Edyta Wrucha

Tragiczny wypadek znanej motocyklistki z Rosji

Rosyjska motocyklistka Olga Pronina, znana najbardziej z konta na instagramie „Monika9422” - zginęła podczas jazdy motocyklem.

Olga uwielbiała szybkie motocykle. Znana była, nie tylko z seksownych zdjęć przy nich, ale także z agresywnej jazdy, nie zawsze w kompletnym stroju motocyklowym – za co często była krytykowana. Odpowiadała zwykle: „Jestem dużą dziewczynką i wiem co robię” oraz „Nie próbujcie mnie zmieniać”. Miała wielu fanów na swoim koncie instagram: https://www.instagram.com/monika9422/

Tragiczny wypadek miał miejsce 31 lipca na obwodnicy Sedanka-Patroclus, niedaleko domu motocyklistki. Olga miała zamiar nakręcić kolejny filmik z jazdy. Niestety jej BMW S1000 RR uderzyło w bariery, a motocyklistka zmarła, zanim dotarła do niej pomoc medyczna. Z oględzin miejsca wypadku wynika, że jechała bardzo szybko, a także gwałtownie hamowała. Źródła podają, że miała na sobie motocyklową odzież, jednak przy tej sile uderzenia nie było dla niej ratunku.

Pod koniec poniższego filmu pokazano skutki tego tragicznego wypadku:

https://www.youtube.com/watch?v=2U5NssRaiGI

R.I.P.

Najnowsze

Volvo XC40 coraz bliżej

Tym razem Szwedzi zamierzają zdobyć segment aut, w którym nigdy nie byli obecni. Volvo zapowiada, że będzie to powiew świeżości wśród najmniejszych samochodów premium.

Zdjęcia całego samochodu zobaczymy dopiero jesienią – wtedy Volvo odkryje swój najmniejszy model w pełnej krasie. A teraz podziwiajmy jego szczegóły. Ponoć tkwi w nich… (zdjęcie powyżej)

Chcieliśmy, żeby Volvo XC40 było świeżym, wyjątkowym modelem w ofercie Volvo, pozwalającym kierowcom na wyrażenie swojej osobowości. Przyszli użytkownicy XC40 to ludzie będący na bieżąco z popkulturą, interesujący się modą i designem, zwykle mieszkający w tętniących życiem dużych miastach. To ludzie, którzy potrzebują samochodu, wyrażającego ich osobowość. Volvo XC40 to właśnie taki samochód – mówi Thomas Ingenlath, szef designu w Volvo Cars.

XC40 ma oferować bardziej zróżnicowaną pod kątem kolorystyki paletę barw – obejmuje zarówno tradycyjne wersje o jednolitym kolorze nadwozia, jak i bardziej odważne wersje dwukolorowe o ciekawym zestawieniu barw.

Przeprowadzone wśród klientów badania wyraźnie pokazują, że dla XC40 i całego segmentu potrzebny jest szerszy wybór kolorów i materiałów niż ten, który zwykle oferowaliśmy. Volvo Cars nigdy wcześniej nie zaprojektowało takiego modelu jak XC40. Mogliśmy zacząć od zera i nadać modelowi XC40 świeżości – dodaje Robin Page, Senior Vice President Design w Volvo Cars.

Uliczna moda, miejska architektura, ekskluzywne dodatki i kultura masowa – to właśnie źródła inspiracji dla projektantów Volvo, którzy określili materiały, wzory i kombinacje kolorystyczne nowego modelu XC40.

– Inspiracje przy tworzeniu nowego Volvo XC40 czerpaliśmy z wielu źródeł, mieszając je i łącząc w spójną całość. To, co udało nam się stworzyć to samochód łączący mocny charakter z poczuciem świeżości, energii i niezawodności – mówi Ebba Maria Thunberg, Vice President Colour & Materials w Volvo Cars.

Będzie wiele opcji indywidualnego wykończenia wnętrza: producent oferuje różne kolory skór, tapicerki materiałowe o żywych wzorach, czy ciekawe elementy dekoracyjne. Skórzana tapicerka w odcieniu brązowo-pomarańczowym Lava Orange, czy jednak czerwona Oxide Red? Naturalne filcowe okładziny, czy wykończenie drzwi? Tak odważnie jeszcze nie było i to nie tylko w Volvo.

 

Najnowsze

Polscy kierowcy pod lupą europejskich służb kontrolnych

W nowo utworzonym rejestrze znajdą się nazwiska osób, które utraciły dobrą reputację oraz informacje o poważnych naruszeniach, odnotowanych w ciągu ostatnich dwóch lat.

Zgodnie z nowelizacją Ustawy o Transporcie Drogowym, w Polsce do końca listopada 2017 r. powstanie Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD). Pomimo tego, że system zostanie wprowadzony za kilka miesięcy, eksperci już teraz przestrzegają kierowców i przedsiębiorców przed konsekwencjami popełnianych wykroczeń. W rejestrze znajdą się nazwiska osób, które utraciły dobrą reputację oraz informacje o poważnych naruszeniach, odnotowanych w ciągu ostatnich dwóch lat.                

Nowelizacja Ustawy o Transporcie Drogowym oznacza zastosowanie się Polski do Dyrektyw Unii Europejskiej. Parlament Europejski i Rada ustanowiły, że do końca 2012 roku wszystkie kraje członkowskie zobowiązane są do utworzenia i prowadzenia rejestrów elektronicznych przedsiębiorców transportu drogowego, którzy posiadają zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika. Polska jest jednym z ostatnich członków UE, wprowadzającym te regulacje, ale uruchomienie KREPTD pozwoli na dopełnienie wyznaczonych zobowiązań. Rejestr zostanie połączony z europejską siecią ERRU (European Register of Road Transport Undertakings), obejmującą systemy pozostałych państw członkowskich. W bazie znajdą się informacje o:

  • przedsiębiorcach, którzy mają zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego,
  • poważnych naruszeniach przepisów określających obowiązki lub warunki przewozu drogowego,
  • osobach, które zostały uznane za niezdolne do kierowania operacjami transportowymi przedsiębiorcy – do czasu przywrócenia im dobrej reputacji.

– Powstanie rejestrów w poszczególnych krajach członkowskich UE to duży krok w kierunku ujednolicenia przepisów prawa transportowego w całej Europie. Polska jest jednym z ostatnich państw, które wprowadza elektroniczny system. Obecnie wymiana informacji o naruszeniach popełnionych przez polskich przewoźników za granicą, jest realizowana jedynie za pomocą tradycyjnej korespondencji. To znacznie utrudnia komunikację i współpracę międzynarodowych służb kontrolnych. KREPTD w istotny sposób wpłynie na uporządkowanie danych przekazywanych pomiędzy poszczególnymi państwami i wzmocni zasady uczciwej konkurencji. Przedsiębiorcy i kierowcy powinni pamiętać jednak, że w rejestrze znajdą się informacje o poważnych naruszeniach, które doprowadziły do skazania lub nałożenia sankcji w ciągu ostatnich dwóch lat oraz nazwiska osób, które uznano za niezdolne do wykonywania zawodu przewoźnika – mówi Mateusz Włoch, ekspert INELO.

Dane o przedsiębiorcach, którzy uzyskali zgodę na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, będą jawne i dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Wyjątek będzie stanowić jedynie adres zamieszkania oraz informacje o dacie i miejscu urodzenia. W przypadku poważnych naruszeń i osób, które utraciły dobrą reputację, dane zostaną udostępnione tylko upoważnionym organom. Wniosek o dostęp do nich będą mogli złożyć: starości, wojewódzkie inspektoraty transportu drogowego, wojewódzcy komendanci policji, komendant główny Straży Granicznej, komendanci oddziałów Straży Granicznej, dyrektorzy izb celnych, Główny Inspektor Pracy, zarządcy dróg, sądy oraz szefowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Dobra reputacja – jak jej nie stracić?
Zarówno polskie, jak i europejskie prawo jednoznacznie określa, że przedsiębiorca wykonujący zawód przewoźnika drogowego musi spełniać następujące cztery wymogi:

  • mieć rzeczywistą i stałą siedzibę w jednym z państw członkowskich UE,
  • cieszyć się dobrą reputacją,
  • dysponować odpowiednią zdolnością finansową,
  • posiadać wymagane kompetencje zawodowe.

W obowiązującej od 15 grudnia 2016 r. nowelizacji Ustawy o Transporcie Drogowym jasno określono zmiany w postępowaniach o utratę dobrej reputacji. Naruszenia, które w przyszłości znajdą się w KREPTD, podzielono na trzy kategorie: najpoważniejsze, bardzo poważne i poważne. Określono także, że trzy poważne przekroczenia prawa są równoznaczne z jednym bardzo poważnym, a w przypadku tych najpoważniejszych procedura o utracie dobrej reputacji będzie uruchamiana automatycznie. Rozpoczęcie takiego postępowania może odbyć się także, gdy w danym przedsiębiorstwie popełniono trzecie bardzo poważne naruszenie w ciągu roku, liczone średnio na kierowcę, bądź w sytuacji prawomocnego wyroku za przestępstwa.

Celem wprowadzenia tych zmian jest ograniczenie wszelkich wątpliwości przy interpretacji przepisów. Obowiązujący katalog naruszeń został sformułowany w jasny i zrozumiały sposób. Do najpoważniejszych zaliczamy m.in. typowe manipulacje stosowane w transporcie, czyli brak tachografu lub ogranicznika prędkości, korzystanie z nielegalnych urządzeń czy posługiwanie się fałszywą kartą kierowcy. Natomiast do bardzo poważnych kwalifikujemy m.in. ciągły czas prowadzenia pojazdu powyżej 6 godzin oraz uzależnienie wynagrodzenia od przebytej odległości lub ilości przewożonych rzeczy. Nowe regulacje są ważnym krokiem w walce z tymi nielegalnymi praktykami. Manipulacje stanowią nadal jedno z największych wyzwań branży transportowej. Warto jednak podkreślić, że zmiany przepisów uchronią kierowców przed pracą ponad ich siły, co przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego – podsumowuje Włoch.

Najnowsze

Zbliża się najciekawsza impreza motocyklowa – dni BMW RR

Masz motocykl i chcesz nauczyć się jeździć po torze? A może już jeździłeś, spodobało Ci się i chcesz to jeszcze powtórzyć? Albo masz chęć przetestować najnowsze motocykle BMW? 2. i 3. sierpnia warto być w Kamieniu Śląskim na dniach BMW RR - zaproszeni są wszyscy motocykliści - niezależnie od marki jednośladu, na jakim jeżdżą!

Nadchodzą dwa dni niesamowitej imprezy dedykowanej wszystkim motocyklistom – niezależnie od płci, umiejętności jazdy, czy marki motocykla, którymi się poruszają na codzień. Uczestnicy zostaną podzieleni na grupy, aby w bezpiecznych warunkach zamkniętego obiektu mogli sprawdzić możliwości swoje oraz swoich maszyn. Zapraszeni są nie tylko posiadacze motocykli sportowych i miłośnicy BMW serii S, ale i właściciele maszyn turystycznych, turystyczno-sportowych, a także motocykli typu naked wszystkich marek.

Jeśli ciekawią Cię maszyny serii S, wahasz się pomiędzy wygodnym S1000XR, a poręcznym S1000R, a może po prostu chcesz poczuć moc S1000RR to zarejestruj się na Dni BMW RR, gdzie przygotowana będzie pełna flota jednośladów, które będzie można wypróbować i porównać.

Więcej o obiekcie, na którym odbywać się będzie impreza pisałyśmy wcześniej tutaj.

Koszt udziału:
490 zł brutto uczestnicy za dzień (dwa dni – 980 zł)
150 zł osoby towarzyszące korzystające z pakietu powitalnego i uwzględnione w gastronomii (dwa dni – 150 zł)
0 zł dzieci do 14 roku życia

Żeby zgłosić swój udział kliknij tu.

Organizator gwarantuje – poza jazdą na torze – mnóstwo dodatkowych atrakcji.

9.00 – 18.00 Profesjonalna hamownia dynoKRAFT
9.00 – 18.00 Akademia Enduro – demo i jazda konkursowa
9.00 – 18.00 ADV Poland – demo
9.00 – 18.00 California Superbike School – demo + instruktarz
9.00 – 18.00 Sklep BMW Motorrad
9.00 – 18.00 Catering
9.00 – 18.00 Serwis zawieszeniowy LTD34

Wokół toru Silesiaring funkcjonuje bogata baza hotelowa, zatem uczestnicy mogą skorzystać z zakwaterowania poza torem. Ponadto pora roku sprzyja noclegowi na terenie padoku, lub rozbiciu kempingu bezpośrednio przy torze. 

Więcej informacji tu http://bmw-motorrad.pl/Swiat_BMW_Motorrad/dni_bmw_rr_2017/wprowadzenie

Najnowsze

Samochody elektryczne w Polsce znacznie tańsze po 2026 roku

Ceny samochodów elektrycznych zaczną zrównywać się w Polsce z cenami samochodów z napędem tradycyjnym w latach 2026 - 2029, prognozuje Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych.

Według ekspertów, wpływ na to będzie miał postępujący rozwój technologii, w tym głównie spadające ceny baterii oraz efekt skali produkcji, który przełoży się na bardziej przystępną ofertę koncernów. Zbiegnie się to w czasie ze wzrostem popytu w Polsce, możliwym dzięki rozwiniętej infrastrukturze ładowania i rządowemu systemowi wsparcia.

W ostatnich tygodniach eksperci prześcigają się w ocenie tempa rozwoju elektromobilności na globalnych rynkach. Międzynarodowa Agencja Energii podała, że na koniec 2016 roku liczba samochodów elektrycznych przekroczyła 2 mln. Bariera 100 mln pojazdów poruszających się po drogach na świecie zostanie, wg. ekspertów z agencji Bloomberg, osiągnięta już w 2030 roku. Szacunki OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową) zakładają w tym zakresie przedział pomiędzy 2030 a 2035 rokiem. Koncern BP liczy na osiągnięcie tej liczby w 2035 roku, a amerykański ExxonMobil w 2040 roku.

Tezę, że w 2035 roku samochody elektryczne całkowicie zdominują rynek motoryzacyjny, a tradycyjnych diesli już po prostu nie będzie można kupić, forsują w najnowszym raporcie eksperci ING. Ich zdaniem, w 2020 roku technologia związana z bateriami będzie na tyle zaawansowana, że pozwoli przezwyciężyć jeden z głównych mankamentów dzisiejszych aut elektrycznych, czyli ograniczony zasięg. Baterie będą też tańsze. Dzisiaj, wg. agencji Bloomberg, 50 proc. ceny pojazdu elektrycznego to koszt wytworzenia właśnie baterii. W 2020 roku, wraz z postępem technologii, ma on wynieść 36 proc.

Szacunki Bloomberga wskazują, że pojazdy elektryczne zaczną stawać się konkurencyjne cenowo względem swoich spalinowych odpowiedników ok. 2025 r., a pod koniec trzeciej dekady XXI w. różnice w kosztach zakupu staną się między nimi marginalne. ING podaje, że samochody elektryczne będą dostępne w porównywalnej cenie do aut tradycyjnych w 2028 roku. Oznacza to, że opłacalność posiadania auta elektrycznego stanie się większa od tradycyjnego, głównie z uwagi na niższe koszty eksploatacyjne, już za kilka lat. Od tego momentu rozpocznie się masowa adaptacja elektromobilności na światowych rynkach. 

– Agencja Bloomberg, w wydanym w czerwcu br. raporcie przewiduje, że do 2040 r. auta elektryczne będą stanowiły 54% wszystkich sprzedanych nowych pojazdów i jednocześnie 33% wszystkich poruszających się po światowych drogach – mówi Maciej Mazur z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, które monitoruje branżę w ramach Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL.

Podobne sygnały płyną od przedstawicieli branży motoryzacyjnej. Głośnym echem odbiła się na rynku informacja, że każdy nowy model Volvo, wprowadzony na rynek po roku 2019, zostanie wyposażony w silnik elektryczny. Koncern, który co roku sprzedaje ponad pół miliona samochodów, już za dwa lata nie będzie miał w ofercie żadnego pojazdu z napędem konwencjonalnym. Całkowicie spalinowe samochody zastąpią samochody w pełni elektryczne lub hybrydowe.

– To przełomowa decyzja, sygnał, że koncerny motoryzacyjne wrzucają wyższy bieg w obszarze elektromobilności. Jest kolejnym, ale z całą pewnością najważniejszym zwiastunem historycznych zmian na rynku. Po ponad 100 latach od wynalezienia silnika spalinowego, wchodzimy w nową erę motoryzacji – uważa Maciej Mazur z PSPA.

Pozostałe koncerny nie przyglądają się biernie elektromobilności i od dawna przygotowują się do tej rewolucji. Volkswagen już w maju br. ogłosił, że do 2025 roku zamierza zostać liderem w segmencie samochodów elektrycznych, osiągając sprzedaż na poziomie miliona aut. Nie rezygnuje jednak z napędów konwencjonalnych. Koncern Hyundai – Kia podał w ostatnim czasie, że zamierza zwiększyć produkcję aut elektrycznych, by stać się do 2020 roku jednym z globalnych liderów w tym zakresie. BMW postawiło sobie równie ambitne cele, zakładając że ten segment będzie odpowiadał za 15 – 25 proc. ich ogólnej sprzedaży. Podobnie Ford, który ogłosił plan inwestycyjny zakładający wydatki na poziomie 4,5 mld dolarów do 2020 r. w obszarze elektromobilności.

Koncerny, które przez długi czas opierały się napędom elektrycznym, zaczynają teraz swoje decyzje weryfikować. Honda zapowiedziała, że jeszcze w tym roku zostanie zaprezentowany pierwszy model elektryczny. Natomiast marki, które od lat inwestują w tego typu pojazdy, dzisiaj robią wszystko, żeby sprzedawać ich jak najwięcej. Jeden z najpopularniejszych obecnie modeli, Nissan Leaf, sprzedał się już w liczbie ponad ćwierć miliona sztuk. Tesla ogłosiła, że rozpoczyna produkcję pierwszego masowego auta w przystępnej cenie – Modelu 3. W 2017 roku liderem sprzedaży w Europie, z ponad 12 tys. sprzedanych pojazdów, pozostaje Renault Zoe.

Według Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL, wygranym w tej rywalizacji będzie klient. Cena, jak wynika z badań społecznych przeprowadzonych przez Obserwatorium, jest bowiem decydującym czynnikiem zakupowym. Zbyt wysoka bardziej zniechęca do kupna auta elektrycznego niż jeszcze słabo rozwinięta infrastruktura czy ograniczony zasięg takich pojazdów.

– W wyniku rywalizacji koncernów ceny poszczególnych pojazdów będą spadać. Przyczynić się do tego powinien również efekt skali, produkcja zostanie umasowiona oraz wprowadzenie coraz większej liczby modeli, spełniających oczekiwania poszczególnych grup odbiorców. Przełom w tym zakresie prognozujemy na rynku polskim w latach 2026 – 2029 – mówi Maciej Mazur z PSPA.

Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, zbiegnie się to w czasie ze wzrostem popytu, na który wpływ będzie miała ogólnodostępna infrastruktura. Po 2020 roku, według projektu Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, funkcjonować ma w Polsce blisko 7 tysięcy punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Planowane jest także wprowadzenie finansowych i pozafinansowych zachęt do kupna pojazdów elektrycznych, kluczowych dla rozwoju rynku.

Polski przemysł ma szansę wykorzystać rewolucję na rynku motoryzacyjnym. Przedsiębiorstwa prowadzące produkcję w naszym kraju, jako m.in. dostawcy komponentów, będą specjalizować się w tym obszarze. Przykładem jest LG Chem, który  w zeszłym roku rozpoczął budowę wartej 1,3 mld zł fabryki baterii do samochodów elektrycznych w Biskupicach Podgórnych, w obszarze Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zarządzanej przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Będzie to pierwsza fabryka masowej produkcji baterii litowych branży motoryzacyjnej w Europie.

Najnowsze