Wielki jubileusz: 110. urodziny Harleya-Davidsona

W 1903 roku pierwsze trzy maszyny spod znaku Harley-Davidson wyjechały w pierwszą dziewiczą przejażdżkę. Od tamtej pory w Ameryce wyprodukowano około 6,3 miliona tych niezwykłych maszyn. Harley – Davidson miała swoje lepsze i gorsze momenty; jedne i drugie udało się przetrwać i w tym roku firma obchodzi jubileusz 110. urodzin.

Huczne obchody obejmują cały rok 2013 – w jedenastu krajach na sześciu kontynentach marka zaprasza do wspólnego świętowania wszystkich tych, którzy na co dzień jeżdżą motocyklami, jak i tych, którzy pasjonują się nimi z fotela pasażera.

Główna impreza urodzinowa w Europie odbędzie się w terminie 13-16 czerwca w Rzymie. Największe jubileuszowe party będzie oczywiście w USA, w rodzinnym mieście motocykli HD – obchody potrwają od 29 sierpnia do 1 września b.r. w Milwaukee w stanie Wisconsin. Firma zapewnia, że zabawa będzie na wysokim poziomie i zachwyci każdego fana marki – parady, imprezy open air oraz wystawy tematyczne w muzeum Harleya-Davidsona.

Bilety na urodziny są w sprzedaży już od grudnia 2012. W cenie kolekcjonerskiego biletu każdy otrzyma specjalną urodzinową mobilną lodóweczkę oraz specjalną zniżkę na drinki i zakup moto – gadżetów w czasie wszystkich zaplanowanych imprez. Bilety oraz rezerwacje są dostępne na www.H-D.com/110tickets. Motocyklowe parady czy przejażdżki na nowych i starych maszynach, które są stałym elementem wszystkich okrągłych jubileuszy HD, są dostępne dla wszystkich za darmo.

Więcej informacji o dokładnym grafiku wszystkich wydarzeń związanych z motocyklowymi urodzinami znajdziecie na www.h-d.com/110. Firma zaprasza fanów do dzielenia się filmami i zdjęciami z imprez na kanale Facebook oraz na Twitterze (#HD110).

Najnowsze

Lato w zimie: planowanie samochodowych wojaży

Nie lubię zimy, moje klasyki „śpią” w garażu i trzeba zagospodarować długie zimowe wieczory. Wolny czas poświęcam na planowanie wyjazdów w sezonie i takim sposobem mam lato w zimie.

Kalendarz szybko zapełnia się zlotami, których nie mogę opuścić, tych na które może pojadę, jest jeszcze miejsce na nieoczekiwane pozycje, jednak najważniejszą coroczną wyprawą jest Międzynarodowy Zlot Miłośników Mini (IMM), który co roku odbywa się w innym europejskim mieście. W tym roku planowanie jest jeszcze przyjemniejsze, bo zlot organizowany jest we Włoszech w regionie Toskanii. Ustalenie trasy i miejscowości nie zajęło mi zbyt wiele czasu, najtrudniejszy jest wybór miejscowości do zwiedzania – bo wszystkiego w dwa tygodnie nie da się zobaczyć. Z pasją oddaję się wertowaniu przewodników, notuję, co warto zwiedzić, zjeść. Wyznaczam trasę, miejsca postojów i noclegów. Nie jestem szalonym globtroterem z aparatem w stylu japońskich turystów – wyprawa klasykiem zobowiązuje, ma być wakacyjnie i leniwie. Samochód wprowadza pewne ograniczenia, z doświadczenia wiem, że więcej niż 600 – 700 km dziennie jest nie do przejechania. Jedzie się powoli, delektując okolicą, raczej bocznymi drogami niż autostradami, chłonąc lokalny klimat.  Pięciomiesięczne planowanie pozwala mi znacznie dłużej cieszyć się wyprawą i dobrze się do niej przygotować – sama przygoda trwa tak krótko i intensywnie, że nie mam czasu się nią nacieszyć.

fot. archiwum autorki

Był sobie 2012 rok

Późna jesień i zima to też czas na odpoczynek po obfitującym we wrażenia sezonie i przegląd, przygotowanie samochodu do kolejnych wyzwań w nowym roku. W ubiegłym roku uczestniczyłam w siedemnastu zlotach, w sześciomiesięcznym sezonie to średnio trzy wyjazdy w miesiącu, do tego doliczam rajdowe zmagania na torze i pól roku ginie w oparach benzyny, nie ma czasu na odpoczynek. Teraz dopiero mogę się wyciszyć i zebrać siły na nowy sezon. Oczywiście na pierwszym miejscu jest zadbanie o kondycję samochodu, w końcu to wiekowy automobil. Pielęgnacja i wymiana zużytych części to podstawa, potem przychodzi czas na mnie. Pierwsze tygodnie, a szczególnie weekendy bez wyjazdów są dla mnie jak brak nikotyny dla palacza. Jestem na głodzie i czegoś mi brak, jednak w miarę upływu czasu, spadku temperatury i postępującej szarości uspokajam się. W tym roku jest nieco inaczej ze względu na budowę repliki Mini 1275GT, może nie byłoby mi nudno, ale tak jest na pewno ciekawiej.

fot. archiwum autorki

Szczęśliwa trzynastka

Nie  należę do osób, które robią postanowienia noworoczne, planuję, i staram się te plany realizować, jak się nie udaje, to trudno – jest tyle innych nieoczekiwanych wydarzeń, które rekompensują mi te niezrealizowane. Nie zastanawiam się, jaki będzie nowy rok, ja po prostu w niego wkraczam, a mentalnie bardziej wjeżdżam. I to jest chyba dobre miejsce na życzenia – odnalezienia pasji, radości z bycia „za kółkiem” i „w drodze” i koniecznie spojrzenia na innych kierowców przychylniejszym okiem.

Najnowsze

Wiedza to potęga: seminaria samochodowe dla kobiet

Alexandria Tire Center, warsztat w Kentucky prowadzony przez rodzeństwo Carla i Lisę Placke, zapoczątkował ciekawą inicjatywę, którą warto popularyzować – seminaria dotyczące konserwacji i naprawy samochodu skierowane wyłącznie do kobiet.

Pierwsze seminarium pod hasłem „Knowledge is Power” (wiedza to potęga) odbyło się 19 stycznia, wzięło w nim udział 15 kobiet. Trwają już zapisy na kolejne, zaplanowane na maj.

fot. materiały prasowe

Generalna idea stojąca za organizacją seminariów to uświadamianie konieczności regularnych przeglądów i sprawdzania stanu technicznego pojazdów. Panie dyskutowały o tym, co oznacza ostrzegawcze migotanie poszczególnych kontrolek i jak ustrzec się przed niepotrzebną paniką. Z uwagi na porę roku podjęto również temat zimowych warunków, odmrażania szyb i sezonowej kontroli ciśnienia w oponach. Głównym instruktorem był Larry Snyder, współpracownik warsztatu rodzeństwa Placke, specjalista od diagnostyki samochodowej z 26-letnim doświadczeniem.

Pomysł wart przeniesienia również na polski grunt, nie uważacie?

 

 

Najnowsze

Reklamy robione z myślą o kobietach

Kiedy zbliża się coroczne Superbowl, rozpoczyna się również coroczny wyścig między producentami, nie tylko samochodów. Kto wymyśli najciekawszą reklamę i przyciągnie najwięcej zainteresowania? W tym roku marki wyraźnie orientują się na widzów płci żeńskiej.

Efekt marketingowy zapewniony przez Superbowl – czyli finałowy mecz o mistrzostwo zawodowej ligi futbolu amerykańskiego – wychodzi daleko poza samo wydarzenie. Na długo potem żyje w internecie i w mediach społecznościowych. Jak twierdzą specjaliści od marketingu, kobiety lepiej niż mężczyźni budują poczucie społecznej więzi w sieci. Nawiązywane przez nie kontakty są generalnie bardziej trwałe i skutkują większym wpływem na opinię innych uczestniczek tej samej społeczności.

Liczba kobiet oglądających finały znacząco wzrosła na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Statystyki dowodzą wręcz, że więcej kobiet ogląda transmisję Superbowl niż rozdanie nagród Emmy, Oskarów i Grammy razem wziętych. Trudno sobie wyobrazić lepszą reklamową okazję, by dotrzeć do odbiorcy płci żeńskiej, coraz częściej postrzeganego przez marketingowców jako faktyczną głowę rodziny. 85% zakupów do gospodarstwa domowego jest robionych przez panie – zaś w zeszłym roku mecz oglądało aż 51 milionów kobiet. Rachunek jest zatem prosty.

Ta sama zasada tyczy się samochodów. Wesoła reklama Hondy CR-V z Matthew Broderickiem, która zadebiutowała na zeszłorocznym Superbowl, była w zamyśle skierowana do współczesnych tzw. „soccer moms” – perfekcyjnych pań domu, które dzielą czas między karierą zawodową a czuwaniem nad rozwojem własnych dzieci i potrzebują wygodnego środka transportu. Zamysł się udał, ponieważ reklama bardzo się spodobała.

Reklama Hondy z Matthew Broderickiem bardzo spodobała się kobietom
fot. Honda

Zapowiedzi reklam zaczynają krążyć w sieci mniej więcej na tydzień przed finałem. To również ukłon w stronę kobiet – marki liczą na ich internetową aktywność. Ta sama tendencja skutkuje odwrotem od seksualnych konotacji w reklamach. Nawet mięśniak The Rock jest przedstawiany w roli tatusia.

Katherine Wintsch, założycielka Mom Complex, jednostki zajmującej się analizą strategii marketingowych skierowanych do matek, jest jednak nieco zaniepokojona. Obawia się, że wspomniana tendencja może skutkować pójściem na łatwiznę i okazać się ciosem dla marketingowej kreatywności. Loren Angelo, przedstawiciel Audi, zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. Twierdzi, że reklamy Audi są i będą zawsze zorientowane na obie płcie.

Jak zauważa Brenda Fiala z Blast Radius, Mercedes w tym roku odwrócił się od ogólnej tendencji. O reklamie, w której występuje skąpo ubrana modelka Kate Upton, mówi się, że jest wręcz seksistowska. Z drugiej strony – kontrowersje sprawiają, że produkt przyciąga uwagę.

Fiala dodaje również od siebie podsumowanie:

„Produkty skierowane do kobiet nie muszą być na siłę „dziewczęce”, koniecznie w różu i najlepiej, żeby to były szminki. Największy wpływ na współczesnego odbiorcę mają te reklamy, które podkreślają kobiecą siłę i wszechstronność” – mówi.

Najnowsze

Co robić, gdy utkniesz w śniegu

Jazda zimą, podczas opadów śniegu, to sprawdzian dla każdego kierowcy i ciągłe wyzwania, nawet dla najbardziej doświadczonych.

Zimą praktycznie każdego dnia jesteśmy narażeni na zakopanie w śniegu: przy parkowaniu, w sytuacji poślizgu i przy wielu innych codziennych manewrach, szczególnie
w miejscach mniej uczęszczanych.

Jeśli utkniesz w śniegu, należy zacząć od poruszania kołami z boku na bok – pozwoli to odgarnąć śnieg. Nie dodawaj gazu, jeśli koła kręcą się w miejscu, ponieważ samochód może zakopać się jeszcze głębiej. Postaraj się usunąć śnieg sprzed kół i posypać to miejsce np. żwirem lub piaskiem, żeby uzyskać przyczepność. Bardzo dobrze sprawdza się również żwirek dla kotów. Następnie powinno się delikatnie ruszyć do przodu, do tyłu i – używając małej ilości gazu – wyjechać z zaspy.

fot. Renault

Jeśli to nie pomoże, a znajdujesz się daleko od miejsc zamieszkanych, lepiej zostać w samochodzie i zadzwonić po pomoc. Przed wyruszeniem w podróż naładuj więc telefon i – jeśli wybierasz się w dalszą podróż – weź ze sobą wodę oraz coś do jedzenia. Być może będziesz zmuszony długo czekać, więc wyruszając w dalszą podróż należy zadbać o to, żeby bak był pełen, co pozwoli na zapewnienie ciepła.  Zawsze, nawet jeśli wybieramy się tylko na chwilę kilka ulic dalej, nie zapominajmy o zabraniu ciepłych ubrań, kurtki i rękawiczek. Nie musimy utknąć w zaspie poza miastem, żeby odczuć ich brak. Wystarczy stłuczka lub zepsucie samochodu i możemy zostać  unieruchomieni w środku miasta.

 

Źródło: Szkoła Jazdy Renault

Najnowsze