Edyta Wrucha

Stoke and Bear Art – motocyklowe dzieła sztuki w stylu retro

Jet Bailey stara się tworzyć sztukę motocyklową, która odzwierciedla poczucie wolności, ruchu i kreatywności. A także celebrować ludzi, którzy robią to, co kochają.

Jet Bailey to artystka z Anglii, która specjalizuje się w malarstwie figuratywnym i sztuce motocyklowej. Projekt Stoke and Bear Art zrodził się z wielkiej miłości do sztuki, motocykli i stulu retro. Jej obecny dorobek to wyraz uznania dla motocyklowej społeczności kobiet, a także podkreślenie poczucia wolności.

Artystkę kręci poznawanie nowych ludzi z całego świata i ich motocyklowych historii. Na wielkoformatowych portretach przedstawia min. sylwetki kobiet, które uzyskały swoją własną przestrzeń, właśnie w kulturze motocyklowej.

Jet Bailey wzięła także udział w kampanii P & Co, skierowanej do kobiet:

– Myślę, że ważne jest, aby kobiety czuły się  wolne i zachęcane do robienia tego, co kochają. Aby czuły się zdolne do przyjęcia własnego stylu i podejmowania ryzyka, bez powstrzymywania się. Bo w robieniu tego, co kochasz, z pewnością istnieje poczucie wolności i kreatywności! – powiedziała Jet Bailey w jednym z wywiadów.

Fot. https://www.facebook.com/stokeandbear/

Najnowsze

Edyta Wrucha

Lamborghini Urus przeskakuje nad Aventadorem! Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem?

Kto mógł wpaść na tak szalony pomysł? Jeden z najdroższych SUV-ów przeskakuje nad jednym z najdroższych aut sportowych, a nam serce podchodzi do gardła, gdy na to patrzymy.

Ostrzegamy, jeśli macie słabe serca, to lepiej nie oglądajcie tego filmu.

Na kanale Street Speed 717 pojawiło się nagranie, na którym Lamborghini Urus przeskakuje nad Aventadorem. Tak, dobrze czytacie. Jeden z najdroższych SUV-ów przeskakuje nad jednym z najdroższych aut sportowych, a nam serce podchodzi do gardła, gdy na to patrzymy (dla niecierpliwych, skok widoczny jest od 8:57):

Przeczytaj też: ERA – samochód-hołd dla Lamborghini Aventador

To nie pierwszy raz, gdy Michael Hyssong wpadł na tak szalony pomysł (to właśnie on stoi za powyższym wideo). Wcześniej „skakał” Ramem TRX oraz Fordem F-150 Raptor nad rzeką. Patrząc na inne nagrania, udostępnione przez niego na YouTube, podejrzewamy, że wkrótce znów obejrzymy coś, co przyprawi nas o zawał serca.

Przeczytaj też: Złote Lamborghini Aventador – jak powstaje taki samochód?

Najnowsze

Edyta Wrucha

Historia tej marki zaczęła się w Polsce 121 lat temu. Postanowiono uczcić to w wyjątkowy sposób!

90-letni samochód przejedzie przez pół Polski, by uczcić 121 rocznicę przyjazdu jednego z wizjonerów motoryzacji do naszego kraju.

Andre  Citroën często był nazywany europejskim Henrym Fordem. Wizjoner motoryzacji stworzył markę, której oddziały znajdowały się na całym świecie. Mało kto jednak wie, że historia tej firmy jest bardzo blisko związana z Polską. W Warszawie mieszkali i są pochowani dziadkowe Citroëna a jego rodzice ślubowali sobie tutaj miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Jednym z głównych inżynierów Citroëna był Polak, później dyrektor zakładów produkujących bombowce PZL Łoś, Kazimierz Kazimierczak. Z kolei salon marki w Warszawie przed drugą wojną światową prowadził Wojciech Kołaczkowski, dowódca słynnego Dywizjonu 303.

Przeczytaj też: Test Citroen C4 1.6 BlueHDi – efekt wow?

A to nie koniec powiązań Citroëna z Polską! Firma być może nigdy by nie powstała, gdyby nie podróż, jaką młody Andre odbył do Polski w 1900 roku. W Głownie zobaczył daszkowe koła zębate i od razu dostrzegł ich potencjał. Koła przenosiły większe obciążenia i były bardziej trwałe niż inne konstrukcje. Citroën kupił patent, wrócił do Francji i rozpoczął ich produkcję z metalu. Trafiały one do przemysłu, kopalni, na okręty wojenne i statki. Do dzisiaj koła wyprodukowane przez zakłady Citroëna można podziwiać  między innymi w maszynowni niszczyciela Błyskawica. Tak zaczęła się historia marki Citroën.

{{ gallery(3233) }}

18 kwietnia 2021 roku, w 121 rocznicę tego wydarzenia, członkowie stowarzyszenia Amicale Citroën Pologne pod honorowym patronatem Ambasady Francji i burmistrza miasta Głowno ruszają w niezwykłą podróż. Zabytkowy Citroën C4 z 1931 roku, w towarzystwie współczesnego C4, ruszy o godzinie 3 rano z ulicy Andre Citroëna  w Szczecinie do Głowna. 90-letni samochód przejedzie prawie pół Polski i pokona ponad pół tysiąca kilometrów.

Historia Citroëna zaczęła się w Polsce 121 lat temu
 

Przeczytaj też: Citroën 2CV 6 Charleston kończy 40 lat!

Jest to inicjatywa godna pochwały. Warto przypomnieć, że historia firmy Citroën rozpoczęła się w Polsce.Gdyby nie wizyta Andre Citroëna w Głownie, być może nie powstał by żaden z legendarnych modeli, takich jak Traction Avant, 2CV, DS, CX czy XM, a motoryzacja niewątpliwie by na tym straciła.

Najnowsze

Edyta Wrucha

Ram 1500 Mopar ’21 Edition – pick-up dla tych, którzy pragną czegoś więcej

Ram oferuje wiele poziomów wyposażenia i dodatkowych opcji dla modelu 1500, ale nie wszystkim to wystarcza. Niektórzy po prostu chcą czegoś innego, znacznie bardziej ekskluzywnego. Dlatego powstał Ram 1500 Mopar '21 Edition.

Ram 1500 Mopar ’21 Edition powstanie w wyjątkowo limitowanej licznie 250 egzemplarzy. 210 samochodów trafi do klientów w USA, a 40 do entuzjastów pick-upów z Kanady.  

Przeczytaj też: Ram 1500 TRX Launch Edition, marzenie każdego polskiego „rolnika”, wyprzedany w 3 godziny!

Ram 1500 Mopar ’21 Edition wyposażona jest w szereg luksusowych gadżetów i akcesoriów. Model wyróżniają czarne obramowanie grilla oraz rur wydechowych, a także siedzenia z tkaniny z wyszywanymi logo Mopar. Samochód będzie oferowany w czterech kolorach nadwozia: srebrnym, czarnym, czerwonym i niebieskim. Dodatkowo do pick-upa dołączone są inne ogólnodostępne akcesoria takie jak regulowane mocowania, haki holownicze czy maty podłogowe na każdą pogodę.

Ram 1500 Mopar '21 Edition

Przeczytaj też: RAM 1500 TRX – najszybszy i najwszechstronniejszy pick-up świata? Znamy jego cenę!

Ram 1500 Mopar ’21 Edition pod maską skrywa 5,7-litrowy silnik V8 z napędem na cztery koła.

Najnowsze

Jeden kierowca zatrzymał się przed karetką. Drugi już nie

Nie wszyscy kierujący są na tyle uważni, żeby zareagować w porę na pojazd uprzywilejowany. Prowadzi to do niebezpiecznych sytuacji, takich jak ta.

Zwykle kolizje spowodowane pojawieniem się pojazdu uprzywilejowanego na skrzyżowaniu, mają miejsce wtedy, gdy kierowca takiego pojazdu błędnie założy, że wszyscy inni uczestnicy ruchu go zauważyli. Tym razem było inaczej i kierujący karetką bardzo rozsądnie zatrzymał się, czekając aż wszystkie auta umożliwią mu przejazd.

Kierowca osobówki przewrócił na bok karetkę jadącą na sygnale!

Na obecność ambulansu zareagował między innymi kierowca BMW X3, który gwałtownie zahamował. Równie przewidujący nie okazał się kierujący Hyundaiem i30, który uderzył w niemieckiego SUV-a. Niewiele brakowało, a BMW uderzyłoby mimo wszystko w karetkę, ponieważ kierujący X3, po uderzeniu… dodał gazu i podjechał do przodu. Na szczęście ambulans mógł pojechać dalej.

Ruszył w pogoń za karetką i doszło do kolizji. Ale to nie on jest winny?

Winny zdarzenia jest oczywiście kierowca Hyundaia. Chociaż można zwrócić uwagę, że kierowca BMW zatrzymał się niepotrzebnie wcześnie i gwałtownie, zupełnie nie biorąc pod uwagę, że tuż za nim jedzie innym pojazd, którego kierowca nie będzie miał czasu na reakcję. Brawa przy okazji dla kierującego Hondą Jazz, któremu spieszyło się tak bardzo, że nie poczekał aż karetka przejedzie, tylko przemknął przed nią.

Bezmyślny kierowca autobusu blokuje karetkę na autostradzie

PS. Jak nigdy warto zainteresować się tym, co mówi w trakcie autor nagrania. Mówi o mechanizmie kopania kryptowalut i jak ciekawy jest to koncept z punktu widzenia matematycznego (jeśli do tej pory nie sprawdziliście o co chodzi z tymi kryptowalutami, to zróbcie to – to naprawdę ciekawe). Później autor zaczyna mówić o sztucznej inteligencji, która, obok uczenia maszynowego, jest niezwykle ciekawym zagadnienie,, które już teraz zaczyna mieć wpływ na nasze życie. Niestety nagranie urywa się i nie wiemy, na jaki aspekt sztucznej inteligencji chciał zwrócić uwagę autor.

Najnowsze