Wypadek Ekateriny Stratievy

Rajd Azorów zakończył się dla bułgarskiej zawodniczki bardzo pechowo. Na dwa odcinki przed jego końcem zaliczyła dachowanie swoim Citroenem C2 R2.

Ekaterina Stratieva postanowiła w tym sezonie startować w cyklu ERC i stworzonej specjalnie dla kobiet klasyfikacji Ladies’ Trophy. Na dobry początek zmieniła swoją stałą pilotkę Carmen Poenaru na Veronicę Boni:

– Ona jest bardzo spokojna i zorganizowana – mówiła Stratieva – Notatki mamy po angielsku i nasz język jest na podobnym poziomie. Mam nadzieję, że będziemy szybkie na rajdzie oraz że złapiemy wspólny dobry rytm – dodała.

Ekaterina Stratieva z nową pilotką
fot. profil FB zawodniczki

Ekaterina jest specjalistką od rajdów asfaltowych, co udowodniła zdobywając swoje pierwsze punkty na Gran Canaria. Druga runda Ladies’ Trophy była już szutrowa i przed rajdem Bułgarka miała chwilę zwątpienia, gdy musiała skrócić testy:

– Warunki były dla mnie bardzo trudne: deszcz, błoto i mgła. Rano myślałam już, że to nie dla mnie – chcę wrócić do domu i jeździć tylko po asfaltach. Krok za krokiem i myślałam, że będzie lepiej… Ale podczas testów zepsuła się skrzynia biegów. W sumie cieszę się jednak, że to nie stało się na rajdzie – mówiła Ekaterina.

Przewrócona rajdówka
fot. profil FB zawodniczki

Nie był to koniec pecha na SATA Rallye Açores. Walcząc o miejsce na podium w 2WD ERC zawodniczka przewróciła rajdówke na dach i nie mogła już kontynuować jazdy:

– Oczywiście nie chciałam, by to się stało, ale i tak jestem zadowolona, ponieważ nie chciałam zwalniać tylko przez wypadnięcie Molly (przyp. red. Molly Taylor – rywalka) i to, że wiele innych aut też się zatrzymało. Chciałam poprawiać się stopniowo i jechać coraz lepiej. Przejechaliśmy wiele odcinków i za każdym razem przy ponownym przejeździe oesu – miałam lepszy czas nawet o 20 sekund. Zaczęłam dobrze czuć samochód na szutrze. Nie chciałam wypaść, ale chciałam pozostać szybka – tłumaczyła swój błąd Ekaterina.

 

Rajdówka nie jest mocno uszkodzona i są plany, aby wystartować nią w piątej rundzie ERC – Rajdzie Korsyki w dniach 16-18 maja. Jednak zawodniczka przyznaje, że ma problemy z budżetem na kolejne starty. Tymczasem utrzymała jednak swoje prowadzenie w  Ladies’ Trophy.

Najnowsze

Volvo rozwija auta elektryczne

Jak zapewnia producent, nowe elektryczne Volvo C30 przyspiesza do 70 km/h w 5,9 sekundy, a ładowanie jego baterii zajmuje tylko 90 minut.

Skrócenie czasu ładowania i polepszenie osiągów aut elektrycznych stało się możliwe dzięki współpracy technologicznej z firmą Siemens. Za kilka miesięcy pierwsza demonstracyjna partia 100 takich aut trafi do europejskich klientów flotowych.

fot. Volvo

Długi proces ładowania jest jedną z największych wad nowoczesnych samochodów elektrycznych. Według Volvo, rozwiązaniem tego problemu jest opracowana wraz z Siemensem nowoczesna ładowarka o mocy 22 kW przystosowana do ładowania trójfazowego. Jest na tyle niewielka, że stanowi integralną część samochodu. Pełne naładowanie akumulatorów trwa 90 minut, gdy dysponujemy siecią trójfazową. 10-minutowe ładowanie umożliwia przejechanie samochodem 20 km. Jeśli auto podłączone jest do sieci 220 V, wówczas ładowanie trwa od 8 do 10 godzin.

fot. Volvo

Jeszcze tego lata pierwsi klienci europejscy będą testować serię stu ulepszonych elektrycznych Volvo C30. Nowy silnik elektryczny Siemens ma moc 120 KM, zasięg samochodu wynosi do 164 km. Współpraca Volvo i Siemens trwa od 2011 roku. Niemiecki partner będzie także dostawcą silników elektrycznych do kolejnych modeli Volvo.

Najnowsze

Maskotka Liverpoolu i Chevrolet Orlando

Chevrolet ofiarował Mighty'emu Red, maskotce klubu Liverpool FC, model Orlando, aby mógł nadal wykonywać swoją misję wśród lokalnej społeczności, w szkołach i w organizacjach charytatywnych.

Samochód stworzony specjalnie dla Mighty’ego będzie nosił nazwę „Chevrolet Mighty Mobile”, a jego oficjalne przekazanie odbyło się 22 kwietnia w lokalnym salonie dilerskim Chevroleta Lookers Liverpool.

Dzięki dużemu bagażnikowi, Chevrolet Mighty Mobile zapewni Mighty’emu wystarczającą ilość miejsca do transportu sprzętu piłkarskiego, butelek z wodą oraz pamiątkowych kartek dla swoich fanów, którzy towarzyszą mu podczas wszystkich wydarzeń. Samochód pozwoli też dotrzeć maskotce klubu Liverpool FC do większej liczby szkół, w których Mighty prowadzi dyskusje na ważne tematy z dziećmi w wieku od 5 do 11 lat.

Mighty Red i jego Chevrolet Orlando
fot. Chevrolet

Emma Careless, koordynatorka maskotki, powiedziała: „Dzieci bardzo żywo reagują na wszystko, co robi nasza maskotka, w związku z czym Mighty stara się przekazywać im ważne wiadomości i codziennie uczyć nowych rzeczy. Każde spotkanie z Mightym jest dla dzieci bardzo ekscytujące, więc jestem przekonana, że widok samochodu Chevrolet Mighty Mobile również wywoła pozytywne emocje”.

 

Najnowsze

Ayrton Senna, legenda Formuły 1

Wczoraj minęło 19 lat od tragicznej śmierci Ayrtona Senny. Przypomnijmy sylwetkę tego kierowcy, przez wielu uważanego za najwybitniejszego zawodnika F1 wszech czasów.

1 maja 1994 roku na torze Imola był jednym z najmroczniejszych dni w historii sportu motorowego. Wypadek Brazylijczyka Ayrtona Senny, trzykrotnego mistrza świata, zdobywcy 610 punktów GP, 65 pole position, który 81 razy stawał na podium, nie był pierwszym, jaki wydarzył się wówczas na tragicznym GP San Marino.

Senna rozpoczął karierę kartingową jako trzynastolatek. Mając siedemnaście lat wygrał Mistrzostwa Kartingowe Ameryki Południowej, miał również na koncie mistrzostwo Brazylii i dwukrotnie wicemistrzostwo świata.

W 1981 roku rozpoczął karierę w Europie od Brytyjskiej Formuły Ford 1600. Szedł jak burza, wygrywając raz za razem. W 1984 po raz pierwszy wystąpił w wyścigach F1 jako członek zespołu Toleman. Pierwszy sezon zakończył na dziewiątym miejscu. Stopniowo piął się w górę: w kolejnym sezonie, już jako członek ekipy Lotusa, uplasował się na czwartym miejscu. Rozstał się z Lotusem w 1987 roku. W sezonie 1988, już jako protegowany stajni McLarena, zdobył pierwszy tytuł mistrzowski w karierze. Wtedy też zaczęła się jego stała rywalizacja z równie znakomitym kierowcą, Alainem Prostem.

Do legendy przeszedł rok 1991. Podczas wyścigu o GP Brazylii w bolidzie Senny zacięła się skrzynia biegów. Mając do dyspozycji wyłącznie szósty bieg, kontynuował wyścig i wygrał go, jednak z wysiłku zemdlał na okrążeniu zjazdowym, a na skutek skurczu mięśni nie był w stanie wyjść z pojazdu.

Piękne zdjęcie zamyślonego Ayrtona Senny
fot. Ayrton Senna Institute

Dla stajni McLarena Senna zdobył w sumie trzy tytuły mistrza świata kierowców oraz cztery tytuły mistrza świata konstruktorów, wystąpił w 96 wyścigach. Rok 1994 rozpoczął już w barwach Williams-Renault. Współpraca od początku nie układała się dobrze. Konstrukcja bolidu była zawodna i nie sprawdzała się na torze. Senna nie ukończył pierwszych dwóch wyścigów sezonu, do których startował z pole position.

Trzeci wyścig okazał się jego ostatnim.

Czarną serię rozpoczął podczas piątkowego treningu Rubens Barrichello. Straciwszy panowanie nad bolidem po wyjściu z zakrętu, wjechał w stos opon. Nie odniósł jednak obrażeń.

30 kwietnia podczas kwalifikacji Roland Ratzenberg podczas szybkiego okrążenia uderzył w betonową ścianę. Reanimowano go długo na oczach zszokowanych kibiców, jednak Austriak zmarł niedługo po przewiezieniu do szpitala.

W niedzielę Senna wystartował z pole position. Już na samym początku wyścigu doszło do wypadku: Pedro Lamy wjechał w bolid J.J. Lehto. Oderwane koło raniło dziewięć osób na trybunach. Na czas uprzątania fragmentów karoserii na tor wyjechały samochody bezpieczeństwa. Po wznowieniu wyścigu na czoło stawki wysforowali się Senna i Schumacher. Niespodziewanie bolid Senny skręcił w prawo i uderzył frontalnie w ścianę.

Brazylijczyka wydobyto z wraku. Mimo intensywnej akcji reanimacyjnej nie odzyskiwał przytomności. W szpitalu w Bolonii stwierdzono rozległe uszkodzenia mózgu. Senna był w głębokiej śpiączce. Nie było dla niego nadziei. Wiadomość o ustaniu pracy serca przyszła niedługo po dekoracji zwycięzców wyścigu. Podczas pogrzebu Senny, w którym uczestniczył m.in. prezydent Brazylii, na ulice wyległo ponad 3 miliony Brazylijczyków pragnących oddać cześć tragicznie zmarłemu kierowcy.

Nie zabrakło też oficjeli ze świata motosportu. Z wyjątkiem jednego: Maxa Mosleya, prezesa FIA. On udał się na pogrzeb Ratzenberga, uważając, że jemu też należy się oddanie honorów.

Senna by się z tym zapewne zgodził. W jego rozbitym bolidzie znaleziono zakrwawioną austriacką flagę. Chciał wznieść ją na zakończenie wyścigu, by uczcić pamięć Rolanda Ratzenberga.

Najnowsze

Kraść też trzeba umieć

Jeśli planujesz napełnić bak i oddalić się bez płacenia, upewnij się najpierw, czy towarzyszący ci partner ma wystarczająco silne nerwy.

Para Australijczyków, wyobrażająca sobie, że są następcami Bonnie i Clyde’a, próbowała zapewnić sobie darmowe tankowanie na jednej z przydrożnych stacji benzynowych. Kobieta napełniała bak, a jej towarzysz czekał w napięciu za kierownicą. Niestety, napięcie przeważyło i na widok pracowniczki stacji niedoszły złodziej spanikował. Fala benzyny zalała jego nieszczęsną wspólniczkę, która fiknęła eleganckiego koziołka. Szybko jednak zebrała się w sobie i dogoniła samochód. Na jej szczęście – spanikowany partner zachował na tyle przytomności umysłu, by na nią poczekać. Odjechali w siną dal, a zarejestrowane przez kamery ochrony tablice okazały się być skradzione. Policja nadal szuka uciekinierów. Głupi ma szczęście…?

Najnowsze