał na tor jesienią. Od tamtej pory spędził na torze 12 dni testowych i bezawaryjnie pokonał ponad 2 500 kilometrów. Pozwoliło to inżynierom zebrać wiele cennych danych. Wszyscy kierowcy, którzy testowali Mazdę byli pod wrażeniem jej osiągów i znakomitych własności jezdnych.

– Jesteśmy dumni z tego, że wyczynowa Mazda MX-5 jest zaprojektowana i zaadaptowana do sportu całkowicie przez polskich inżynierów i mechaników – kontynuuje Paweł Skucha. – Dzięki wyjątkowo lekkiej konstrukcji, tylnemu napędowi i rozkładowi mas pomiędzy przednią i tylną oś zbliżonemu do 50/50%, Mazda MX-5 jest naturalną, idealną wprost bazą dla samochodu wyścigowego. Jesteśmy przekonani, że nowa seria ożywi krajobraz polskich wyścigów i wniesie powiew świeżości. Już w tym roku chcemy także wystartować naszymi Mazdami nie tylko w mistrzostwach Polski, ale także na torach  zagranicznych. Wkrótce będziemy mogli podać więcej szczegółów. W tej chwili, na miesiąc przed pierwszą rundą WSMP praktycznie wszystkie samochody są już gotowe do startu, a jeden z nich zaliczył na początku maja udaną sesję testową na Torze Poznań.

Puchar pod nazwą Mazda MX-5 Cup Poland jest organizowany pod patronatem Mazda Motor Poland, a oficjalnymi partnerami są firmy Racing Tyres (dostawca opon Federal), Öhlins (amortyzatory), Hardrace (wahacze), Stoptech (hamulce) oraz Rallyshop (wyposażenie wyczynowe).

Najnowsze

Pijany wypadł starym Golfem z drogi. Zginął pasażer, a kierowca uciekł

Do tragicznego w skutkach wypadku drogowego doszło na trasie Osieczna - Zimne Zdroje. 25-letni kierowca Volkswagena Golfa zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.

Dyżurny starogardzkiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym, do którego doszło na trasie miejscowości Osieczna – Zimne Zdroje. Przybyli na miejsce policjanci zastali poważnie rozbitego Volkswagena Golfa III, który wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Na miejsce natychmiast zostały wezwane służby ratunkowe.

Miał dziurę w baku, więc przewód paliwowy podłączył do kanistra stojącego za siedzeniem! No i był pijany

W wypadku 53-letni pasażer zginął na miejscu. Tymczasem kierowca, zamiast wezwać pomoc, uciekł przed przybyciem służb. Policjanci zaczęli więc przeszukiwać okoliczny las i natrafili na podejrzanego mężczyznę, który został przewieziony do szpitala. To on kierował Golfem, a badanie trzeźwości 25-latka dało wynik niemal 2 promili alkoholu.

Kierowca był tak pijany, że zabrakło skali w alkomacie!

Kierujący pojazdem, po przeprowadzeniu badania lekarskiego, został  zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Śledczy pod nadzorem prokuratora, będą dokładnie wyjaśniać okoliczności wypadku. 

Najnowsze

Pieszy myślał, że kierowca go widzi, więc wszedł na pasy. Nie widział

Zgodnie z przepisami pieszy ma czekać przed przejściem, aż pojazdy przejadą lub zatrzymają się. Zgodnie z przepisami też, jeśli pieszy stanie na pasach, to ma pierwszeństwo i to kierowcy muszą się martwić o to, żeby w porę się zatrzymać. Niektórzy piesi popełniają więc błąd zbyt dużego zaufania.

Kamera monitoringu zarejestrowała moment, w którym samochód potrącił pieszego, przeprowadzającego rower przez przejście wyznaczone na dwupasmowej drodze. Kierowca zachował się, jakby w ogóle nie patrzył na drogę i nie widział pieszego, który zdążył już przejść przez jeden pas ruchu. Jak mógł go nie widzieć?

Kierowca nie zauważył pieszego na przejściu. A pieszy gdzie miał oczy?

Mamy pewną teorię. Pasem lewym poruszał się drugi samochód, którego kierowca na widok pieszego zaczął zwalniać. Mógł on przysłonić widok sprawcy potrącenia, który po wyprzedzeniu drugiego auta, zaczął gwałtownie hamować. Chyba nie słyszał o tym, że na przejściach czasem są piesi, więc nie można w ich okolicach jechać „swoim tempem”, nie zwracając uwagę na inne pojazdy oraz na to, czy widzimy dokładnie całe pasy.

Starsza pani, widząc zbliżające się auto, za wszelką cenę chciała wbiec pod jego koła

Wydaje się, że błąd popełnił także pieszy, a był to błąd zbyt dużego zaufania do innych uczestników ruchu (podczas gdy przepisy mówią o zasadzie ograniczonego zaufania). Doskonale widział zbliżające się pojazdy i musiał wiedzieć, że nie zdąży przed nimi przejść. Zrobił niestety to, co robi wielu pieszych – wiedział, że powinien je przepuścić, ale wiedział też, że jeśli wejdzie na pasy, to nabędzie pierwszeństwo i to wtedy kierowcy będą musieli puścić jego. Wszedł więc na przejście, nie patrząc nawet w stronę zbliżających się pojazdów, głęboko przekonany, że skoro już ma pierwszeństwo, to jest bezpieczny. Dopiero tuż przed uderzeniem odwrócił głowę i zorientował się, że zakładanie z góry, że każdy kierowca w porę zauważa każdego pieszego na pasach, jest bardzo ryzykowne.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Transmisje wyścigów Formuły 1 w Polsce od sezonu 2023 na platformie Viaplay

Od sezonu 2023 wszystkie wyścigi Formuły 1 będą pokazywane na platformie streamingowej Viaplay na żywo oraz z komentarzem w języku polskim.

Formuła 1 zyskała ogromną popularność w Polsce wraz z debiutem Roberta Kubicy w teamie BMW Sauber w 2006 roku. Polski kierowca już w swoim trzecim wyścigu, który odbywał się na torze Monza, uplasował się na podium. Następnie, w 2008 roku, wygrał pierwszy w historii Polski wyścig Formuły 1, zdobywając Grand Prix Kanady. Po wypadku, który miał miejsce w 2011 roku, Robert Kubica był autorem jednego z najbardziej spektakularnych sportowych powrotów, gdy w sezonie 2019 zasiadł za kierownicą bolidu teamu Williams.  

Od 2023 roku, należąca do NENT Group platforma streamingowa Viaplay, będzie wyłącznym domem Formuły 1 w Polsce. Transmisje zawodów  najpopularniejszego sportu motorowego na świecie, będą obejmowały obszerne oraz innowacyjne relacje przygotowane w języku polskim.

Dotychczas wyścigi Formuły 1 były pokazywane przez telewizję Eleven Sports, której prawa wygasają wraz z końcem 2022 roku. ViaPlay zostanie uruchomiony w Polsce w sierpniu tego roku, a jego właścicielem jest Nordic Entertainment Group. Wcześniej serwis pozyskał polskie prawa do niemieckich rozgrywek piłkarskich – aż do sezonu 2029 – a jesienią obejrzymy Ligę Europejską UEFA.

W Polsce, w sezonach 2023, 2024 oraz 2025, platforma Viaplay będzie transmitowała na żywo zarówno wszystkie wyścigi Formuły 1, jak i kwalifikacje oraz sesje treningowe. Transmisje będą prowadzone z wykorzystaniem najwyższej klasy studia oraz przy udziale polskich komentatorów i ekspertów. W każdym sezonie, cztery wydarzenia pokazywane na żywo, a także pełny pakiet skrótów ze wszystkich wydarzeń, będą w Polsce dostępne bezpłatnie.

NENT Group posiada prawa do transmisji wyścigów Formuły 1 w Szwecji, Norwegii, Danii, Islandii, Estonii, Łotwie oraz Litwie. W 2022 roku Grupa przejmie prawa do pokazywania zawodów Formuły 1 również w Finlandii, gdzie kierowcy tacy jak Kimi Räikkönen i Valtteri Bottas pozostają najbardziej popularnymi sportowcami w kraju.

Najnowsze