Edyta Klim

Różowe szafki narzędziowe Beta

Specjalnie dla kobiet związanych ze sportem motorowym powstały szafki narzędziowe - w typowym kolorze różowym. Ambasadorką serii została rajdowa zawodniczka Tamara Molinaro.

W ramach współpracy z młodą i obiecującą, włoską zawodniczką – Tamarą Molinaro – firma Work Shop Italy stworzyła serię różowych szafek narzędziowych.

Przełomowy sezon 2017 przyniósł Tamarze tytuł rajdowej mistrzyni ERC Ladies’ Trophy. W sezonie 2019 startowała Citroenem C3 R5 w kategorii WRC2 rajdowych mistrzostw świata, a obecnie rywalizuje także w rallycrosowych mistrzostwach Europy.

W limitowanej, różowej serii znalazły się dwie odmiany mobilnych szafek narzędziowych Beta oraz wózek narzędziowy w promocyjnej cenie od 299 do 410 dolarów – dostepnych na workshopitaly.net

Trolley Beta C41H Pink

Carrello Beta C24S 5 Cassetti Pink

Kolekcja stworzona została z myślą o wszystkich kobietach, które kochają sporty motorowe. Dobra organizacja narzędzi, świetna jakość i niepowtarzalny wzór – gwarantowane! Jednak byłoby idealnie, gdyby pojawiła się możliwośc wyboru także innych kolorów, bo różowy nie koniecznie lubi każda kobieta…

Najnowsze

Katarzyna Frendl

Vespa Elettrica – ekologiczna, bezobsługowa i…droga. Polskie ceny

Gdy rozważasz kupno jednośladu do taniego przemieszczania się w mieście zwykle nie chcesz przeznaczać na niego większego budżetu. Jeśli jednak chcesz być "trendy" i "eko" musisz słono za to zapłacić. Czy warto?

Kultowa włoska marka, produkująca od lat skutery spalinowe, wkracza do świata silników elektrycznych. Od marca można kupić w Polsce model Vespa Elettrica, do jeżdżenia którym nie potrzeba prawa jazdy. To oczywiście argument dla tych, którzy takich uprawnień nie mają, choć wiadomo, że aby bezpiecznie poruszać się po drogach publicznych, znajomość przepisów oraz właściwa umiejętność jazdy jednośladem są kluczowe. Jeśli jednak ważniejsze staje się poruszanie się w mieście w sposób ekologiczny, czyli nie emitując żadnych spalin do atmosfery, wybór skutera elektrycznego zdaje się być rozsądym rozwiązaniem. Przestaje jednak być racjonalnym, gdy spojrzymy na cennik.

Vespa Elettrica – polskie ceny:

Vespa Elettrica z homologacją L1 z ograniczeniem do 45 km/h, czyli bez prawa jazdy – w cenie 27 900 zł.
Vespa Elettrica X z homologacją L1 z ograniczeniem do 45 km/h, również bez prawa jazdy – w cenie 28 900 zł.
Vespa Elettrica z homologacją L3 do 55 km/h – na prawo jazdy kat. B (posiadane ponad 3 lata) oraz A1 – w cenie 28 900 zł.

Za co płacimy?
„Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju włoski design i najnowocześniejsza technologia jeszcze bardziej przyjazna środowisku!” – tak polski importer reklamuje swój jednoślad. Rzeczywiście, stylu Elettrice nie można odmówić, ale z tą technologią to już przesada. Obecnie na naszym rynku jest już kilka modeli skuterów napędzanych silnikami elektrycznymi i są one zdecydowanie tańsze (np. również włoski Askoll eS1 kosztuje 11600 zł). Sam silnik jest zwykle dostarczany do wielu producentów przez poddostawców i różni się w detalach. Nie jest to także skomplikowana technologia, różnice wystepują głównie w obrębie magazynowania energii, czyli liczby baterii (Askoll ma dwie) i ich umiejscowienia. Wszystkie elektryczne skutery są także ciche, ponieważ jednostki zasilane pradem pracują praktycznie bezgłośnie. Wszystkie maja także system odzyskiwania energii kinetycznej podczas hamowania. Maksymalne zasięgi tych najmocniejszych, seryjnych, elektrycznych skuterów to około 100 km, co w praktyce okazuje się maksymalnie 75 km przy dynamicznej jeździe.

Co zatem ma elektryczna Vespa? Czego nie mają inne skutery? 200 Nm momentu obrotowego! Elettrica napędzana jest silnikiem elektrycznym o mocy ciągłej 3,5 kW, co sprawia, że rozpędza się o wiele szybciej niż motorowery napędzane spalinowymi jednostkami klasy 50 cm3. Podjazd pod wzniesienie z pasażerem nie powinien stanowić problemu.

Maksymalny zasięg Vespy Elettrica wynosi – wg producenta 100 km. A ładowanie? Aby to zrobić wystarczy ze schowka pod siedzeniem, otwieranego za pomocą pilota, wyjąć kabel z wtyczką i podłączyć ją do gniazdka. Wyczerpaną baterię do pełna, przy użyciu prądu 230 V, ładuje się 4 godziny. Według danych producenta, akumulator pozwala na 1000 pełnych cykli ładowania – taka jest teoria.

Bez multimediów ani rusz
Kolorowy wyświetlacz TFT o średnicy 4,3 cala ma wbudowany czujnik zmierzchu i funkcję automatycznej zmiany jego jasności. Dzięki aplikacji Vespa App użytkownik za pomocą technologii Bluetooth może połączyć smartfon ze swoim pojazdem i np. odbierać informacje o połączeniach i wiadomościach bezpośrednio na wyświetlaczu pojazdu, odtwarzać ulubioną muzykę czy obsługiwać połączenia głosowe. Podłączenie aplikacji daje również możliwość uzyskania dodatkowych informacji takich jak czas podróży, długość przejazdu, średnia prędkość oraz wiele innych.

Dla sceptyków – Elettrica X
Pojazd wyposażono w spalinowy generator prądu wraz z trzylitrowym zbiornikiem paliwa, który pozwala oszczędzić energię baterii. Z Eletttricą X możesz cieszyć się bezemisyjną jazdą do 50 km i maksymalną, z włączonym generatorem, do 200 km, a to już zasięg wystarczający do weekendowych wypadów za miasto. Niestety trzeba za taką wersję słono zapłacić – blisko 30 tysięcy złotych.

Dane technicze Vespa Elettrica L1 45km/h

SILNIK

Elektryczny silnik Piaggio z kinetycznym systemem odzyskiwania energii –  KERS (Kinetic Energy Recovery System)

MOC

3,5 kW

MOC SZCZYTOWA

4,0 Kw

MOMENT OBROTOWY

200 Nm

BATERIA

Litowo-jonowa bateria Piaggio 4,2kW/h z komorami LG Chem i wbudowaną ładowarką

NAPIĘCIE BATERII

48 V

POJEMNOŚĆ BATERII

86 Ah

ZASIĘG NA JEDNYM ŁADOWANIU

100 km

CZAS ŁADOWANIA

4 h (przy napięciu 220 V)

KONSTRUKCJA NOŚNA

Konstrukcja ze stali nierdzewnej z przyspawanymi wzmocnieniami

PRZEDNIE ZAWIESZENIE

Widelec jednoramienny ze sprężyną śrubową i hydraulicznym amortyzatorem typu monoshock

TYLNE ZAWIESZENIE

Hydrauliczny amortyzator

PRZEDNI HAMULEC

Hamulec hydrauliczny oraz tarcza ze stali nierdzewnej o średnicy 200 mm

TYLNY HAMULEC

Mechaniczny hamulec bębnowy (140 mm)

KOŁO PRZEDNIE

Felga  aluminiuowa  3,00 x 12 oraz opona bezdętkowa 110/70 – 12”

KOŁO TYLNE

Felga  aluminiuowa  3,00 x 11 oraz opona bezdętkowa 120/70 – 11”

 

DŁUGOŚĆ

1 870 mm

SZEROKOŚĆ

735 mm

ROSTAW KÓŁ

1 350 mm

WYSOKOŚĆ SIEDZENIA

790 mm

WAGA

130 kg

Najnowsze

Paula Lazarek

Niki Lauda nie żyje. Odeszła wielka legenda Formuły 1.

Nie żyje Niki Lauda, jeden z najwybitniejszych kierowców i prawdziwa legenda wyścigów Formuły 1 w historii. Trzy razy zdobywał mistrzostwo świata w wielkim stylu. Cztery razy uciekł śmierci. Mimo poważnych obrażeń nigdy się nie poddawał, zawsze wracał do rywalizacji i dzielił się swoim doświadczeniem z innymi.

Wczoraj świat obiegła bardzo smutna wieść – Niki Lauda nie żyje. Lauda był prawdziwą ikoną Formuły 1. Jego życie było tak niezwykłe, że zainspirował reżysera Rona Howarda do stworzenia filmu fabularnego pt. „Wyścig”. Niki był niepokorny i nastawiony na sukces, na torze i poza nim. Kochał rywalizację i adrenalinę. 

Wielokrotnie uciekał od śmierci, 1 sierpnia 1976 podczas wyścigu na torze Nürburgring Lauda wypadł z trasy, uderzył w bandę i wpadł pod bolid innego zawodnika. Słynne Ferrari Lauda stanęło w płomieniach w kilka sekund, a sam Niki uległ licznym poparzeniom i obrażeniom ciała, a toksyczne gazy uszkodziły mu płuca. Kibice powoli tracili nadzieję, można było spodziewać się najgorszego, jednak waleczny duch Nikiego nie odpuścił i tym razem. Przeżył, a kilka tygodni później wystartował w kolejnych wyścigach GP Japonii. Wówczas przegrał jednym punktem z Jamesem Huntem, mimo to dla kibiców był bohaterem. 

Przez wiele lat Lauda ciężko chorował.  W 1997 i 2005 przeszedł dwa przeszczepy nerki. W ubiegłym roku znajdował się już w stanie krytycznym. Potrzebował trzeciego przeszczepu – tym razem płuc. Jednak i tak każdą z tych operacji przeżył, mówi się, że 3 razy znów uciekł śmierci w ostatniej chwili. Jego stan zdrowia pogarszał się z każdym dniem, a leki, które przyjmował znacznie obniżały jego odporność. Mimo tego, że jeszcze niedawno w wywiadach zapewniał, że w końcu wroci do padoku F1 tym razem nie udało się go uratować. 

„Z głębokim smutkiem ogłaszamy, że Niki zmarł w otoczeniu najbliższych w poniedziałek. Jego wyjątkowe osiągnięcia jako sportowca i przedsiębiorcy są i pozostaną niezapomniane. Jego niezmordowana chęć działania, jego szczerość i odwaga pozostaną na zawsze” – przekazała rodzina w oświadczeniu. 

Cały świat Formuły 1 jest pogrążony w żałobie – odeszła prawdziwa ikona, człowiek, który swoim doświadczeniem inspirował największe ekipy wyścigowe – Jaguara, Ferrari, czy Mercedesa. To wielka strata dla motoryzacji, z pewnością na zawsze pozostanie w pamięci swoich współpracowników, jak i wiernych kibiców. 

Najnowsze

Nissan Skyline zupełnie sam pojedzie autostradą!

Nissan zaprezentował pierwszą na świecie technologię wspomagania kierowcy, która umożliwia jazdę autostradową z nawigacją oraz jazdę jednym pasem ruchu bez trzymania kierownicy. Technologia oparta na systemie ProPILOT zadebiutuje na japońskim rynku wraz z modelem Nissan Skyline jesienią 2019 roku.

Nowy system, umożliwiający jazdę odcinkiem autostrady od wjazdu do zjazdu, wykorzystuje pokładową nawigację do sterowania samochodem zgodnie z ustaloną trasą na odpowiednio przystosowanych drogach. Po raz pierwszy system ten umożliwia także jazdę bez trzymania kierownicy, o ile kierowca nie zamierza zmieniać pasa ruchu.

Aby skorzystać z tej funkcji, kierowca musi najpierw określić w systemie nawigacji miejsce docelowe i zaprogramować trasę podróży. Gdy samochód znajdzie się na autostradzie, sterowanie przejmuje nowy system, aż do następnego zjazdu na tej trasie. Pomoc dotyczy wyprzedzania oraz zmiany i opuszczania pasa ruchu.

Samochód wykorzystuje dane z kamer, radarów, sonarów, GPS i map 3D w wysokiej rozdzielczości do ustalania w czasie rzeczywistym sytuacji w otoczeniu pojazdu w promieniu 360 stopni oraz precyzyjnego położenia pojazdu na drodze. Informacje te służą zapewnieniu płynności jazdy na poziomie odpowiadającym doświadczonemu kierowcy. System monitorowania w kabinie nieustannie sprawdza, czy kierowca skupia uwagę na drodze.

O możliwości skorzystania z funkcji wspomagania jazdy kierowca jest informowany sygnałem akustycznym i wizualnym (z chwilą wjazdu na autostradę, o ile w systemie nawigacji zaprogramowano trasę podróży). Kierowca może wówczas specjalnym przełącznikiem włączyć tryb jazdy wspomaganej. Po aktywacji system pomaga kierowcy w utrzymywaniu pojazdu pośrodku danego pasa ruchu oraz pilnuje odległości od pojazdu poprzedzającego, uwzględniając limit prędkości zaprogramowany przez kierowcę.

Jeżeli pojazd poprzedzający porusza się wolniej niż wynosi prędkość zaprogramowana przez kierowcę, a system stwierdzi, że warunki pozwalają na wyprzedzanie, kierowca zostanie o tym poinformowany akustycznie i wizualnie. Kierowca może wyrazić zgodę na manewr wyprzedzania, kładąc obie ręce na kierownicy i używając odpowiedniego przełącznika. Po uzyskaniu potwierdzenia od kierowcy system płynnie zmienia pas na sąsiedni. Gdy po zakończeniu wyprzedzania system rozpozna możliwość powrotu na wcześniej zajmowany pas, ponownie pyta kierowcę o zgodę na wykonanie stosownego manewru.

Kiedy pojazd zbliża się do zjazdu z autostrady na zaprogramowanej trasie, kierowca jest informowany sygnałem akustycznym i wizualnym, że jazda w trybie wspomaganym wkrótce się zakończy. Po dotarciu do zjazdu z autostrady tryb ten jest wyłączany i kierowca musi przejąć pełną kontrolę nad samochodem.

System ProPILOT w pierwszej wersji, umożliwiający jazdę autostradową bez zmiany pasa ruchu, zadebiutował w 2016 roku w minivanie Serena na rynku japońskim.

Po drogach jeździ już ponad 350 000 samochodów Nissana wyposażonych w sprawdzoną technologię wspomagania kierowcy ProPILOT, stanowiącą podstawę dla kolejnej generacji tego rozwiązania, czyli przeznaczonego na rynek japoński nowego systemu ProPILOT 2.0.

Najnowsze

Wyścig w Zolder pechowy dla Gosi Rdest

Pomimo dwóch udanych sesji treningowych i dobrego tempa w kwalifikacjach zakończonych na 10. miejscu, Gosia nie może zaliczyć drugiego weekendu W Series odbywającego się w Belgii do udanych. W wyniku incydentu wyścigowego w początkowej fazie wyścigu Polka została wyeliminowana z możliwości walki o cenne punkty.

Od początku weekendu wyścigowego na belgijskim Zolder Gosia Rdest prezentowała bardzo dobre tempo. Tor nie był zawodniczce obcy. Startowała na nim w sezonie 2018 za kierownicą Audi R8 LMS GT4, biorąc udział Mistrzostwach Europy GT4. Reprezentowała wtedy zespół Phoenix Racing.

Po dobrze prognozujących treningach, gdzie Polka uplasowała się kolejno na 9. i 7. miejscu, przyszła pora na sobotnie kwalifikacje. W drodze wyjątku do rywalizacji zostały dopuszczone również zawodniczki rezerwowe. Podczas walki o pozycję startową do wyścigu, na swoim najszybszym okrążeniu, Gosia w ostatnim sektorze została zablokowana przez jedną z zawodniczek rezerwowych. Nie przeszkodziło jej to jednak na zakończeniu kwalifikacji w pierwszej dziesiątce. Po doskonałym starcie w wykonaniu Rdest i szybkim awansie na 7. pozycję, reprezentantka Polski na trzecim okrążeniu wyścigu została wyeliminowana z możliwości dalszej rywalizacji o cenne punkty. W Gosię Rdest uderzyła zawodniczka z Wielkiej Brytanii, odbierając jej tym samym szansę na ukończenie wyścigu.

To jedna z gorszych sytuacji, która może spotykać na torze kierowców wyścigowych – brak możliwości na reakcję i bycie wyłączonym z walczącej stawki spowodowane błędem innego zawodnika. Niestety – szansa na zdobycie cennego doświadczenia i przywiezienie pewnych punktów zostały bezpowrotnie odbierane Gosi. Bardzo dobrze zapowiadający się wyścig zakończył się dla zawodniczki zdecydowanie za szybko. Zwycięstwo drugiego wyścigu W Series padło łupem holenderki – Beitske Visser, któta prowadziła wyścig od startu do mety. Na podium, po Visser stanęły kolejno: Jamie Chadwick oraz Alice Powell.

Pomimo pechowego incydentu wyścigowego, Gosia dostrzega w minionym weekendzie pozytywy:

„Podobnie jak w poprzednim sezonie tor w Zolder pozostawia w moim przypadku mieszane uczucia. Niestety z tego wyścigu wracam bez punktów i bez kompletu wyścigowych doświadczeń. Na przedostatnim zakręcie zostałam wyeliminowana przez moją współrywalkę. Uszkodzenia mojego pojazdu były na tyle poważne, że nie byłam w stanie kontynuować dalszej jazdy.

Z każdej sytuacji zawsze staram się jednak wyciągnąć polusy i maksymalną naukę. W tym przypadku były to dwa bardzo dobrze przejechane treningi i cenne wskazówki nowego, doświadczonego inżyniera. Jestem też zadowolona z kwalifikacji. Udało mi się znaleźć w pierwszej dziesiątce, mimo braku czystego kółka.

W niedzielę – w dzień po wyścigu, miałyśmy szansę rozpocząć nasze przygotowania do kolejnego weekendu wyścigowego w Misano. Jeździłyśmy na symulatorze oraz oglądałyśmy onboardy. Jestem bardzo zadowolona z pracy wykonanej ze swoim inżynierem. Otrzymałam od niego wiele cennych wskazówek. Jeżeli chodzi o włoski tor Misano, to znam go dosyć dobrze. Startowałam tam w zeszłym roku w GT4 European Series. Stanęłam tam na trzecim stopniu podium. Mam z tym torem dobre wspomnienia i nie mogę się doczekać, aby przekonać się jak wygląda ten obiekt z kokpitu singleseatera.”

Podczas wyścigu w Belgii na polach startowych ustawiło się 19 zawodniczek. Jedna z zawodniczek z podstawowego składu – Emma Kimilainen, ze względów zdrowotnych nie została dopuszczona do wzięcia udziału w wyścigu. Problemy zdrowotne kierowcy z Finlandii są pokłosiem zderzenia z inną zawodniczką, które miało miejsce podczas pierwszego wyścigu na Hockenheim. Swoją szansę dostały zawodniczki rezerwowe: Vivien Keszthelyi oraz Sarah Bovy. Obie jednak nie ukończyły wyścigu. Bolid Bovy zapalił się podczas startu wyścigu, a Keszthelyi nie zdążyła odpowiednio zareagować na wypadek, w którym uczestniczyła Polka i również znalazła się poza torem.

Klasyfikacja drugiego wyścigu W Series prezentuje się następująco:
1     Beitske Visser        
2     Jamie Chadwick        
3     Alice Powell        
4     Marta Garcia        
5     Sarah Moore        
6     Tasmin Pepper        
7     Fabienne Wohlwend        
8     Miki Koyama        
9    Vicky Piria        
10     Naomi Schiff        
11    Caitlin Wood        
12    Shea Holbrook        
13    Jessica Hawkins        
14    Megan Gilkes        
15    Sabré Cook        
16    Gosia Rdest        (nie ukończyła wyścigu)            
17    Esmee Hawkey    (nie ukończyła wyścigu)            
18    Vivien Keszthelyi    (nie ukończyła wyścigu)            
19    Sarah Bovy        (nie wystartowała)       

Po dwóch z sześciu rund Gosia Rdest, mimo niefortunnego ostatniego weekendu znajduje się w połowie stawki. Klasyfikacja punktowa przed startem w Misano przedstawia się następująco:

1    Jamie Chadwick        43
2    Beitske Visser        37
3    Alice Powell            33
4    Marta Garcia            27
5    Sarah Moore            20
6    Fabienne Wohlwend        14
7    Tasmin Pepper        12
8    Miki Koyama            10
9    Vicky Piria            2
10    Gosia Rdest            2
11    Caitlin Wood            1
12    Naomi Schiff            1
13    Jessica Hawkins        0
14    Sabré Cook            0
15    Shea Holbrook        0
16    Esmee Hawkey        0
17    Megan Gilkes            0
18    Emma Kimilainen        0
19 R    Vivien Keszthelyi        0
20 R    Sarah Bovy            0

W Series, to nowy serial wyścigowy dedykowany tylko i wyłącznie dla kobiet. Podczas inauguracyjnego sezonu 2019, panie zmierzą się podczas sześciu rund, które towarzyszyć będą weekendom wyścigowym DTM. Osiemnaście kobiet z 13 różnych krajów będzie tworzyło historię motorsportu jako pierwsza w pełni kobieca seria wyścigowa single-seaterów. Każda z zawodniczek będzie miała do dyspozycji taki sam bolid Formuły 3 Tatuus T-318. Pojedynczy wyścig trwać będzie 30 minut. Wyścig poprzedzać będą kwalifikacje i dwa treningi. Pula nagród wynosi 1,5 mln dolarów.

Kalendarz na resztę sezonu:
    
7 – 9 czerwca | Misano
5 – 7 lipca | Norisring
19 – 21 lipca | Assen    
10 – 11 sierpnia | Brands Hatch

Gosię wspierają: Ravenol, Bilstein, Bahco, Epos, DeWalt, A/B/C, Emka S. A., Olimp Sport Nutrition, SkyDental

Najnowsze