Test BMW M6 Coupe z pakietem Competition - bawarka na ostro

Test BMW M6 Coupe z pakietem Competition - bawarka na ostro

02 lipca 2017
1
30
Fanom motoryzacji na jego widok od razu serce zaczyna bić mocniej. Nie jest ostentacyjny i nie od razu wpadnie Wam w oko na ulicy. Jeśli jednak już go zauważycie, uchylicie szybę, aby posłuchać brzmienia silnika znikającego w oddali auta… Teraz macie już pewność - to BMW M6 Coupe - jedno z najszybszych aut, jakie możecie spotkać na drodze.

Prawie 5 metrów szczęścia w kolorze Frozen Brillant White metallic z palety BMW Individual, karbonowy dach, ceramiczne hamulce schowane za dwudziestocalowymi czarnymi felgami i ogniste serce…

Nasz test BMW M6 na torze Żerań zobaczysz na filmie.

Chaotycznie wodzę wzrokiem po karoserii, szukając detali, dzięki którym „Emka” wyróżnia się w gamie. Testowy egzemplarz to wersja wzbogacona o pakiet Competition. I tu lekkie zdziwienie, bo w zasadzie jedynymi cechami wyróżniającymi modelu, w stosunku do seryjnego M6 Coupe, są felgi o specjalnym wzorze oraz inne końcówki układu wydechowego. To, co najważniejsze, schowane jest pod karoserią. Widlasta ósemka o pojemności 4,4 litra osiąga teraz 600 koni mechanicznych (pierwotnie 560 KM). Moment obrotowy 700 niutonometrów (pierwotnie 680 Nm) kierowany jest klasycznie - na tylną oś. Już na papierze parametry silnika wyglądają niezwykle smakowicie i pikantnie, a trzeba dodać, ze pakiet Competition to przede wszystkim zmiany mechaniczne w zawieszeniu i układzie przeniesienia napędu. Nowe są sprężyny, amortyzatory i stabilizatory o zmiennej charakterystyce, a także system DSC z aktywnym mechanizmem różnicowym tylnej osi, dzięki któremu moc i moment mają być efektywnie przenoszone na koła.

Jazda, jazda i jeszcze raz jazda!
No dobrze, koniec tej katorgi. Szybko wskakuję do środka i uruchamiam silnik. Ryk wydobywający się z wydechu powoduje jeszcze większe podniecenie i obiecuje dalsze emocje. To jest ten moment, który znamy z parku rozrywki, kiedy sygnał dzwonka oznajmia, że kolejka górska za sekundę ruszy do góry.

Standardowy BMW M6 Coupe to bardzo szybki samochód. Wprowadzone zmiany spowodowały, że teraz mamy do czynienia z jednym z najszybszych cywilnych samochodów jakie możecie spotkać na drodze. Producent obiecuje, że start od 0 - 100km/h zajmie teraz 3,9 sekundy. Nie mogłam się doczekać, aby się o tym przekonać - jak to czuć?



Najpierw check lista: systemy DSC na OFF, drążek skrzyni biegów na Sport, lewa noga na hamulcu, a prawa wciśnięta do oporu na pedale przyspieszenia. Puszczam hamulec i auto o masie prawie dwóch ton wystrzeliwuje do przodu jak spłoszona antylopa. Gna przed siebie bez opamiętania i nagle uświadamiam sobie, że gdybym zamiast na torze, bawiła się tak w ruchu ulicznym, straciłabym już prawo jazdy i to pewnie dwukrotnie. Siła z jaką samochód odpycha się tylnymi kołami jest tak duża, że zaczyna przeczyć prawom fizyki. Opony Michelin Super Sport i aktywna szpera zostawiają swój gorący podpis na asfalcie.

Pakiet Competition obejmuje jeszcze jedną opcję. Po odbyciu specjalnego szkolenia, producent zdejmie M6 elektroniczny kaganiec i auto będzie mogło rozpędzić się do niebotycznych 305 km/h (Porsche Panamera Turbo 306 km/h). Jednak w moim odczuciu pędzenie przed siebie nie jest najważniejszą czynnością, jaką chciałabym robić w tym samochodzie. Fantastyczna trakcja tylnej osi zapewnia doskonałą zabawę również przy stosunkowo niskich prędkościach. Każde wciśnięcie pedału gazu daje natychmiastowy uślizg kół i samochód efektownym slajdem wchodzi w zakręt. Cały czas jednak czuję, że panuję nad tym, co się aktualnie dzieje z nadwoziem.



Rasowo czy elegancko?
No dobrze, czas ochłonąć i rozejrzeć się trochę po wnętrzu. To, że na początku przeszłam do wrażeń z jazdy było oczywiste, bo to właśnie po to człowiek staje się właścicielem „Emki” i to chyba każdej - po to, by poczuć się królem swojego, ulubionego odcinka drogi. M6 Coupe ma jednak jeszcze drugie oblicze. Na co dzień może być super wygodnym Gran Turismo do spokojnego przemieszczania się po mieście. Wielkie, obszyte doskonałą skórą fotele to komfort w czystej postaci. W tym konkretnym przypadku tapicerka Merino Aragon Brown, to również słupki i podsufitka wykonane z Alcantary. Wnętrze doskonale koresponduje z matowym, brylantowym lakierem. Choć jest wykończone luksusowo, w kilku miejscach przypomina nam, że jedziemy dziełem stworzonym przez inżynierów z M GmbH. Jednym ze smaczków stylizacji jest trójkolorowa nitka, którą obszyta została kierownica. Spokojnej jeździe sprzyja również doskonały system audio sygnowany przez Bang&Olufsen. Na pokładzie mamy wszystkie układy wspomagające kierowcę oraz system iDrive z touchpadem, za pomocą którego możemy wpisać choćby cel podróży, pomniejszać mapy itp.


Z tyłu zmieszczą się dwie nieduże osoby lub dzieci w fotelikach. Muszę w tym miejscu dodać, że spokojna praca widlastego silnika działa na dzieci usypiająco i ten fakt powinien być wystarczającym argumentem do zakupu tego samochodu - moi drodzy młodzi rodzice…

Nie dla wszystkich
Problem tylko w tym, że największą frajdę daje jednak wyciskanie z auta ostatnich soków. Szybka i bardzo szybka jazda autostradą oraz szaleństwa na torze, przy wyłączonych systemach stabilizujących, to dokładnie to, do czego zostało stworzone BMW M6. Będziecie szczęściarzami, jeśli zaprzyjaźnicie się z dobrym wulkanizatorem, bo kręcenie bączków w chmurze siwego dymu, jazda poślizgami i dynamiczne starty szybko przerobią na kwietnik nawet najlepsze opony.

BMW M6 Coupe z pakietem Competition to bardzo ostre danie. Może nie wygląda na takie z dalszej odległości, ale z bliska wiemy dokładnie, z czym mamy do czynienia. Pierwszy kęs przenosi kierowcę w inny wymiar smaku, a każdy następny powoduje, że nie chcemy przestać. To świetnie skomponowane Gran Turismo, o znamionach super samochodu. Auto, które według przepisu doprawione zostało ogromną porcją chilli, potrafi być również wyrafinowane, delikatne i smaczne. Mnie do gustu przypadło jednak bardziej to pierwotne, ostre i dzikie wcielenie bawarskiej potrawy. I tylko ta cena… prawie 850 tysięcy złotych za ten konkretny egzemplarz.

NA TAK:
- niesamowicie brzmiący silnik;
- świetne zawieszenie;
- wygodne wnętrze;
- frajda z jazdy.

NA NIE:
- dla większości: cena. Ale to auto nie jest dla większości…

Dane techniczne BMW M6, pakiet Competition

Silnik:

Benzynowy V8 – podwójnie doładowany

Pojemność skokowa:

4395 cm3

Moc:

600 KM przy 6000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

700 Nm przy 1500 – 6000 obr./min

Skrzynia biegów:

automatyczna, 7 biegów

Prędkość maksymalna:

305 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

3,9s

Długość/szerokość/wysokość:

4898/1899/1368 mm

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!