Karolina Chojnacka

Sprawdź, czy odpowiesz na te 3 pytania dotyczące kobiet w motoryzacji. Obstawiamy, że nie zgadniesz!

Czy wiesz, kto wprowadził na drogi najszybsze Mini, jakie kiedykolwiek zbudowano? Czy wiesz, pod czyim kierownictwem zaprojektowano pierwsze całkowicie elektryczne auto brytyjskiej marki? Czy wiesz, przez kogo została zaprojektowana stylistyka najbardziej „męskiego” ze wszystkich modeli Mini?

W Mini już od jakiegoś czasu widać postęp w drodze do prawdziwego równouprawnienia w grupach osobowych poszczególnych wydziałów, odpowiedzialności oraz w pozycjach kierowniczych wszystkich rodzajów. Hasło przewodnie Mini brzmi „We are all different – but pretty good together”, którego znaczenie jest przez cały czas podkreślane w praktyce.

Dążenie do równouprawnienia zakończy się sukcesem wówczas, gdy nie będzie potrzeby mówienia o tym. Do tego czasu wyjątkowe kobiety w zespole Mini dostarczą wielu inspiracji dla kobiecej pewności siebie. W tym miejscu należy przedstawić trzy z nich. Są przykładami silnych kobiet, które przejęły stery na kluczowych stanowiskach w Mini. Nie są kobietami egzotycznymi ani piastującymi stanowiska z przydziału. Znalazły się tam, gdzie są, ponieważ potrafiły tam dojść.

Czy wiesz, że najszybsze Mini, jakie kiedykolwiek zbudowano, na drogi wprowadziła kobieta?

Petra Beck uczęszczała do gimnazjum dla dziewcząt ukierunkowanego na języki nowożytne, a następnie zdecydowała się studiować elektrotechnikę:

To, że będzie to szokiem kulturowym, nie było dla mnie jasne w momencie podejmowania decyzji. Byłam zachwycona matematyką i fizyką oraz chciałam wybrać kierunek studiów, który da mi jak najwięcej szans.

Na jej kierunku studiów odsetek kobiet wynosił wówczas mniej niż dziesięć procent. Po rozpoczęciu pracy zawodowej specjalnie się to nie zmieniło. W prowadzonych przez nią, w charakterze inżyniera systemu, projektach z branży przemysłu lotniczego i kosmicznego mężczyźni mieli widoczną przewagę liczebną. Następnie przez pięć lat zajmowała się doradztwem procesowym na granicy sprzedaży, produkcji i zarządzania dostawcami. Co trzeba zrobić, aby utrzymać się w męskiej branży?

Trzeba bardzo się interesować, wykazywać się entuzjazmem oraz mieć trochę wytrwałości .

A liczą się przede wszystkim kompetencje i osobowość:

Zasadniczo, zwłaszcza na stanowisku kierowniczym, wszystkie tematy, bez względu na to, jak bardzo techniczne, są przede wszystkim interesem ludzi.

W szybkim zdobyciu akceptacji często pomagały jej solidne podstawy wyniesione z pracy rozwojowej w charakterze inżyniera.

Petra Beck

Od 2007 roku Petra Beck pracuje dla BMW Group, w której nie sposób nie zauważyć, „że w ostatnich latach wiele wydarzyło się w kwestii różnorodności”. Również w tym temacie uważa, że „zawsze woli być częścią procesu niż wyłącznie widzem”. Zachwycające produkty, świetny zespół, międzynarodowe środowisko pracy oraz różnorodność zadań – to wszystko nakręca ją do pracy jako kierowniczkę projektów samochodowych w Mini, które to stanowisko zajmuje już od przeszło dwóch lat. Jednym z największych osiągnięć do tej pory było uczestnictwo w charakterze kierowniczym w seryjnym rozwoju najszybszego jak dotąd wyprodukowanego Mini.

Mini John Cooper Works GP wyposażone w silnik czterocylindrowy o mocy 306 KM i produkowane w serii limitowanej do 3000 egzemplarzy, jest wyjątkowym rarytasem. I jak uważa kierowniczka projektu, jest po prostu sympatyczne:

Lubię, kiedy samochód wywołuje uśmiech na twarzach innych kierowców. A właśnie takie jest Mini.

{{ gallery(3236) }}

Czy wiesz, że pierwsze całkowicie elektryczne Mini zostało zaprojektowane pod kierownictwem kobiety?

Elena Eder mówi:

Inność nie jest ani dobra, ani zła, trzeba ją tylko najpierw zrozumieć.

„Różnorodność” znaleźć można również w jej życiorysie, a sama siebie określa mianem „child of the world”. Urodzona we Włoszech, wychowana trójjęzycznie, najpierw w USA, potem we Francji. Po ukończeniu szkoły średniej studiowała inżynierię mechaniczną we Włoszech, by wkrótce potem znów znaleźć się w drodze. Pierwsze zawodowe przystanki zaprowadziły ją do Francji, Włoch, Anglii i Niemiec, jak również Indii i Chin. W międzyczasie Elena Eder została matką trójki dzieci i zadomowiła się w Mini. Jako kierowniczka projektu odegrała kluczową rolę we wprowadzeniu na drogi pierwszego całkowicie elektrycznego modelu brytyjskiej marki premium, Mini Cooper SE.

Zrównoważony charakter jest dla Eleny Eder kwestią nastawienia, a technika jest instrumentem do jego osiągnięcia. Już jako dziecko odczuwała zapał do technologii:

Bawiłam się samochodami, a nie lalkami.

W ten sposób kariera zawodowa zaprowadziła ją do branży motoryzacyjnej:

Zawsze fascynowała mnie kompleksowość i piękne rzeczy. Samochody dla inżynierów są jak nurkowanie w Wielkiej Rafie Koralowej dla nurków.

Konieczność wejścia do świata mężczyzn nigdy szczególnie nie irytowała pani inżynier:

Nie chciałam myśleć, że to męska profesja. Ten zawód był dla mnie pasją, którą chciałam realizować.

Elena Eder

Elena Eder jest przekonana, że determinacja, otwartość i zasadnicza postawa, która po prostu uznaje różnorodność za fakt, są najlepszą receptą na ograniczenia, które wciąż zbyt często stoją na drodze kobiet:

Uważam, że każdy powinien podążać za swoją pasją, nikt nie powinien wpisywać się w jakieś uprzedzenia lub schematy.

Czy wiesz, że  stylistyka najbardziej „męskiego” ze wszystkich modeli Mini została opracowana przez kobietę?

Mini Countryman jest największym, najbardziej uniwersalnym, a w oczach niektórych również najbardziej „męskim” modelem marki Mini. Ten solidny i wszechstronny samochód zawdzięcza swój wyrazisty design w dużej mierze kobiecie. Projektantka Khrystyne Zurian odczuwa bliską więź z tym modelem:

Mini Countryman jest sportowe i wszechstronne, oferuje mnóstwo energii na niewielkiej powierzchni. W pewien sposób odpowiada to dokładnie mojemu stylowi życia.

Khrystyne Zurian

Miłość Khrystyne Zurian do Mini rozbudziła się podczas studiów w Art Center College of Design w Los Angeles. Czerwone Mini Cooper S z kontrastującym, czarnym dachem było „pierwszym samochodem, z którym poczuła emocjonalny związek”. I to mówi kobieta, która pochodzi z „rodziny truckerów”. Na południu Kalifornii, gdzie dorastała, najbardziej lubiane były pickupy z wielkimi silnikami V8. Oprócz zamiłowania do rysowania Khrystyne Zurian wcześnie zaczęła interesować się motoryzacją. Wspólnie z braćmi regularnie towarzyszyła ojcu, który prowadził własne studio projektowe. Powstawały w nim pojazdy koncepcyjne i rodzinne, między innymi „Batmobile” i inne pojazdy dla różnych produkcji filmowych o superbohaterach:

To był kreatywny świat, do którego koniecznie chciałam należeć.

To, gdzie dokładnie chce wyrażać swoją kreatywność, Khrystyne Zurian uświadomiła sobie podczas studiów. To właśnie charakter jej czerwonego Mini ją urzekł:

Wtedy zakochałam się w marce. Wiedziałam, że któregoś dnia będę chciała pracować dla Mini.

W 2010 roku nadszedł ten dzień, a Khrystyne Zurian dobrze pamięta, że na początku była nieco onieśmielona. Nie tyle dlatego, że w branży motoryzacyjnej spotkała się z dominacją mężczyzn, ale „dlatego, że w studiu nagle spotkała tylu utalentowanych projektantów”. W Mini szybko nauczyła się rozwijać pewność siebie i wiarę we własne możliwości:

Jedynymi przeszkodami, które stały mi na drodze, były te, które sama sobie stworzyłam.

Jednym z najtrudniejszych zadań jest dla niej stworzenie fundamentów pod charakter nowego modelu, zmaganie się z wymogami technologii przy jednoczesnej walce o dobry wygląd. Sukces w procesach nie jest już kwestią płci, jak mówi Khrystyne Zurian:

W międzyczasie jest już całkiem sporo kobiet, które podbijają przemysł motoryzacyjny, a ich liczba cały czas rośnie.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Bugatti Divo „Lady Bug” – dlaczego prace nad tym unikatowym modelem trwały dwa lata?

Specjaliści Bugatti aż dwa lata pracowali nad tym, by spełnić życzenie wymagającego klienta. Tak powstał unikatowy model wyjątkowego samochodu - Bugatti Divo „Lady Bug”. Czemu trwało to tak długo? Wszystko przez diamenty...

W 2018 roku po premierze Bugatti Divo, do producenta zgłosił się klient z USA, który zapragnął spersonalizowanego egzemplarza. Chciał, by jego unikalne Bugatti Divo było jeszcze bardziej unikalne. Samochód ozdobiony wyjątkową czarno-czerwoną kolorystyką i skomplikowanym, geometrycznym wzorem, nawiązującym do struktury diamentu, miał być ukoronowaniem jego kolekcji.

By spełnić życzenie klienta, specjaliści Bugatti aż dwa lata pracowali nad idealnym wzorcem dopasowanym do nadwozia Divo!

Bugatti Divo „Lady Bug”

Skomplikowane załamania karoserii znacząco wpływały na kształt ponad 1600 „diamentów” i osiągnięcie satysfakcjonującego efektu było wyjątkowo skomplikowane. Przez chwilę wydawało się nawet, że Bugatti nie da rady zrealizować tego zamówienia. Jorg Grumer, który w Bugatti odpowiada za kolorystykę i wykończenie, powiedział:

Wszystko dlatego, że trzeba było nanieść grafikę 2D na trójwymiarową rzeźbę. Po wielu nieudanych próbach i pomysłach, które się nie sprawdzały, byliśmy bliscy kapitulacji. Chcieliśmy już oficjalnie przyznać, że nie sprostamy wymaganiom klienta. Ostatecznie jednak wszystko się udało, co jest najlepszym dowodem na to, że nigdy nie powinniśmy się poddawać.

Bugatti Divo „Lady Bug”

Przeczytaj też: Bugatti Divo to maszyna dla miłośników zakrętów

Jak powstał ten wyjątkowy samochód?

Najpierw Bugatti pomalowało całe nadwozie na niestandardowy odcień Customer Special Red, a następnie nałożyło nie folię transferową i kształty diamentów, aby na koniec wykończyć wszystko farbą Graphite. Ostatecznie każdy z diamentów został usunięty, odsłaniając ciekawy wizualnie efekt.

Bugatti Divo „Lady Bug”

Producent najpierw przetestował ten proces na samochodzie testowym, zanim zrobiła to na samochodzie klienta, który po odebraniu „Lady Bug” stwierdził:

Po odebraniu auta byłem absolutnie zachwycony. Ten pojazd jest nie tylko prawdziwym dziełem sztuki, ale i ukoronowaniem mojej dotychczasowej kolekcji. To najbardziej dopracowane i skomplikowane auto, jakie kiedykolwiek miałem.

Przeczytaj też: Bugatti Speedline, czyli niezwykła historia rekordów prędkości Bugatti

„Zwykłe Divo” to wydatek w wysokości około 5 milionów euro. Jeśli weźmiemy pod uwagę ile pracy i czasu poświęcono na stworzenie „Lady Bug”… to lepiej nie myśleć o jego cenie. Jedno jest pewne –  drugiego takiego samochodu nie ma i nigdy nie będzie.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ruszyła produkcja nowego Ducati Monster. Do salonów motocykl trafi już w kwietniu!

Zawodnicy MotoGP - Pecco Bagnaia, Enea Bastianini i Luca Marini byli świadkami budowy pierwszego egzemplarza nowego Monstera.

W fabryce Ducati rozpoczęła się produkcja nowego Monstera, który będzie dostępny we wszystkich salonach Ducati od kwietnia 2021 roku.

Ducati Monster to motocykl, który naznaczył historię Ducati, jak niewiele innych. Jest to najlepiej sprzedający się model w historii: od czasu jego prezentacji wyprodukowano ponad 350 000 egzemplarzy.

Zawodnicy MotoGP Pecco Bagnaia (Ducati Lenovo Team), Enea Bastianini i Luca Marini (Esponsorama Racing) uczestniczyli w montażu pierwszego modelu, który zszedł z linii produkcyjnej. Motocykliście specjalnie odwiedzili fabrykę Ducati, by móc osobiście obserwować narodziny nowego modelu.

Przeczytaj też: Ile Ducati Monster zjechało z linii produkcyjnej? Liczba robi wrażenie!

Nowy Monster opiera się na tych samych koncepcjach, które wiążą go z niezapomnianym Monster 900, pierwszym prawdziwym sportowym naked, ale na nowo zinterpretowanych i zaktualizowanych. Rezultatem jest motocykl z zaawansowanym, łatwym i wydajnym podwoziem. Pozycja jazdy mniej obciąża nadgarstki, a silnik zapewnia doskonałą równowagę między mocą, momentem obrotowym i łatwością prowadzenia.

Ruszyła produkcja Ducati Monster

Smukły i zwinny motocykl zawiera wytyczne i DNA każdego Monstera, które sprawiają, że jest on natychmiast rozpoznawalny: zbiornik paliwa w kształcie „grzbietu żubra”, okrągły reflektor „osadzony w ramionach”, czysty tył i silnik po środku sceny. Całość jest jednak nowa i nowoczesna. Kształty ewoluowały w kierunku, w którym technologia została wyraźnie podkreślona.

Monster jest napędzany dwucylindrowym silnikiem Testastretta 11 ° 937 cm3 w kształcie litery L, z desmodromiczną dystrybucją i homologacją Euro 5. W porównaniu z poprzednim modelem 821, ten zwiększa pojemność skokową, moc, moment obrotowy i zmniejsza masę (-2,4 kg), aby przyczynić się do lekkości  motocyklu i zapewnić lepszą jazdę. Obecnie rozwija moc 111 KM przy 9250 obr/min i maksymalny moment obrotowy 9,5 Nm przy zaledwie 6500 obr/min.

Ruszyła produkcja Ducati Monster

Przeczytaj też: Nowy Ducati Monster – rozwija moc 111 KM przy 9250 obr/min. Czy to faktycznie „potwór”?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Porsche zwiększa udziały w Rimac Automobili. Czy w takim razie potwierdzą się plotki o sprzedaży Bugatti?

Rada Nadzorcza Porsche AG zgodziła się na zwiększenie udziałów producenta w Rimac Automobili – z 15 do 24 procent. Czy to oznacza, że doniesienia o sprzedaży Bugatti Rimacowi są prawdziwe?

Rimac opracowuje i produkuje zaawansowane technicznie komponenty dla segmentu elektromobilności, w tym wysokowydajne zespoły napędowe oraz systemy akumulatorów. Wytwarza też supersportowe samochody z napędem elektrycznym. Jako inwestor Porsche wspiera młodą firmę z branży technologii i sportowych aut od 2018 roku.

Brytyjski magazyn motoryzacyjny „Car” w zeszłym roku poinformował, że Volkswagen jest bliski sprzedaży Bugatti firmie Rimac Automobili, założonej przez chorwackiego przedsiębiorcę Mate’a Rimaca. Magazyn powoływał się na sprawdzone źródła. W zamian Porsche, także należące do Volkswagena, przejęłoby większy niż dotychczas procent udziałów w firmie Rimac.

Przeczytaj też: Czy Volkswagen sprzeda Bugatti firmie Rimac?

Wczoraj poinformowano, że Rada Nadzorcza Porsche AG zgodziła się na zwiększenie udziałów producenta w Rimac Automobili – z 15 do 24 procent.

We wrześniu 2019 roku producent ze Stuttgartu-Zuffenhausen zwiększył swoje udziały w Rimac Automobili do 15 procent. Ostatnie podwyższenie kapitału stanowi rozszerzenie tego strategicznego partnerstwa – Porsche inwestuje w chorwacką firmę dodatkowe 70 milionów euro. Oznacza to, że będzie miało 24 procent udziałów, bez sprawowania kontroli nad przedsiębiorstwem.

Lutz Meschke, wiceprezes zarządu i członek zarządu Porsche AG ds. finansów oraz IT, powiedział:

Rimac ma doskonałe kompetencje, jeśli chodzi o rozwiązania prototypowe oraz małe serie (produkcyjne).

Cenimy Mate Rimaca i jego zespół jako ważnych partnerów, zwłaszcza jeśli chodzi o wspieranie nas w rozwoju komponentów. Rimac jest na dobrej drodze, aby stać się kluczowym dostawcą Porsche i innych producentów w segmencie zaawansowanych technologii. Porsche złożyło już firmie swoje pierwsze zamówienia na opracowanie wysoce innowacyjnych, seryjnych komponentów.

Mate Rimac, założyciel firmy, z zadowoleniem przyjął decyzję o zwiększeniu zaangażowania Porsche:

Porsche okazuje nam wielkie wsparcie od 2018 r. Uważamy to za prawdziwy przywilej – że jedna z najsłynniejszych marek samochodów sportowych na świecie jest częścią Rimaca. Jesteśmy dumni, że możemy razem pracować nad ekscytującymi, zelektryfikowanymi produktami. Ponieważ do grona klientów Rimac należy wielu producentów samochodów z całego świata, zarówno dla nas, jak i dla Porsche ważne jest, byśmy pozostali firmą całkowicie niezależną. Partnerstwo z Porsche pomaga nam rozwijać się i rosnąć – co jest korzystne dla wszystkich naszych klientów.

Przeczytaj też: Rimac C_Two jest już gotowy do jazdy

Najnowsze

Alfa Romeo oddaje hołd swoim kierowcom wyścigowym płci pięknej!

Świętując Międzynarodowy Dzień Kobiet, Alfa Romeo oddaje hołd swoim kierowcom wyścigowym płci pięknej, które wyróżniły się w historii marki.

Kobiety, których osiągnięcia znacznie wykraczają poza ich sportowe sukcesy i które stały się doskonałym przykładem przezwyciężania barier i uprzedzeń. Kilka kobiet żyjących w różnych epokach i pochodzących z różnych krajów, wszystkie łączyły w sobie pionierskiego ducha z niezwykłą pasją do wyścigów, wyznaczając nowe szlaki w tym jakże trudnym sporcie.

Odtworzyliśmy historię ich wkładu w sukces marki Alfa Romeo, dokonując szybkiego podsumowania, które w stylu typowym dla mediów społecznościowych rozpoczyna się w teraźniejszości i sięga początków XX wieku.

Tatiana Calderon.

Urodzona w 1993 roku w Bogocie w Kolumbii, Calderon swoje pierwsze kroki w sportach motorowych stawiała w 2005 roku, wygrywając krajowe mistrzostwa w serii Easy Kart Pre-Junior. Zaledwie trzy lata później została pierwszą kobietą, która zwyciężyła w klasie JICA w Stars of Karting Championship East Division w Stanach Zjednoczonych.

W 2017 roku Calderon pełniła funkcję kierowcy rozwojowego zespołu Sauber Formula One. Rok później, Kolumbijka awansowała z kierowcy rozwojowego F1 na kierowcę testowego F1 w Alfa Romeo Racing.

Tamara Vidali.

W 1992 roku, Vidali wygrała Mistrzostwa Włoch Samochodów Turystycznych (Grupa N), startując za kierownicą Alfy Romeo 33 1.7 Quadrifoglio Verde, opracowanej przez nowo utworzony dział Alfa Corse. Równie niezapomniany jest żółty kolor nadwozia Alfy Romeo 155, w której startowała we włoskich Mistrzostwach Superturismo (CIS) w 1994 roku.

Maria Grazia Lombardi i Anna Cambiaghi.

W latach 50. XX w., po Marii Teresie de Filippis, drugą Włoszką, która wystartowała w wyścigu Formuły 1 (aż w 13 GP), była Maria Grazia „Lella” Lombardi. W latach 1982-1984, wraz z Anną Cambiaghi, Giancarlo Naddeo, Giorgio Francia i Rinaldo Drovandi, brała udział w Europejskich Mistrzostwach Samochodów Turystycznych, ścigając się za kierownicą Alfy Romeo GTV6 2.5 i przyczyniając się do zdobycia wielu tytułów. Pozostaje jedyną Włoszką, która zdobyła punkty w wyścigu Formuły 1.

Christine Beckers i Liane Engeman.

Lata 60. to okres świetności Alfy Romeo Giulia Sprint GTA. Jej wyniki, zwycięstwa i znaczenie w historii marki są ogólnie znane. Mniej znane są natomiast wydarzenia związane z (doładowaną) Alfą Romeo GTA-SA. Wyprodukowana w dziesięciu egzemplarzach z przeznaczeniem dla wyścigowej Grupy 5, została wyposażona w dwie hydraulicznie sterowane sprężarki, które zwiększyły jej moc do 220 koni mechanicznych, co pozwoliło na osiągnięcie maksymalnej prędkości 240 km/h. Alfa uzyskała wyśmienite osiągi, ale jak wyjaśnił legendarny kierowca testowy Autodelta, Teodoro Zeccoli, GTA-SA miała „nieprzewidywalne skoki mocy, które pojawiały się nagle i bez uprzedzenia, przez co SA stawała się autem nieprzewidywalnym, trudnym do opanowania w zakrętach i podczas nagłych manewrów”. Osobą, która potrafiła lepiej od innych zapanować nad jej „nieujarzmionym” charakterem, była młoda Belgijka, Christine Beckers, która wygrała w Houyet w 1968 roku i osiągnęła doskonałe wyniki również w kolejnym roku: w Condroz, na „Tre Ponti”, w Herbeumont i w Zandvoort.

Beckers nie była jednak jedynym kierowcą, który wyróżnił się za kierownicą GTA. W Alfie Romeo 1300 Junior zespołu Toine’a Hezemansa, furorę robiła także szybka Holenderka, Liane Engeman, która później została wybrana przez Alfę Romeo na modelkę.

Susanna „Susy” Raganelli.

Prawdopodobnie jedyną kobietą, zdobywczynią Mistrzostwa Świata na czterech kółkach, była urodzona w Rzymie Susanna „Susy” Raganelli, która w 1966 roku wygrała Kartingowe Mistrzostwa Świata w klasie 100 cm3, pokonując Leifa Engstroma i wielkiego Ronniego Petersona. Raganelli na zawsze związała swoje nazwisko z Alfą Romeo, startując aż do zakończenia swojej kariery za kierownicą Alfy Romeo GTA, ale była też pierwszą włoską właścicielką jednego z zaledwie 12 wyprodukowanych egzemplarzy legendarnej Alfy Romeo 33 Stradale z 1967 roku.

Ada Pace („Sayonara”).

W latach 50. XX w. inny kierowca osiągał znakomite wyniki za kierownicami Alf Romeo: była to urodzona w Turynie Ada Pace. W ciągu swojej dziesięcioletniej kariery Pace wygrała aż jedenaście krajowych wyścigów, sześć w kategorii Turismo i pięć w kategorii Sport. Prawie zawsze startowała w wyścigach pod pseudonimem „Sayonara” – z powodu śmiesznego napisu, który często umieszczała zamiast tylnej tablicy rejestracyjnej – a swoje największe sukcesy odnosiła za kierownicami Alfy Romeo Giulietta Sprint Veloce i Alfy Romeo Giulietta SZ, którą wygrała nawet wyścig Triest-Opicina w 1958 roku. W latach 50. XX w. inny kierowca osiągał znakomite wyniki za kierownicami Alf Romeo: była to urodzona w Turynie Ada Pace. W ciągu swojej dziesięcioletniej kariery Pace wygrała aż jedenaście krajowych wyścigów, sześć w kategorii Turismo i pięć w kategorii Sport. Prawie zawsze startowała w wyścigach pod pseudonimem „Sayonara”, a największe sukcesy odnosiła za kierownicami Alfy Romeo Giulietta Sprint Veloce i Alfy Romeo Giulietta SZ, którą wygrała nawet wyścig Triest-Opicina w 1958 roku.

Odette Siko.

W latach 30. XX wieku Alfa Romeo stała się jednym głównych bohaterów sportów motorowych. Było to po części zasługą niezwykłych samochodów, ale także kierowców, którzy stali się częścią legendy marki: to lata świetności Nuvolariego, Varziego, Caraccioli i Sommera. Ten ostatni był zwycięzcą 24-godzinnego wyścigu Le Mans w 1932 roku za kierownicą Alfy Romeo 8C 2300, ale Alfa Romeo 6C 1750 SS prowadzona przez zachwycającą Odette Siko za kierownicą zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej i wygrała w kategorii modeli 2,0-litrowych. Młoda paryżanka szybko stała się jedną z gwiazd toru, prezentując swoją elegancję zarówno na padoku, jak i na torze wyścigowym, często w towarzystwie innej francuskiej zawodniczki, której droga również kilkakrotnie krzyżowała się z Alfą Romeo: Hellè Nice.

Hellè Nice.

Modelka, akrobatka i tancerka, Mariette Hélène Delangle, była bardziej znana jako Hellé Nice. Słynąca z bogatego życia towarzyskiego i obdarzona silnym charakterem, Nice była dobrą przyjaciółką Rotszyldów i Bugattich. Brała udział w wyścigach i rajdach w Europie i Ameryce. Zasłynęła z tego, że jako jeden z pierwszych kierowców umieściła logo marki swoich sponsorów na nadwoziu wyścigowego bolidu. W 1933 r. wzięła udział w Grand Prix Włoch na torze Monza za kierownicą swojego własnego samochodu 8C 2300 Monza; w tym samym wyścigu tragicznie zginęli Campari, Borzacchini i Czaikowski. W 1936 roku zdobyła Puchar Kobiet w Monte Carlo i wzięła udział w Grand Prix Sao Paulo w Brazylii, gdzie uległa strasznemu wypadkowi, po czym cudem wyszła z trzydniowej śpiączki.

Anna Maria Peduzzi.

Lata działalności Scuderii Ferrari zapisały niezwykle ważny rozdział w historii Alfy Romeo. Wśród kierowców aut z logo „wierzgającego konia” znalazła się, urodzona w Como, Anna Maria Peduzzi, żona kierowcy Franco Comottiego, który nosił pseudonim „Marokańczyk”. Po debiucie za kierownicą Alfy Romeo 6C 1500 Super Sport, którą kupiła od samego Ferrari, Peduzzi prawie zawsze startowała sama, a tylko sporadycznie z mężem. W 1934 roku zwyciężyła w klasie 1500 w Mille Miglia, a w okresie powojennym ścigała się Alfą Romeo 1900 Sprint i Alfą Romeo Giulietta.

 

Maria Antonietta d’Avanzo.

Jedna z pierwszych kobiet kierowców Alfy Romeo, baronowa Maria Antonietta d’Avanzo, zadebiutowała w latach międzywojennych. Pionierka włoskich sportów motorowych, pilotka i dziennikarka, d’Avanzo zdobyła trzecie miejsce za kierownicą Alfy Romeo G1 w Brescii w 1921 roku i udowodniła swoją wartość w licznych zawodach, jako groźny przeciwnik dla najlepszych kierowców ówczesnych czasów, do których należał także młody Enzo Ferrari. Baronowa d’Avanzo startowała do lat 40. XX wieku w różnych samochodach i wyścigach, podróżując w tym celu po całym świecie. 

Najnowsze