Rzemieślnicy z Artisan Spirits wzięli na warsztat Lexusa IS. Zobaczcie zdjęcia!
Japoński tuner Artisan Spirits nie zawodzi. Lexus IS w nowej odsłonie zadebiutował kilka miesięcy temu i już otrzymał kompletny pakiet modyfikacji.
Modyfikacje, które proponuje japoński tuner ograniczają się do zmian wizualnych i są zrealizowane w iście japońskim stylu. Lexusowi IS po modyfikacji daleko jednak do przesady, a najbardziej wyrazistym elementem są karbonowe skrzydełka na przednim zderzaku. Pakiet Artisan Spirits Sports Line Black Label to klasyka – kontrastowe elementy z włókna węglowego, dokładki wizualnie obniżające auto i wielkie felgi.
Przednia część zyskała nowy zderzak, który uzupełnia spoiler zachodzący na rogi auta. Charakterystyczna dokładka znajduje swoją kontynuację w listwach bocznych, które zostały zaprojektowane w tym samym stylu.
Tylny zderzak jest zwieńczony podobnym, nakładanym elementem, ale towarzyszyć mu może również lakierowany w kolorze nadwozia dyfuzor, który dodaje sportowego klimatu. Modyfikacje tylnej części prezentują się najlepiej w połączeniu z układem wydechowym zakończonym opalanymi, mieniącymi się końcówkami wydechu. Cztery rury wychodzące spod zderzaka są świetną dekoracją, ale zmieniają również brzmienie auta. Mówimy bowiem o kompletnym układzie wydechowym wykonanym z tytanu. Waży on zaledwie 6,4 kg.
Lexus IS po tuningu może również zostać wyposażony w spoiler na klapie bagażnika. Ta pokaźna lotka, podobnie jak inne wymienione elementy może zostać wykonana z karbonu. Akcesoryjne części z włókna węglowego trzeba jednak polakierować przed założeniem i jest to dodatkowo płatna usługa. Cena karbonowych części jest około dwukrotnie wyższa niż tych, które wykonano ze standardowych tworzyw sztucznych.
Na liście pakietu modyfikacji Sports Line Black Label znalazły się również 20-calowe, skręcane felgi o różnych szerokościach. Te szersze wędrują oczywiście na tylną oś, a klienci mogą wybierać spośród wielu kolorów obręczy. Aluminiowe felgi nie tylko świetnie wyglądają, ale i pozwalają zaprezentować w pełnej krasie potężne zaciski hamulcowe. Efekt robi wrażenie.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach