Waga bolidów przed GP Węgier
Hungaroring jest torem, gdzie bardzo trudno jest wyprzedzać. Dlatego start do wyścigu o GP Węgier będzie mieć ogromne znaczenie. Fernando Alonso ma bardzo lekki bolid. Ale czy to wystarczy, aby zyskać przewagę nad kierowcami Red Bull i Lewisem Hamiltonem?
| Sebastian Vetel, Fernando Alonso i Mark Webber po kwalifikacjach |
![]() |
|
fot. Red Bull
|
Fernando Alonso zapewnił sobie start z pole position do GP Węgier. Podana oficjalnie waga bolidów wskazuje jednak, że jego samochód był w trakcie Q3 bardzo lekki. Hiszpan będzie mieć za sobą nieco cięższe samochody Vettela i Webbera. Kierowcą, na którego należy jednak zwrócić uwagę będzie Lewis Hamilton. Startujący z 5. miejsca na Nuerburgring Brytyjczyk wykorzystując KERS znalazł się przecież na prowadzeniu zanim jego samochód zetknął się
z autem Marka Webbera. Do GP Węgier kierowca McLarena startuje z 4. pola po „brudnej” stronie toru ale system odzyskiwania energii może dać mu możliwość znalezienia się już na początku wyścigu na czele stawki. Kierowcy Red Bull powinni więc chcieć utrzymać za sobą Hamiltona, jeśli nie zajmą się walką pomiędzy sobą. Nikt nie ma wątpliwości,
że Fernando Alonso potrafi walczyć. Zastanawia tylko czy to i bardzo lekki samochód, wskazujący być może na strategię trzech pitstopów okażą się wystarczające, aby ukończyć wyścig na wysokiej pozycji. Szczególnie, że takie założenia bywają bardzo ryzykowne jak przekonaliśmy się już podczas wyścigu na torze Catalunya w przypadku Rubensa Barrichello i w Istambule w przypadku Sebastiana Vettela.
|
Poz. |
Kwalifikacje |
Kierowca |
Waga (kg) |
Paliwo (kg) |
Liczba |
|
1 |
1 |
Fernando Alonso |
637,5 |
32,5 |
13 |
|
2 |
2 |
Sebastian Vettel |
655 |
50 |
20 |
|
3 |
3 |
Mark Webber |
652 |
47 |
19 |
|
4 |
4 |
Lewis Hamilton |
650,5 |
45,5 |
18 |
|
5 |
5 |
Nico Rosberg |
654 |
49 |
20 |
|
6 |
6 |
Heikki Kovalainen |
655,5 |
50,5 |
20 |
|
7 |
7 |
Kimi Raikkonen |
651,5 |
46,5 |
19 |
|
8 |
8 |
Jenson Button |
664,5 |
59,5 |
24 |
|
9 |
9 |
Kazuki Nakajima |
658 |
53 |
21 |
|
10 |
11 |
Sebastien Buemi |
671,5 |
66,5 |
27 |
|
11 |
12 |
Jarno Trulli |
671,5* |
66,3 |
27 |
|
12 |
13 |
Rubens Barrichello |
689* |
84 |
34 |
|
13 |
14 |
Timo Glock |
679,2* |
74,2 |
30 |
|
14 |
15 |
Nelson Piquet |
683,7* |
62,7 |
25 |
|
15 |
16 |
Nick Heidfeld |
658* |
53 |
21 |
|
16 |
17 |
Giancarlo Fisichella |
680,5* |
75,5 |
30 |
|
17 |
18 |
Adrian Sutil |
683,5* |
78,5 |
31 |
|
18 |
19 |
Robert Kubica |
666* |
61 |
24 |
|
19 |
20 |
Jaime Alguersuari |
675,5* |
70,5 |
28 |
|
20** |
– |
– |
– |
– |
– |
* ilość paliwa podana przez zespoły
** w wyścigu o GP Węgier nie wystartuje Felipe Massa
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach

Zostaw komentarz: