„Włączyłam kierunkowskaz? To znaczy, że mam pierwszeństwo”

Niektórzy kierowcy kierują się na drodze osobliwą logiką i zasadami. A później mają pretensje, że nikt inny ich nie rozumie.

Nagranie przedstawia moment, w którym kierująca Renault uderza w jadącą obok Mazdę. Czy to niewielka zmiana przebiegu ulicy sprawiła, że zjechała ona nie na swój pas?

Według opisu przy nagraniu kierująca Renault zrobiła to zupełnie świadomie. Po zatrzymaniu się miała twierdzić, że przed zmianą pasa włączyła kierunkowskaz, a to oznacza, że wszyscy inni mają ustąpić jej pierwszeństwa.

Najnowsze

Piesi bezmyślnie weszli prosto pod samochód

To tak zwany „film ku przestrodze”. Obejrzyjcie go bardzo uważnie, kilka razy. Tak właśnie głupotą i bezmyślnością ludzie robią sobie krzywdę.

Cały wypadek rozgrywa się od około 0:50. Samochód ciężarowy zbliża się do przejścia dla pieszych i zatrzymuje się, żeby ustąpić im pierwszeństwa. Pieszy stojący po lewej stronie to zauważa, a jego towarzyszka bez przerwy wpatruje się w telefon. Oboje ruszają, prosto pod nadjeżdżającego Opla, którego widać było od dawna.

Piesi de facto nie weszli pod samochód. Na tyle późno wtargnęli na przejście, że odbili się od jego boku. Obejrzyjcie to nagranie kilka razy. Pojazd z kamerą zaczyna zwalniać przed przejściem, aby przepuścić pieszych, chociaż nie ma takiego obowiązku. Jego intencji może nie odczytać kierowca jadący z naprzeciwka i porusza się swoim tempem, ponieważ ma pierwszeństwo przed pieszymi stojącymi na chodniku. A piesi nawet nie zerknęli czy nie nadjeżdża inny samochód – po prostu weszli na jezdnię.

Najnowsze

Emeryci powinni być zwolnieni z kar za brak OC?

Do takiego wniosku można dojść czytając interpelację posła PSL-UED Krystiana Jarubasa oraz to, jak sprawę opisał Dziennik Gazeta Prawna.

Lubicie sensacyjne tytuły artykułów? Takie, które mają nie tylko wywołać w czytelniku emocje, ale także ukierunkować je w stronę jedynie słuszną z punktu widzenia autora? To co powiecie na taki nagłówek:

Masz stary samochód? Karę za brak OC zapłacisz taką, jak właściciel nowej limuzyny

Prawda, że chwytliwy? Można było napisać „jak właściciel nowego auta”, ale słowo „limuzyna” natychmiast kojarzy się z bogactwem i wskazuje w jakich kategoriach mamy myśleć. Przecież każdy uczciwy obywatel będzie oburzony tym, że bogaty właściciel „limuzyny” jest tak samo równy wobec prawa, jak posiadacz „starego samochodu”. Hmm…

OK, to może w leadzie artykułu znajdziemy jakieś rozwinięcie i wyjaśnienie co autor miał na myśli?

Emeryt, który jeździ swoim zardzewiałym pojazdem jedynie do kościoła, jest i nadal będzie tak samo karany za brak ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jak bogaty właściciel limuzyny. Stwierdziło tak Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską Krystiana Jarubasa (PSL-UED).

Przyznacie chyba, że nie sposób nie docenić kunsztu? Nie dość, że „emeryt”, to jeszcze „zardzewiałym” (czytaj: „starym i sfatygowanym, ale na inny go przecież nie stać”) oraz „jedynie do kościoła” (czyli: „używa sporadycznie, na krótkich dystansach, a do tego nie w celu realizowania jakichś przyziemnych potrzeb, ale tych najwyższych – duchowych, czego nie sposób mu odmówić!”). A kogo mamy z drugiej strony barykady? „Bogatego właściciela limuzyny” – jakby ktoś miał wątpliwości co do tego, czy limuzyny są drogie, to kwestia ta została jednoznacznie rozstrzygnięta.

A o co chodzi? Dalsza część artykułu na szczęście (niestety?) napisana jest już w sposób mniej emocjonalny, za to bardziej informacyjny. Poseł Krystian Jarubas przesłał interpelację do Ministra Finansów, w której napisał:

W ostatnim czasie do mojego biura poselskiego zwróciło się z prośbą duże grono osób starszych, w podeszłym wieku, na które to zostały nałożone kary od 5000 do 6300 zł ze względu na brak ciągłości ubezpieczenia OC.

Są to osoby w trudnej sytuacji materialnej, utrzymujące się z rent i emerytur (często najniższych), dla których wydatek ten jest niemożliwy do spłaty. Samochody, za które nie opłacili polisy OC, często mają powyżej 20 lat i służą tylko do jazdy do kościoła, ośrodka zdrowia, szpitala i apteki.

W związku z powyższym bardzo proszę o odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy UFG dopuszcza możliwość umorzenia kary za brak ważnej polisy OC dla osób w trudnej sytuacji materialnej?

2. Czy prowadzone są prace nad zmianą przepisów dotyczących zmniejszenia kar za brak ważnej polisy OC dla osób powyżej 65. roku życia?

Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że wysokość kary ma pełnić funkcję prewencyjną i zniechęcać do kalkulacji czy bardziej opłaca się wykupić OC, czy może liczyć, że nie zostaniemy nakryci na jeżdżeniu bez wymaganego ubezpieczenia. Bardzo przytomnie wskazało też, że równie duże szkody można wyrządzić zarówno starym samochodem, co nowym i drogim. A przecież po to wykupuje się ubezpieczenie OC – na pokrycie ewentualnych szkód, jakie wyrządzimy i nie ma to najmniejszego związku z tym, jakim samochodem jeździmy.

My możemy dodać jeszcze, że wysokość kary za brak OC jest dwukrotnością pensji minimalnej, więc zmienia się z roku na rok i obecnie wynosi 4500 zł (przy braku ciągłości ubezpieczenia powyżej 14 dni). Można więc powiedzieć, że jest na swój sposób sprawiedliwa i ustalona według wskaźnika mającego związek z zamożnością przeciętnego obywatela.

Ale zaraz, przecież w interpelacji posła Jarubasa była mowa o kwotach 5000 oraz 6300 zł. To prawda i nie wiemy skąd się wzięła pierwsza z nich. Druga jednakże to wysokość kary według zeszłorocznych stawek za brak OC w przypadku „samochodów ciężarowych, ciągników samochodowych i autobusów”. To jak to jest z tymi biednymi emerytami, którzy jeżdżą tylko do kościoła? Bo wygląda na to, że niektórzy z nich jeździli tam Jelczem albo Autosanem. Trudno wysnuwać wnioski nie znając dowodów, ale poseł Jarubas mógł zadać sobie tyle trudu, aby sprawdzić obowiązującą wysokość kar za brak OC i upewnić się czy czasem nie wstawia się za osobą posiadającą auto ciężarowe (przedsiębiorcą, może rolnikiem?), która niekoniecznie jest emerytem żyjącym wyłącznie ze swojej skromnej emerytury. Swoją drogą uzasadnianie interpelacji pisząc, że chodzi o osoby, które mają co prawda samochody, ale jeżdżą nimi tylko do apteki oraz lekarza, już samo w sobie sugeruje brak profesjonalizmu i próbę grania na emocjach.

My sami nie jesteśmy nieczuli na los innych osób, szczególnie osób będących w trudnej sytuacji materialnej, a w takiej niestety żyje większość emerytów i rencistów w naszym kraju. Zdajemy sobie też sprawę, że chociaż samochód jest rodzajem dobra luksusowego, to mieszkając w niewielkiej miejscowości lub po prostu na wsi, często to jedyny sposób, aby dostać się do wspomnianego lekarza czy apteki. Pamiętajmy jednak, że roczny koszt OC to jedynie kilkaset złotych. Tak, są ludzie, dla których uzbieranie takiej ilości pieniędzy stanowi wyzwanie. Ale jeśli kierowca jadący autem bez OC spowoduje wypadek, może spowodować szkody i uszczerbek na zdrowiu, które wycenione będą nie na tysiące, ale dziesiątki lub setki tysięcy złotych. Pokryje je Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który następnie wystąpi do sprawcy o regres. Jak wtedy poradzi sobie emeryt ze spłatą tak ogromnego zadłużenia?

Tak jak napisało Ministerstwo Finansów – kara za brak OC ma odstraszać od prób kalkulacji. Zastanawiania się, czy opłaca się ryzykować bycie przyłapanym na jeżdżeniu bez ubezpieczenia. Właśnie po to, aby uchronić takie nierozsądne osoby od wpakowania się w naprawdę poważne problemy. Tak na marginesie, to założymy się, że wiele osób, które nie płacą OC, robi to specjalnie i w pełni świadomie. Uważają one, że jeśli tylko nie zatrzyma ich policjant do kontroli, to nie mają się czego obawiać. Nie wiedzą, że UFG ma program przeszukujący bazy ubezpieczonych i wykrywający braki w ciągłości OC.

Podsumowując, cała sytuacja trochę nas zawiodła. Od parlamentarzystów oczekujemy interesowania się sprawami zwykłych obywateli, ale nie w sytuacji, kiedy może być to ze szkodą dla ogółu i samych zainteresowanych. Oczekiwalibyśmy też jakiejkolwiek weryfikacji, czy zgłaszane pretensje są faktycznie zasadne. Z kolei poważne media powinny albo ograniczać się do przekazania samej informacji, albo nakreślenia szerszego obrazu całej sytuacji. A nie próbować wzbudzać emocje, które nie mają nic wspólnego z problemem.

Najnowsze

Poznaliśmy sponsorów plebiscytu Wyjątkowe Brytyjskie Kobiety w Przemyśle Motoryzacyjnym

To kolejna edycja tego wydarzenia organizowanego przez brytyjski tygodnik Autocar, który sam określa się mianem najstarszego magazynu motoryzacyjnego na świecie.

Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Wznoszące się Gwiazdy 2019” i podczas konferencji zaplanowanej na 19 czerwca, zostaną ogłoszone nazwiska 100 kobiet, które są takimi właśnie wschodzącymi gwiazdami przemysłu motoryzacyjnego na całym świecie. Będą one podzielone na kategorie, zależnie od swojej specjalizacji. Wyróżnione zostały między innymi takie stanowiska jak kadra zarządzająca, marketing, sprzedaż, PR i komunikacja, produkcja, projektowanie pojazdów, a także cyfrowe rozwiązania.

Głównymi sponsorami tegorocznej edycji plebiscytu Wyjątkowe Brytyjskie Kobiety w Przemyśle Motoryzacyjnym (Grear British Women in the Car Industry), zostali Nissan, Toyota oraz CDK Global (firma opracowująca systemy do zarządzania sieciami dilerskimi oraz ułatwiającymi ich pracę). Swoje zaangażowanie zgłosił również Peugeot, którego ambasadorka, Judy Murray, poprowadzi sesję, natomiast Grupa Volkswagena sponsorować będzie jedną z nowych kategorii – „Nową mobilność i cyfrowe rozwiązania”.

Ceremonia odbędzie się w Londynie i pojawi się na niej wiele znamienitych osobistości z przemysłu motoryzacyjnego. Niektóre z nich wygłoszą przemówienia, jak na przykład Laura Schwab – prezydent Astona Martina na obie Ameryki.

Najnowsze

Potrącił quadem interweniującą policjantkę

Szereg zarzutów usłyszał mężczyzna, który potrącił usiłującą zatrzymać go policjantkę. Trafił on już do aresztu.

Zajście miało miejsce w Lubaniu, gdzie mieszkańcy jednego z osiedli zgłosili na policję, że po okolicy jeżdżą z dużymi prędkościami dwa quady. Przybyli na miejsce funkcjonariusze po chwili rzeczywiście zauważyli dwóch mężczyzn na quadach. Na nagraniu z monitoringu widać jak policjantka idzie w kierunku jednego z nich, zagradzając mu drogę ewentualnej ucieczki. Mimo tego, mężczyzna ruszył, potrącił ją i uciekł.

Policjantce na szczęście nic poważnego się nie stało, a mężczyznę szybko zatrzymano. Wyczuwalna była od niego woń alkoholu, więc został skierowany na badanie krwi. Usłyszał on zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza policji i spowodowanie rozstroju zdrowia, a sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na miesiąc.

Najnowsze